Na pewno każdy z nas wielokrotnie zetknał się ze stwierdzeniem,ze "w zaswiatach czas nie istnieje".Nam,przyzwyczajonym do ziemskiego linearnego postrzegania czasu wydawało sie to niepojęte.Jednak teraz,gdy stanęlismy przed nieudowodnionym wprawdzie jeszcze do konca faktem istnienia predkosci nadświetlnej ,wydaje się to coraz bardziej zrozumiałe.
Załozmy,ze pewne czastki elementarne podróżuja szybciej od światła...jesli tak jest naprawde,czas przestaje istnieć!
Ciała "fizyczne"z pewnościa takiej podróży by nie zniosły,ale "niefizyczne"
