autor: 000Lukas000 » 08 lip 2012, 11:36
Obawiam się że spirytyści nie dopuszczają kogoś do seansu od tak, nie jesteśmy amatorami nie mającymi bladego pojęcia o tym co robią i siadającymi między świeczkami, stanowiło by to poważne zagrożenie na które nie można sobie pozwolić.
Z wywołaniem natomiast bliskiej osoby wiąże się wiele trudności, osoba ta jeśli niedawno zmarła może być jeszcze w szoku, może równie nie być zdolna skomunikować się z nami jeśli ma jakieś obowiązki lub wcieliła się ponownie.
Po za tym jest jeszcze duże niebezpieczeństwo ze strony duchów niskich które lubią podawać się za naszych zmarłych krewnych by zyskać nasze zaufanie a w ten sposób i kontrolę.
Wywołanie ducha z imienia i nazwiska nie gwarantuje ci że zjawi się ten o którego ci chodzi, nic tego nie gwarantuje dlatego potrzebna jest spora wiedza. Trzeba mieć też zaufanego opiekuna grupy który zapewni bezpieczeństwo.
Polecam ci po prostu porozmawiać z dziadkiem za pomocą myśli, a nie porywać się od razu na seanse. Wielu z nas straciło bliskich, niektórzy może nawet mieli by powody by się z nimi skontaktować, jednak świadomi zagrożeń wolimy wykazać się cierpliwością i poczekać na ponowne spotkanie.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;
Ew. Wg. Spirytyzmu