Tak jak napisalam wczesniej nie widze ich fizycznie. Czuje ze ktos jest, nastepnie pokazuja sie obrazy jak ta osoba wyglada, jak jest ubrana, jaki ma wyraz twarzy itp. ale sa to obrazy w glowie a nie fizycznie przede mna. Tak samo odfbieram ich wypowiedzi jako mysli w głowie a nie slysze uszami jako szept np. Natomiast potrafie "odczytac" barwe i ton glosu jakim mówią. Koleżanka sprawdza tarotem wyglad i zazwyczaj sie zgadza. Ponadto smierc jaka podaje owy "duch" potwierdza sie kolezance w kartach.
Zadaje pytania bo chce pomóc, mam III stopień Reiki wiec za jej pomocą pokazuję im droge i staram sie przeprowadzac. jedni chca isc natychmiast, inni prosza o powiadomienie bliskich lub pomoc w odszukaniu ich.
Nie rozumiem pytania o biologie, ale mialam ją jakieś 20 lat temu hahahah.
Jak sie zachowuja? roznie. jedno stoja, inni sie ruszaja i chodza po pokoju.
Zazwyczaj zajmuje sie tym popołudniem lub wieczorem bo przedpołudniem pracuje, choc rano tez sie zdarza. Wieczorem jak przystało na porę dnia mam zapalone światło dośc jasne. Zdarza mi sie również iż bedąc w pracy równiez czuje czyjąs obecnosc natomiast nie prowokuje dialogu bo nie mam na to warunków.
Generalnie pytam o rzeczy mogace mu pomóc w zidentyfikowaniu ducha i udzieleniu pomocy. Dlatego napisalam ze nie zgadzaja mi sie nazwy miejscowosci,bo jesli mam wysłac reiki to musze wiedziec gdzie.Podaja imiona i nazwiska,zawody np. itp.
Zawsze mnie to intrygowało, ale nigdy nie wywolywałam duchów bo sie bałam zobaczyc fizycznie.Nigdy tego nie chciałam...Zaczeło sie po prostu samo z dnia na dzień po inicjacji na II stopień reiki.
