autor: 000Lukas000 » 03 kwie 2012, 14:35
Też się nie zgadzam z twierdzeniem że ich życie opiera się tylko na medytacji i jest zamknięte w czterech ścianach, bo tak nie jest, choć pewnie i są takie przypadki.
Wzbraniam się tylko przed dwoma rzeczami, by nie nazywać ich wyższymi duchami, można co najwyżej stwierdzić, że niektórzy z nich mogą być wysoko rozwinięci w rozumieniu ZIEMSKIM,a my, ziemianie, jesteśmy na niskich szczeblach w rozwoju, trafnie można powiedzieć, duże ryby w małym stawie.
No i nie uważam że medytacje można traktować jako źródło prawdy absolutnej, ponieważ mimo iż medytacja może wyciszyć człowieka, mimo iż może sprzyjać dobrym przemyśleniom, może również spowodować błędne wnioski, zresztą dobrym przykładem jest tu Buddyzm, religia Ateistyczna, jak sam Dalajlama uczciwie stwierdził.
Pewnie działa tu ta sama zasada gdyby człowiek prehistoryczny spotkał nowożytnego, bardzo szybko nazwał by go Bogiem, a czy miał by rację? Podobnie w medytacji jeśli człowiek pojmie że jest w stanie więcej zrozumieć, to powie, jestem Bogiem.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;
Ew. Wg. Spirytyzmu