autor: atalia » 06 gru 2011, 14:31
Sprawa posrednio zwiazana z powyzszym tematem,do poruszenia której zainspirował mnie wczorajszy dokument BBC(bardzo cenię za wysoki profesjonalizm)o znalezienieu tzw."ogniwa posredniego"między zwierzęciem a człowiekiem.Rzecz traktuje o znalezisku sprzed 47 (sic!)milionow lat-jest to szkielet niewielkiego zwierzątka,należącego do ssaków naczelnych, w budowie którego znaleziono pewne kości całkowicie podobne do kosci ludzkich,m.in chodziło tu o budowę stawu skokowego,umożliwiajacą poruszanie się w pozycji pionowej.
Czy zwierzę to rzeczywiscie jest tym od dawna poszukiwanym brakujacym ogniwem?Tego niestety nie stwierdzono w 100% i sprawa nadal pozostaje w sferze domnieman,choć zajmujący się problemem naukowcy (i nie co się dziwić)obstaja przy swoim,twierdząc,ze rzeczywiscie tak jest.Jednak w całej sprawie mocno zastanawia fakt,że badający skamieliny wybitni fachowcy,z których aż bucha zaprzysiegly ateizm,wielką uwagę przywiazują do budowy szkieletu znalezionych stworzen,nie zajmujac się zbytnio sprawą ich ewolucji umysłowej .Jeżeli przyjmiemy,ze ewolucja budowy ssaków naczelnych prowadząca do postawy wyprostowanej i dalej powstania gatunku homo sapiens trwała miliony lat,jak krótko trwa historia cywilizacji ludzkiej,nawet jeśli za jej początek przyjmiemy hipotetyczny moment porozumiewania się za pomocą mowy.Od czasu pierwszych upraw rolniczych do lotów kosmicznych i telefonów komórkowych upłynęło zaledwie kilka czy kilkanaście tysiecy lat.Pytanie-czy piorunujący wręcz rozwój intelektu nastapil samoistnie,czy też zostal zainspirowany z "zewnątrz"?