atalia pisze:U słynnego jasnowidza amerykańskiego Edgara Cayce zdolności mediumiczne miały rozwinac sie po tym,jak został on mocno uderzony kijem bejsbolowym.
Już raz o tym pisałem że z Cayce to nie prawda. Nie został niczym uderzony !!! Cayce w wieku 21 lat zachorował na zapalenie krtani i stracił głos, poszedł na seans hipnotyzera, bardzo modny w tamtych czasach. Hipnotyzer zaproponował pomoc, taka mała hipnoterapia. Okazało się że gdy Cayce był pod wpływem hipnozy to mówił normalnie, ale po przebudzeniu znowu miał trudności z mówieniem. Wówczas inna osoba która wprowadziła go w trans zasugerowała, gdy znajdował się pod hipnozą, aby sam opisał stan swojego gardła. Po zastosowaniu sugestii jakie Cayce dał pod hipnozą odnośnie swojego gardła, stan jego gardła uległ poprawie. Co ciekawe Cayce nigdy nie pamiętał tego co mówił i sam nie mógł wprowadzić się w trans. Zawsze potrzebował drugiej osoby. Jego działalność rozwinęła się właściwie przez przypadek. Gdy sam się wyleczył, osoba wprowadzająca go w hipnozę była ciekawa, czy może on będąc w transie opisać stan ciała innej osoby. Gdy okazało się że może, pomógł osobie która go wprowadzała w hipnozę, jego praktyka nabrała rozmachu. Co ciekawe pierwsza wzmianka o reinkarnacji w jego tzw. readingach nastąpiła dopiero po ok 20 latach odczytów medycznych, czyli związanych tylko z chorobami ciała.
Informacje pochodzą z książki Giny Cerminary "Tajemnice reinkarnacji".