Jul pisze:Co do podanego wyżej programu - materiał jest ok, ale irytuje mnie określanie mianem sekty każdej grupy ludzi, która różni się czymś od KK.
Sam Kościół przecież też od zawsze podsyca wizję końca świata (nawet kiedyś określał daty, teraz już dał sobie spokój) od czasów pierwszych apostołów (wierzono wówczas zgodnie ze słowami Chrystusa, że apokalipsa nastąpi w tym samym pokoleniu), przez millenium średniowieczne (panika za papieża Sylwestra w roku 1000r.), aż do przepowiedni fatimskiej (ostatnio wyczytałem rewelację, że tylko dzięki wstawiennictwu Jana Pawła II u Matki Boskiej, nie mieliśmy wojny atomowej w 1985r ). A jakoś nikt nie nazywa KK sektą, mimo, że sam spełnia wszystkie "kryteria" różnych łówców sekt. Słowo sekta nabrało w Polsce wymiaru ideologicznego...
Wydaje mi się, że Jul niepotrzebnie się unosi (i nie mam na myśli lewitacji
Konrad pisze:W pełni się zgadzam z wypowiedzią Jula. Słowo sekta jest tutaj nieco naciągane, choć po prostu wygląda na to, że zaczęto nim określać każdą grupę, która próbuje kimś manipulować. Trochę to przykre, tym bardziej, że ludziom kojarzy się wówczas z jakimś sprzeciwem wobec KK.
Prawdą jest też, że Kościół spełnia wszelkie punkty bycia sektą (szczerze powiedziawszy nawet bardziej niż spirytyzm), ale dla mnie jest to zupełnie bez znaczenia. Staram się patrzyć jedynie na dobre rzeczy, a tych Kościół robi wiele. I dopóki je będzie robił, widzę dla niego miejsce na naszej planecie![]()
Drogi Konradzie, może podaj te punkty "bycia sektą", które spełnia Kościół Katolicki, bo piszesz, że spełnia je wszystkie.... Osobiście widzę sekciarski rodowód, jakim jest oczywiste oderwanie od judaizmu, ale co dalej? No i oczywiście co takiego powoduje, że katolicyzm sektą jest, a inne wyznania i religie już nie, bo piszesz jedynie o Kościele Katolickim... Prowadzisz opiniotwórczy w dużej mierze serwis i poniekąd ten fakt zobowiązuje do rzetelności nie tylko merytorycznej, ale i publicystycznej. Wydaje mi się, że trzeba trzymać pewien poziom dyskusji, żeby spirytyści w Polsce nie byli postrzegani jako wrodzy religii, zwłaszcza Kościołowi Katolickiemu (i chyba tylko jemu), podczas gdy wielu spirytystów to katolicy, a wielu utytułowanych akademicko księży zrobiło wiele dla tematu, jak np. o. Francoise Brune, o. Ernetti, o. A. Resch i inni, a także duchowni innych wyznań, że wspomnę o księżach anglikańskich czy pastorach metodystycznych. Zrozumiałbym Twój wywód na temat sekciarskiego charakteru Kościoła Katolickiego gdybyc napisał, że wypełnia kilka, wiele czy nawet szereg znamion o tym fakcie świadczących, ale że wszystkie, to chętnie zapoznam się z kryteriami takiej oceny. Pozdrawiam i zapewniam, że różnice w poglądach zbliżają dżentelmenów
