czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: zalamany » 03 mar 2012, 00:51

Witam, jestem tu nowy więc proszę o wyrozumiałość. Mój problem polega na tym że 4 miesiące temu umarła moja koleżanka z dawnych lat, była bardzo bliska mojemu sercu, jednak od dłuższego czasu nie miałem z nią kontaktu a o śmierci dowiedziałem się niedawno,była młoda i śliczna, traktowałem ją jak siostrę, od ponad tygodnia nie byłem trzeźwy, ta sytuacja mnie przerosła, czy jest jakaś możliwość kontaktu z nią? bardzo tęsknię i często płaczę. Nie mam już siły na nic, więc chyba to jest ostatnie miejsce do którego sie zwracam, bardzo proszę o poważne potraktowanie tego tematu i nie pisanie że czas leczy rany:(
zalamany
 
Posty: 2
Rejestracja: 03 mar 2012, 00:38

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: Voldo » 03 mar 2012, 02:10

Cześć :)

No to tak...
Na początek - możesz napisać, jaka była ona "za życia" i w razie możliwości w jaki sposób zmarła (czy w jakimś wypadku, czy też jakoś "spokojniej")? W sensie czy była dobra dla innych i takie tam (ma to służyć temu, żeby wstępnie móc Ci powiedzieć, jaka może być jej sytuacja teraz) - oczywiście jeśli nie chcesz odpowiadać na to pytanie, to nie odpowiadaj.

Po drugie - tym, co możesz zrobić dla siebie jak i dla niej, to pomodlić się. I nie mówię tutaj o modlitwie z wyklepanych regułek, tylko normalnej rozmowie. Choćby tak, żebyś do niej mówił, jakbyś z nią rozmawiał. Jeśli jest w złej sytuacji, pomoże jej to, bo będzie wiedzieć, że o niej nie zapomniano, a jeśli w dobrej, no to cóż - nie zaszkodzi :)
Warto też się pomodlić do Stwórcy (jeśli w niego wierzysz) oraz do Twojego Ducha opiekuna (aka Anioła Stróża), do jej Duch opiekuna oraz do dobrych Duchów o pomoc zarówno Tobie jak i jej.

Po trzecie musisz wiedzieć, że coś takiego jak śmierć nie istnieje (chociaż o tym, podejrzewam, że wiesz). Wiedz również o tym, że zbytnie opłakiwanie jej "śmierci" nie pomoże zbytnio ani Tobie, ani jej. Wiedz, że nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma w sobie jakiś (czasem ukryty) sens. Musisz wiedzieć również o tym, że na pewno kiedyś i to jeszcze nie raz, się z nią zobaczysz. Więc ona gdzieś tam jest, kto wie, być może stoi w tym momencie obok Ciebie i jest smutna, że jakoby przez nią jesteś nieszczęśliwy.

Jeśli chodzi o kontakt poprzez media... Po pierwsze w naszym kraju jest raczej niewiele wiarygodnych mediów, a poza tym, to nawet, jeśli by jakieś się znalazło, to na drodze może być wiele przeszkód w skontaktowaniu się z nią (np. już się ponownie wcieliła, jej sytuacja nie pozwala jej na kontakt itd.)...
Więc tutaj niestety raczej nikłe szanse.

Być może jesteś tutaj tylko, że tak powiem, by uzyskać jakieś odpowiedzi dotyczące tej sprawy, jednak jeśli chciałbyś się dowiedzieć czegoś więcej o spirytyzmie (warto, historia, jak i to forum, pokazuje, że spirytyzm pomógł wielu osobom po stracie kogoś bliskiego), to polecam Ci przeczytać książki:
Księga Duchów, Niebo i piekło według spirytyzmu, Ewangelia według spirytyzmu, Księga Mediów oraz ogólnie całą resztę z http://www.rivial.pl
Jednocześnie mogę Cię zachęcić do posłuchania wykładów na http://www.spirytyzm.pl jak i różnych na YT.
Również mogę powiedzieć, że jeśli byłbyś "w odpowiednim miejscu" to miałbyś szansę porozmawiać z kimś na żywo - więc jeśli możesz, to napisz, w którym mieście mieszkasz (no chyba, że za granicą, to co innego) :)

I pamiętaj - śmierć nie istnieje (jest tylko uwolnieniem się z więzów ciała materialnego, które dla Ducha jest jakoby ubraniem), więc nie ma co się załamywać :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: 000Lukas000 » 03 mar 2012, 09:12

Współczuje ciężkiej sytuacji, tak jak powiedział Voldo módl się za nią.
Każdy seans w którym można było by skontaktować z zmarłą bliską nam osobą niesie wiele zagrożeń dlatego raczej pyta się o taką osobę opiekuna grupy(ducha), on jako że wie jaka jest jej sytuacja w jej życiu w sferze duchowej, może udzielić informacji a jeśli jest taka możliwość to sprowadzić. A w Polsce spirytyzm jest jeszcze młody.

Jednak jak wielokrotnie się działo, poznanie spirytyzmu, a więc poznanie działania świata duchowego i tego co się dzieje z zamarłymi po śmierci, tego jak nasze sfery współpracują, bardzo pomaga w takich sytuacjach dlatego też Voldo zaproponował ci to.

O jednym możemy cię zapewnić, a niektórzy z nas zyskali już kilka osobistych namacalnych jak i pisanych dowodów że świat duchowy istnieje a nie jest mrzonką, twoja koleżanka nie umarła, tylko jej ciało materialne się zużyło, dalej może przebywać na ziemi, tylko w swoim ciele duchowym, mniej materialnym niż to ziemskie, i nie jeden raz mogła już cię odwiedzić i zapewne nie raz odwiedzi, tylko ty możesz jej nie wyczuwać np. z powodu tego że nie masz wystarczającej medialności ale i to może się zmienić.

Trzymaj się, ona na pewno nie chciała by, byś popadł w nałóg tylko dlatego że jej ziemskie ciało się zużyło, ona istnieje, żyje, i zobaczycie się po raz drugi jak tylko twoja droga na tym świecie w swoim czasie dobiegnie końca.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: Voldo » 03 mar 2012, 10:17

000Lukas000 pisze:zobaczycie się po raz drugi jak tylko twoja droga na tym świecie w swoim czasie dobiegnie końca.

Albo nawet szybciej ;)
Reinkarnacja w końcu czasem od czegoś jest, czyż nie?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: 000Lukas000 » 03 mar 2012, 11:26

tak ale w czasie inkarnacji przeważnie zacierane są wspomnienia a odzyskujesz je dopiero po powrocie do domu. :D
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: Voldo » 03 mar 2012, 12:02

Jednakże osoba dalej pozostaje tą samą osobą :D

Dobra, ale już może skończmy te dysputy na temat reinkarnacji, bo to nie miejsce na to :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: Zbyszek » 03 mar 2012, 15:01

Drogi zalamany strata kogoś bliskiego, zawsze jest bardzo bolesna i nikt twego bólu nie jest wstanie całkowicie zlikwidować. Możemy tylko próbować, pocieszyć cie, mówiąc ci ze śmierć nie istnieje, ze posiadamy wiele reinkarnacji cielesnej, ze jeżeli jest wam pisane być razem, na pewno jeszcze się spotkacie. Te i inne prawdy które możemy tu przytoczyć, dają nam wszystkim nadzieje na lepsze jutro. Jedynym sposobem, jakim ci mogę polecić, na zobaczenie lub porozmawianie z twoja znajomą jest sen. Tak sen jest naszym niezawodnym sposobem, na porozumiewanie się z tamtym światem. Podczas snu nasza dusza uwalnia się od węzłów materii/ciała/ i w ten sposób podróżuje po świecie duchowym. Kładąc się do snu, poproś w modlitwie swoich opiekunów duchowych o pomoc i spokój i leząc już w łóżku myśl o twej znajomej, wspominając dobre chwile spędzone z nią, jaka była co ci się w niej podobało, same dobre myśli. Jeżeli sytuacja jej pozwoli, przyjdzie do ciebie by cie pocieszyć. Może po przebudzeniu nie będziesz tego pamiętał, ale będziesz czul spokój wewnętrzny i ulgę.
Powodzenia i Wytrwałości!!
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: kasiek7771 » 03 mar 2012, 22:39

Witaj
Współczuję Ci bardzo i tak jak Ty trafilam tu po śmierci bliskiego - szukałam kontaktu z nim - ale dowiedziałam się, że to malo możliwe - że nawet jeżeli na siłę uda mi się zorganizować seans to duże prawdopodobieństwo, że nawiążę kontakt z duchem, który będzie podszywał się pod bliską mi osobę - bo duchy nizsze często oszukują i bawią się nami jeżeli im to umożliwimy.

Uświadom sobie, że Twoja znajoma istnieje. Cierpi kiedy czuje że Ty cierpisz.
Przypominaj sobie radosne chwile, które razem spędziliście, uśmiechaj się do nich i do niej,to na początku nie jest łatwe ale będzie was łączyć.

Pomyśl, że ona jest w innym miejscu do którego ty też trafisz i sie spotkacie - jak podrożni bo życie to podróż do tego własnie miejsca - możesz nawet poprosić ją o modlitwę za Ciebie ale przedewszystkim ty wspieraj ją swoją modlitwą - tak napewno jej pomożesz.

Trzymaj się cieplutko
Wszystkiego dobrego

"Zegnając przyjaciela nie placz, ponieważ jego nieobecnosć ukaże Ci to co w nim najbardziej kochasz" - i to za co mu podziekujesz jak się znowu spotkacie.
kasiek7771
 
Posty: 27
Rejestracja: 30 lis 2011, 21:44
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: Nikita » 06 mar 2012, 12:58

Jestesmy podroznikami na tej ziemi i spotykamy sie tylko na chwile...smierci nie ma ale sa rozstania...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: czy ktoś jest w stanie mi pomoc?

Postautor: 000Lukas000 » 06 mar 2012, 16:34

Wielu ludzi uważa że można się przez pismo automatyczne kontaktować z kosmitami, tak właśnie zostały ludziom dane przekazy niejakich plejadian i na podstawię właśnie pisma automatycznego otrzymuje przekazy projekt cheops.

Szkoda że Bóg do medialności nie daje od razu w pakiecie wiedzy która może ochronić użytkownika.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości