O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: September518 » 27 wrz 2011, 18:27

Artur! Pewnie się powtórzę, zdubluję innych, ale odnoszę wrażenie jakbyś nie miał pewności co do swojego nawrócenia i na siłę szukasz zaczepki ideologicznej przez swoje manifestacje na forum.
Wykazano tutaj dużo dobrej woli dla Twoich poglądów, a Ty dalej brniesz, kluczysz jak Świadek Jehowy. Tylko, że oni chodzą parami.
September518
 
Posty: 67
Rejestracja: 28 lip 2011, 11:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 27 wrz 2011, 19:08

Voldo pisze:http://pl.wikipedia.org/wiki/Satanizm_laveya%C5%84ski

"Peter H. "Petey" Gilmore – amerykański pisarz i Najwyższy Kapłan Kościoła Szatana.
Peggy Nomeupau Nadramia – amerykańska dziennikarka i kapłanka."
"Punktem odniesienia dla satanizmu jest wiara w istnienie „zasady życia” jako siły personifikującej moc natury, w tym seksualność i inne popędy. Szatan (inne używane nazwy to Lucyfer, Belial, Lewiatan, Baphomet czy Set) nie ma wiele wspólnego z piekłem, opętaniem, ofiarami z ludzi i zwierząt i nie jest demonem ani upostaciowionym złem."

No i po raz kolejny radzę poczytać o czym mówi satanizm, a później o nim pisać :)



N no właśnie, przydało by się abyś poczytał...
Rozajów satanizmu jest wiele, ty zacytowałeś fragment z wikipedii dotyczący satanizmu laveyańskiego,
http://pl.wikipedia.org/wiki/Satanizm_laveya%C5%84ski

Satanizm laveyański (filozoficzny) − system filozoficzny stawiający na najwyższym miejscu w hierarchii świata jego przedstawiciela oraz całkowite zaspokajanie swoich potrzeb wyłącznie na podstawie rachunku strat i zysków (przy czym za zysk uznać można również zaspokojenie potrzeb bliskiej osoby).
Odwołuje się często także do symboli zła w kulturze judeochrześcijańskiej, jednak nie jest systemem religijnym (w przeciwieństwie do satanizmu teistycznego).


Mam tutaj fajne omówienie odłamów satanizmu
strona źródłowa :
http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index. ... -satanizmu


Główne odłamy satanizmu Autor: Redakcja
Wbrew obiegowym opiniom, wyznawcy Szatana nie skupiają się w jednym środowisku, ale dzielą się na wiele nurtów. Wyodrębnić można pięć głównych odłamów satanizmu: lucyferystyczny, subkulturowy, ideologiczny, okultystyczny i wampiryczny. Klasyfikacja powstała w oparciu o nasz tekst zawarty w "Posłańcu Serca Jezusowego".

Lucyferyzm - wiara w Lucyfera jako prawdziwego boga, który ma posiadać zdolność pokonania Boga chrześcijan. Jest to jedyna spośród sekt satanicznych, gdzie jest mowa o Bogu jako Bycie osobowym. Pozostałe kulty w różnym stopniu skłaniają się ku ateizmowi, a swój bunt odnoszą nie tyle do Stwórcy, co do Dekalogu, zasad moralnych i religii chrześcijańskiej. Lucyferianizm jest najstarszą z odmian satanizmu, ma swoje korzenie w średniowiecznych nurtach antychrześcijańskich. Jego członkowie organizują czarne msze i inne obrzędy, będące karykaturą katolickich praktyk religijnych. W czasie takich "antynabożeństw" profanuje się świętości (skradzione Hostie, przedmioty liturgiczne), podpisywane są cyrografy, dochodzi do rytualnych gwałtów i składania ofiar ze zwierząt, a nawet z ludzi. Ten odłam satanizmu ma charakter hermetyczny, istnieje określona hierarchia, a kandydaci są weryfikowani w długotrwałym procesie wtajemniczania.

Satanizm subkulturowy
- zwany też cmentarnym, lub kwaśnym, nie posiada żadnej hierarchii ani struktury. Poszczególne grupy wyłaniają się samoistnie z niewielkich środowisk rówieśniczych na zasadzie panującej mody. Wspólnym mianownikiem jest postawa antykościelna, która łatwo się przeradza w profanacje kościołów i cmentarzy. Ten odłam jest najbardziej popularny wśród przeciętnej i patologicznej młodzieży. Sataniści subkulturowi wyróżniają się czarnym strojem i demonicznym makijażem, zwykle są fanami heavy metalu, nie stronią od twardych używek (alkoholu, narkotyków), propagują "wolną miłość". Zazwyczaj inspirują się obrzędowością pozostałych odłamów satanistycznych i w oparciu o ich okultystyczne podręczniki sami próbują przeprowadzać ciemne rytuały. Mimo takiego naśladownictwa inne nurty satanistyczne zdecydowanie wyrzekają się pokrewieństw z satanizmem subkulturowym.

Satanizm ideologiczny - kształtuje satanistyczną elitę i skupia osoby wykształcone, dbające o dobre wrażenie zewnętrzne. Członkowie nie wierzą w istnienie osobowego diabła, zło uznają za integralną część tożsamości człowieka, a Szatana za symbol wolności. Organizują się głównie za pośrednictwem stron internetowych, skąd czerpią wiedzę sataniczną i wyszukują nowych adeptów. Zaplecze ideologiczne Kościoła Szatana stanowią pisma Antona Szandora La Veya, np. Biblia Szatana, Współczesna czarownica i Rytuały satanistyczne. Niejednokrotnie tworzą własne podsystemy filozoficzno-religijne. Satanizm ideologiczny odżegnuje się od fizycznej brutalności satanizmu subkulturowego, niemniej sam jest bardziej niebezpieczny i wyrafinowany w działaniu. Sataniści oddziaływają głównie poprzez indoktrynację ideologiczną, propagowanie idei pozostających w sprzeczności z chrześcijańską wiedzą. Pod płaszczykiem wyzwalania od dogmatów i przesądów przemycają ideę człowieka będącego zarówno bogiem, jak i zwierzęciem. Taki człowiek sam sobie ma ustalać zasady moralne i kierować się przy tym własną korzyścią i przyjemnością. Istnieją pewne grupy, które stawiają członkom za cel ukończenie przynajmniej dwóch kierunków studiów i perfekcyjne poznanie języków obcych po to, by zdobyć autorytet w otoczeniu i łatwiej pozyskiwać nowych członków. Ich celem jest przeniknięcie w określone struktury społeczne i wywieranie wpływu na ludzi pozbawionych moralnego kręgosłupa. Satanizm ideologiczny zabija w człowieku wiarę, nadzieję i miłość, stawiając w ich miejsce oświeceniowy racjonalizm, relatywizm i hedonizm.

Satanizm okultystyczny - oddaje cześć osobowemu diabłu, pogańskim bożkom lub upersonifikowanym siłom natury. Przykładem jest Świątynia Seta (staroegipskiego bożka), założona przez Michaela Aquino w 1975 roku. Satanizm okultystyczny kładzie nacisk na rozwój umiejętności magicznych oraz komunikowanie się ze złymi duchami poprzez różne rytuały. Mają one pomagać w osiąganiu doraźnych celów (np. szkodzenie wrogom) i jednocześnie oczyszczać maga od frustracji i napięć psychicznych. Takie praktyki "samooczyszczenia" propaguje La Vey w swoich satanicznych manifestach. Duży nacisk położony jest na wiedzę ezoteryczną, spirytyzm oraz parapsychologię. Tak silne nacechowanie okultystyczne jest równoznaczne z umożliwieniem złemu duchowi destrukcyjnego oddziaływania na samych satanistów-magów oraz ich otoczenie.

Satanizm wampiryczny – to najbardziej przerażający odłam satanizmu. Ruch rozwija się stosunkowo od niedawna, ale znajduje wciąż nowych adeptów. Dominantą ideologiczną jest wiara w to, że picie krwi pozwoli danej osobie osiągnąć nadzwyczajną moc. Przy tej praktyce wykorzystywana jest krew własna, zabitych zwierząt albo przypadkowych ludzi (zwykle odciągnięta strzykawką). Jednak część wampirów odrzuca picie krwi ludzkiej preferując tzw. wampiryzm energetyczny, czerpanie z tzw. energii psychicznej innych ludzi (mamy tu do czynienia z praktykami okultystycznymi). Innym odłamem jest satanizm seksualny, kładący nacisk na energię płciową w połączeniu z perwersją oraz spirytystycznym nastawieniem na uroki, „ciała astralne” i przywoływanie demonów. Satanista wampiryczny przyjmuje postawę buntownika-indywidualisty, w ramach autokreacji unika światła, sypia w trumnie, zakłada na zęby protezy kłów albo wręcz ostrzy prawdziwe zęby. Ruch jest – podobnie jak satanizm intelektualny – rozproszony i integrujący się głównie na stronach internetowych. Spotkania odbywają się w klubach gotyckich tajemniczych miejscach, Niejednokrotnie czynnikiem zbliżającym „wampirów” jest wspólne picie krwi, praktyki okultystyczne, czasem także gry RPG. W USA istnieje kilka zorganizowanych grup wampirycznych, m.in. w Lacey istnieje świątynia wampiryzmu nakierowana na krwawe rytuały, służbę demonom i zboczenia seksualne; stamtąd wywodzi się wampiryczna Biblia.



Wspólne cechyPomimo różnorodności kultów satanicznych, w każdej z odmian można zauważyć wspólne elementy. Są to: - kult siły połączony z Nietzscheańską ideologią nadczłowieka, wyrażony poprzez irracjonalizm, egocentryzm, odrzucenie postaw pokory i miłosierdzia; - ideologia buntu przeciw Bogu (Osobie lub idei), antychrześcijaństwo i antyklerykalizm; - kierowanie się Schopenhauerowską teorią woli i popędów, hedonizm oraz apoteoza siedmiu grzechów głównych; - zamiłowanie do muzyki blackmetalowej z satanicznym przekazem w warstwie słownej, często w zapisie podprogowym i wstecznym; - zwrócenie się ku różnym formom okultyzmu, odprawianie rytuałów dla wtajemniczonych, noszenie amuletów (pentagram, odwrócony krzyż, pieczęć Baphometa, cyfra "666"). Wszystkie sekty sataniczne przypisują diabłu moc, którą posiada jedynie Bóg. Boską cześć oddają sobie samym lub demonom - stworzeniom pozbawionym skruchy i możliwości zbawienia. Kulty te należą do praktyk bałwochwalczych, które całkowicie zrywają komunię z Bogiem (por. KKK 2110 nn., 2116, 391 nn.).
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2011, 19:28 przez artur, łącznie zmieniany 2 razy
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 27 wrz 2011, 19:15

September518 pisze:Artur! Pewnie się powtórzę, zdubluję innych, ale odnoszę wrażenie jakbyś nie miał pewności co do swojego nawrócenia i na siłę szukasz zaczepki ideologicznej przez swoje manifestacje na forum.
Wykazano tutaj dużo dobrej woli dla Twoich poglądów, a Ty dalej brniesz, kluczysz jak Świadek Jehowy. Tylko, że oni chodzą parami.


To jest tylko wrażenie :)
Mam fundament (po konsultacji z jednym spirytystą budowlańcem powiem fachowo) żelbetowy. A za dobrą wolę dziękuję. Ale chciałbym Ci przypomnieć, że sam Konrad orzekł, że przysłały mnie do Was duchy aby Was (spirytystów) wystawić na próbę i niejako umocnić.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: September518 » 27 wrz 2011, 19:48

artur pisze:sam Konrad orzekł, że przysłały mnie do Was duchy aby Was (spirytystów) wystawić na próbę i niejako umocnić.


Arturze, jesteś rozbrajający. Tyle uwagi poświęcasz spirytystom. Niech Cię Bóg prowadzi.
September518
 
Posty: 67
Rejestracja: 28 lip 2011, 11:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 27 wrz 2011, 22:14

Głównym rodzajem satanizmu jest LaVey'ański... Teistyczny jest jednak dużo mniej znany, a pozostałe... No cóż...
Jednakże wbijanie do satanizmu teistycznego LaVey'a, spirytyzmu i jeszcze parapsychologii jest chyba lekką przesadą.

"Niejednokrotnie czynnikiem zbliżającym „wampirów” jest wspólne picie krwi, praktyki okultystyczne, czasem także gry RPG." - jak to się mówi językiem poniekąd growym - kkthxbye. Chociaż zapytałbym się czy chodzi o gry eR pE Gie komuterowe czy też te papierowe... Jeszcze niech powiedzą, że na sesjach RPG wywołuje się szatana...
Dobra, na tym skończę tą dyskusję.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Nikita » 28 wrz 2011, 16:43

Atalio to mialas naprawde niesamowite przezycie...moze cos w rodzaju malego Samadhi...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: atalia » 28 wrz 2011, 19:52

małe Samadhi...mogłabyś cos przybliżyć?Nie wiem,co to takiego...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 28 wrz 2011, 20:59

poczytaj w Wikipedii, trochę ci się nakreśli, sam tak musiałem zrobić ;)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Nikita » 29 wrz 2011, 13:05

Mialas taki stan bezwarunkowego szczescia i uniesienia....bardzo to piekne musialo byc.... :D
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Nikita » 29 wrz 2011, 13:06

Jezeli Artur uwaza, ze ma takie cos po kawie...to niestety ale albo sobie facet drwi albo zbytnio nie rozumie o czym mowa...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości