Luperci Faviani pisze:prawdziwy spirytysta nie może być równocześnie chrześcijaninem, gdyż w wielu punktach spirytyzm podważa idee Kościoła, np. spirytyzm inaczej patrzy na ukrzyżowanie Chrystusa niż Kościół, a jeżeli ktoś nie wierzy w zbawczą moc śmierci Jezusa na krzyżu, to nie powinien również uważać się za chrześcijanina.
Piszesz, że spirytyzm nie zgadza się z ideami Kościoła... Pytanie: czym jest chrześcijaństwo? Czy chrześcijaństwo jest wiarą w boskość Jezusa, w to, że umarł na krzyżu za nasze grzechy? Czy też może wiarą w to, że słowa Chrystusa wskazują ludziom drogę do tego, jak postępować? Wydaje mi się, że chrześcijaninem należy nazywać człowieka, który podąża śladami Chrystusa, przede wszystkim tam, gdzie jego słowa są najistotniejsze, czyli w kwestiach moralności.
Podejście spirytystów do idei chrześcijańskich jest bliskie pierwszym chrześcijanom. Nie ma dogmatów, dziwnych obrzędów, czy idei... Po prostu propagowana jest idea, że wszyscy ludzie są braćmi i że powinniśmy kochać także naszych nieprzyjaciół. Czyli spirytyzm idzie drogą, którą wyznaczył Chrystus. Takie jest moje zdanie.
Fakt, że spirytyzm nie zgadza się z niektórymi ideami Kościoła, nie oznacza, że nie ma w nim wielu elementów chrześcijańskich. Czasem jest on nawet dużo bliższy ideom, które głosił Chrystus niż rozmaite kościoły i wyznania, które narodziły się bazując na słowach zawartych w Nowym Testamencie.
