Lucas...karma to dzialanie...czyli to co myslisz, to co mowisz i to co czynisz...
Kazdy czlowiek zachowuje sie tak na ile mu pozwala stan jego swiadomosci...a to jest uzaleznione ile razy sie juz wcielal , ile doswiadczyl., ile przecierpial i czy odrobil zadania domowe...czy wyksztalcil w sobie pokore oraz inne pozytywne cechy...czyli mloda dusza, stara dusza....
Gdy czlowiek osiagnie pewien poziom dojrzalosci zaczyna poszukiwac duchowosci....
I wielu ludzi wchodzi na sciezke, ktora pozwoli mu przyspieszyc oczyszczanie oraz rozwoj duchowy. Rozwoj duchowy to inaczej rozwoj moralny a takze poszerzanie swiadomosci. Medytacja umozliwia doswiadczenie PRAWDY. W ten sposob nie trzeba wierzyc slepo ale juz sie wie. Chrzescijanstwo takze zna medytacje, ktora nazywa kontenplacja...i ostatnio ksieza bardziej swiatli wracaja do tych praktyk...
W buddyzmie nie tylko medytacja sie liczy ale takze praca nad swoim charakterem...
Oczywiscie, ze nie trzeba sie zamykac w kalsztorach ale pewien etap wyciszenia jest taklze wskazany...
Wobec wielosci wcielen gdy jedno wcielenie poswiecisz na medytacje wklasztorze przy niesie to wielkie korzysci dla ciebie w przyszlkym wcieleniu...poniewaz oczyscisz swoja karme...i oczyszczony bedziesz mogl wiecej zdzialac dobrego w swiecie...

