Dziwny sen

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Dziwny sen

Postautor: Angouleme » 15 kwie 2012, 13:00

Witam

Moja koleżanka zwróciła się do mnie z prośbą o zinterpretowanie jej snu, jednak sam nie potrafiłem tego zrobić. Być może Wy bylibyście w stanie to zrobić :) oto co napisała:
Poszłam spać koło 2:30. Przyśniła mi się Kamila, Ola i Julita (jej koleżanki). Żegnałyśmy się z nimi. Kamila i Ola poszły w swoją stronę a ja z Julita w swoją. Na koniec Julita krzyknęła do Kamili, że zadzwoni potem. Gdy już dalej odeszłyśmy zapytałam się Julity czy dzwonią do siebie często. Powiedziała, że tak, że się zaprzyjaźniły. Wszystko to działo się na dworzu, między blokami, w nocy. Poszłam z Julitą między taki tunel z drzew (po obu stronach chodnika, rosły gęste drzewa) Było tam bardzo Ciemno, więc potanowiłam wyjąć telefon, żeby choć troche sobie poświecić. Zanim to zrobiłam, z rąk wypadła mi gumka do włosów. Powiedziałam Julicie, żeby poczekała na mnie, bo muszę ją znaleźć. Przystanęłam, ale Jula nie zatrzymała się. Widziałam jej twarz, jak powoli znika w ciemnościach i śmieje się do mnie, trochę jakby szyderczo. Znalazłam się w kompletnej ciemności. Wydawało mi się, że nie jestem sama, bałam się. Chwilę potem zrozumiałam, że to sen i mogę go kontrolować. Chciałam, żeby zrobiło się jasno, lecz to nie podziałało. Postanowiłam, że się wybudze. Po obudzeniu się, od razu złapały mnie wibracje. Wiedziałam, że to OOBE (wyjscie ciała astralnego z ciała fizycznego ). Ucieszyłam się, bo dawno tego nie doświadczyłam. Ręce ciała astralnego jakby same się podniosły, i w końcu usiadłam na łóżku. Z trudem otworzyłam oczy. Byłam w swoim pokoju. Wszysto było takie same, oprócz tego, że miałam podniesioną roletę na oknie. W rzeczywistości była opuszczona. Chciałam wylecieć przez to okno na dwór, ale coś jakby trzymało mi nogi, nie mogłam się oderwać od łóżka. Próbowałam kilka razy i nic. Poprosiłam Opiekuna o pomoc, ale nie dostałam jej. Oczy powoli zaczęły mi się zamykać, więc pomyślałam, że to wszystko wina nie dostrojenia się. Zaczęłam pocierać ręka o ręke. Chwilę potem usłyszałam głos, jakby z translatora. Mówił mi coś, ale ja zdołałam zapamiętać tylko kilka rzeczy. Pytał się mnie czy pamiętam o płonących duszach. Odparłam, że nie. Potem powiedział coś w stylu 'nie ma tych, których nie ma'. Następnie zaczął powtarzać 'przebacz'. Robił to coraz szybciej, a jego głos był coraz bardziej wysoki. W końcu uklęknęłam, złożyłam ręce jak do modlitwy, i powiedziałam, że przebaczam. Chwilę potem wróciłam już do mojego ciała.
Ostatnio zmieniony 15 kwie 2012, 19:43 przez Angouleme, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
Angouleme
 
Posty: 20
Rejestracja: 08 sty 2012, 16:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dziwny sen

Postautor: Zbyszek » 15 kwie 2012, 14:30

Samego snu, dla mnie nie ma sensu wyjaśniać, ale zalecał bym ci uważać na duchy/ducha/ które mogą próbować cie opętać. Często nie zdajemy sobie sprawy jaki wpływ ma na nas, świat duchowy. W podobnym wypadku zalecono mi to samo.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Dziwny sen

Postautor: Luperci Faviani » 22 kwie 2012, 00:04

Według mnie to mogą być autentyczne wspomnienia. Generalnie, zakończenie jest piękne, więc chyba nie ma się czym martwić. Osoby prawdziwie przebaczające nie muszą się niczego obawiać.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość