O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 12 wrz 2011, 23:12

Ale tu nie chodzi o mnie czy o Ciebie. Tu chodzi o nowych użytkowników...
Może ktoś kiedyś tu wejdzie (no nie wiem, zniechęcony KK, szukającym czego innego), akurat trafi na ten temat, poczyta sobie, zobaczy na temat czego toczy się dyskusja, zniechęci się, pójdzie sobie...

To jest chyba forum spirytystyczne, nie katolickie, czyż nie?
Na forum spirytystycznym rozmawia się na tematy związane ze spirytyzmem, a nie z kościołem...

I przypominam, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Czy my jesteśmy tymi okultystami czy też nie? A jeśli nie my, to kto, że o nich tutaj wspominasz...


I jak to już ktoś kiedyś wspominał - my spirytyści nie wchodzimy na fora katolickie by szerzyć na nich przesłanie miłości płynące ze spirytyzmu, my bawimy się własnymi zabawkami we własnej piaskownicy. Gdy ktoś chce dołączyć do naszej piaskownicy i pasuje mu to, co mówi spirytyzm - przyjmujemy go. Gdy komuś popsuła się zabawka i poszukuje naszej pomocy - pomagamy jak kto może. Jednakże jeśli ktoś wchodzi do naszej piaskownicy próbując nas zwrócić ku swojej piaskownicy, z której wielu z nas wyszło - no to już jest dla mnie niezbyt fajne.

To jest oczywiście moje własne, prywatne zdanie i chcę, aby wszystko szło pod moim adresem, nie pod adresem spirytyzmu.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: methyl » 13 wrz 2011, 08:12

artur pisze:Ale kiedy Bóg dotknął mnie w swojej Łasce - zasłona rozumu się rozsypała. Za nią stał zaś Pan Jezus, który stał się dla mnie Drogą, Prawdą i Życiem.

Arturze, widzę że w gruncie rzeczy to chcesz dobrze, chociaż jesteś troszeczkę nawiedzony :mrgreen:

Czy kiedyś zastanawiałeś się co się stanie po śmierci z np. muzułmaninem, który był bardzo dobrym człowiekiem, ale który nie uważał Jezusa za wcielenie Boga tylko za zwykłego proroka, takiego jak Mahomet?
Co w/g Ciebie dzieje sie z takimi ludźmi po śmierci?
Są szczęśliwi czy nie?

Czy mógłbyś opowiedzieć coś na temat dotknięcia Bożą łaską, której doświadczyłeś?
Bardzo mnie to ciekawi.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 13 wrz 2011, 09:53

Voldo pisze:Ale tu nie chodzi o mnie czy o Ciebie. Tu chodzi o nowych użytkowników...
Może ktoś kiedyś tu wejdzie (no nie wiem, zniechęcony KK, szukającym czego innego), akurat trafi na ten temat, poczyta sobie, zobaczy na temat czego toczy się dyskusja, zniechęci się, pójdzie sobie...
To jest chyba forum spirytystyczne, nie katolickie, czyż nie?
Na forum spirytystycznym rozmawia się na tematy związane ze spirytyzmem, a nie z kościołem...

I przypominam, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Czy my jesteśmy tymi okultystami czy też nie? A jeśli nie my, to kto, że o nich tutaj wspominasz...


I jak to już ktoś kiedyś wspominał - my spirytyści nie wchodzimy na fora katolickie by szerzyć na nich przesłanie miłości płynące ze spirytyzmu, my bawimy się własnymi zabawkami we własnej piaskownicy. Gdy ktoś chce dołączyć do naszej piaskownicy i pasuje mu to, co mówi spirytyzm - przyjmujemy go. Gdy komuś popsuła się zabawka i poszukuje naszej pomocy - pomagamy jak kto może. Jednakże jeśli ktoś wchodzi do naszej piaskownicy próbując nas zwrócić ku swojej piaskownicy, z której wielu z nas wyszło - no to już jest dla mnie niezbyt fajne.

To jest oczywiście moje własne, prywatne zdanie i chcę, aby wszystko szło pod moim adresem, nie pod adresem spirytyzmu.


Piszesz, że moge odstraszyć od spirytyzmu kogoś zniechęconego szukającego czegoś innego niż KK, który zajży na portal spirytystyczny. Brawo, "mocno wierzysz" w prawdę spirytyzmu skoro uwazasz, że ja mogę kogoś odstraszyć od wstąpienia na ścieżkę spirytyzmu. Ja założyłem jeden temacik pośród setek czysto spirytystycznych.
A założyłem tutaj, gdyż sam należałem do Stowarzyszenia Spirytystycznego o ile pamiętam przez ponad pół roku, płaciłem składki systematycznie za siebie i żonę. Na żadnych innych forach się nie udzielam. Tu również uaktywniam się co jakś czas a nie nieustannie. Forum otwarte.
Spirytyzm nie boi się przecież dyskusji, Prawda?
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 13 wrz 2011, 10:01

Voldo pisze:
I przypominam, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Czy my jesteśmy tymi okultystami czy też nie? A jeśli nie my, to kto, że o nich tutaj wspominasz...




Pozwolę sobie zacytować artykuł osoby mądrzjszej ode mnie,
żródło: http://adonai.pl/zagrozenia/?id=3&skad=20

Treść artykułu:
Okultyzm

Okultyzm (czyli wszelkie formy wróżbiarstwa, astrologia, jasnowidztwo, chiromancja, posługiwanie się medium, wywoływanie zmarłych, odwoływanie się do szatana, korzystanie z horoskopów) trzeba nazwać prawdziwą religią szatana dlatego, że wszyscy, którzy go praktykują, występują przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną" (Wj 20,3); "Pan jest naszym Bogiem - Panem Jedynym. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze wszystkich sił swoich" (Pwt 6,4-5). Chrześcijaństwo jest niezwykle fascynujące. Uświadamia nam, że możemy nawiązać prawdziwą relację miłości z Jezusem Chrystusem, który jako prawdziwy Bóg stał się prawdziwym człowiekiem, a uczynił to "dla nas i dla naszego zbawienia". Jeżeli przez wiarę przylgniemy do Niego całym sercem, to wtedy swoją miłością będzie nas prowadził do pełni szczęścia.
Niestety wielu współczesnych ludzi ulega pokusie i szuka szczęścia nie w Bogu lecz w okultyzmie. Dlatego idą radzić się do jasnowidzów, chiromantów, magów. Zajmują się astrologią, wierzą w horoskopy, ulegają zabobonom a przed podjęciem ważnych decyzji "radzą się gwiazd". Gdy szwankuje zdrowie, udają się do najprzeróżniejszych okultystycznych uzdrowicieli, którzy najczęściej są narzędziami w rękach złych duchów. Albo oddają swoje życie diabłu, aby uzyskać perwersyjną przyjemność seksualną, władzę nad innymi lub zdobyć pieniądze. To prawda, że czytanie horoskopów w gazecie nie jest tak wielkim złem jak na przykład wyznawanie satanizmu. To tak, jak nie można porównać kradzieży drobnej rzeczy w sklepie od kradzieży samochodu. Jednak mała kradzież może doprowadzić do kradzieży na wielką skalę, a często niewinne zainteresowanie się okultyzmem (horoskopy) może doprowadzić do wielkiego uzależnienia.

Praktykowanie okultyzmu prowadzi do całkowitego zniewolenia człowieka przez siły zła. Historia Narodu Wybranego a także historia ludzkości mówi nam, że ile razy ludzie odwracali się od prawdziwego Boga, to wtedy zawsze oddawali się najbardziej irracjonalnemu i prymitywnemu bałwochwalstwu. Istnieje pewna prawidłowość, a mianowicie każdemu upadkowi religijności, towarzyszy równoczesny wzrost zabobonu, okultyzmu i wróżbiarstwa.

Okultyzm jest związany z wiarą w istnienie duchowych sil lub energii, przy pomocy których, człowiek pragnie poznać przyszłość, odzyskać zdrowie, osiągnąć powodzenie, sukces, uzyskać nadzwyczajne władze, aby panować i manipulować innymi ludźmi. W tym celu przechodzi inicjację i podejmuje różnorodne praktyki okultystyczne, ćwiczenia, medytacje itp. Praktykujący okultyzm twierdzą, że uzyskują paranormalne poznanie oraz zdolności takie, jak umiejętność czytania myśli, przyszłości, dobrego lub złego oddziaływania i manipulowania innymi ludźmi, materializowania przedmiotów, kontaktów ze zmarłymi, z UFO, lub częściowe panowanie nad siłami natury. Często nie zdają sobie sprawy z tego, że w ten sposób otwierają się na działanie tajemnych złych mocy, nad którymi nie mają już żadnej możliwości kontroli. Po prostu dobrowolnie oddają się w ich władanie, stając się niewolnikami sił zła.

Każdy więc, kto praktykuje najróżniejsze formy magii, satanizmu, astrologii, spirytyzmu, wróżbiarstwa lub staje się członkiem masonerii, występuje przeciwko pierwszemu przykazaniu, czyli popełnia grzech śmiertelny. Podobnie grzeszą ci wszyscy, którzy odwołują się do praktyk hinduskich, tybetańskich, chcąc wykorzystać starożytne mity i symbole, aby posłużyć się ich tajemną mocą przez poddanie się prowadzeniu złego ducha. Jest to ciężki grzech nieposłuszeństwa Duchowi Świętemu oraz odrzucenia przewodnictwa Anioła Stróża.

Tak więc każdy, kto posługuje się wahadełkiem, kartami tarota, udaje się z prośbą o pomoc do wróżbitów, magów, uzdrowicieli, wróżących z kart lub tych, którzy mówią, że działają za pośrednictwem ducha-przewodnika, wyraża w ten sposób swój brak wiary w miłość Boga i otwiera się na działanie złych duchów.

Pismo św. jednoznacznie potępia praktyki okultystyczne jako grzechy, które wykluczają ludzi z Królestwa Bożego (Ga 5,20; Ap 9,21; 22,15). Czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój" (Pwt 18,9-14; por. Kpi 19,31; 20,6.27).

Nowy Katechizm Kościoła Katolickiego w sposób jednoznaczny mówi na temat okultyzmu:

"2116. Należy odrzucić wszelkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu.

2117. Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do uzyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnimi - nawet w celu zapewnienia im zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka.

2115. Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może jednak stanowić brak odpowiedzialności".

ks. M. Piotrowski TChr
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 13 wrz 2011, 10:23

methyl pisze:
artur pisze:Ale kiedy Bóg dotknął mnie w swojej Łasce - zasłona rozumu się rozsypała. Za nią stał zaś Pan Jezus, który stał się dla mnie Drogą, Prawdą i Życiem.

Arturze, widzę że w gruncie rzeczy to chcesz dobrze, chociaż jesteś troszeczkę nawiedzony :mrgreen:

Czy kiedyś zastanawiałeś się co się stanie po śmierci z np. muzułmaninem, który był bardzo dobrym człowiekiem, ale który nie uważał Jezusa za wcielenie Boga tylko za zwykłego proroka, takiego jak Mahomet?
Co w/g Ciebie dzieje sie z takimi ludźmi po śmierci?
Są szczęśliwi czy nie?

Czy mógłbyś opowiedzieć coś na temat dotknięcia Bożą łaską, której doświadczyłeś?
Bardzo mnie to ciekawi.


Słuchaj, jak Bóg namacalnie przyjdzie do Ciebie to nie wierzysz na 10% czy 50%. Bóg przyszdł do mnie i zburzył cały intelektualny fundament. Obalił całą moją intelektualną teorię związaną ze wschodem, reinkarnacją, spirytyzmem, sai babą i całym ezoteryzmem. Ja rok temu z haczkiem należałem do Towarzystwa Spirytystycznego. Należałem bo intelektualnie akceptowałem i głęboko czułem jako prawdę - spirytystyczne przesłanie. Jak Bóg mnie uzdrowił moje spojrzenie totalnie się zmieniło.
Co do osób, które nie poznały Jezusa. Każdy ma Prawo Boże wypisane w sercu. Kto nie poznał nauk Jezusa też będzie rozliczany z tego Prawa. Ponieważ ma je zapisane w sercu. Tak mówi mądrość KK.
A co do mojego świadectwa nawrócenia, chętnie je zamieszczę ale nie dzisiaj. Jak znajdę troszkę więcej czasu to napiszę specjalnie dla Ciebie.
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 13 wrz 2011, 11:17

Proszę cię kochany, nie bądź Hipokrytą bo to jedno działa na mnie jak płachta na byka, nie popieraj "prawdy" twojej pogańskiej religii jaką jest katolicyzm Biblią o której nie masz bladego pojęcia.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: artur » 13 wrz 2011, 11:35

000Lukas000 pisze:Proszę cię kochany, nie bądź Hipokrytą bo to jedno działa na mnie jak płachta na byka, nie popieraj "prawdy" twojej pogańskiej religii jaką jest katolicyzm Biblią o której nie masz bladego pojęcia.


Która religia wg Ciebie jest pogańska a która nią nie jest?
artur
 
Posty: 278
Rejestracja: 04 paź 2009, 21:39

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: 000Lukas000 » 13 wrz 2011, 11:51

Chsześcijańska jest ta która swe zasady opiera na piśmie świętym, czyli odłamy ewangelickie, Świadkowie Jehowy, można było by też zaliczyć prawosławie i pewnie kilka innych, ale całkowicie nie wpasowuje się w to katolicyzm, on przyjął tylko nazewnictwo chrześcijańskie a Biblię i jej zasady systematycznie odrzucał.

Gdybyś choć raz przeczytał Biblię a nie tylko jej wyrywki to byś wiedzial a tak tylko się błaźnisz.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: methyl » 13 wrz 2011, 12:08

Trochę pokrętna ta Twoja odpowiedź Arturze, ale może być :twisted:
Niemniej jednak obstaję przy spirytyźmie.
Ponieważ pojmuję go rozumem i akceptuję jego mądrość całym sercem.
Spirytyzm szuka rzeczy, które łączą, a nie dzielą.
Ślepa wiara i mistyczne objawienia to nie dla mnie. 8-)
Z Bogiem!
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: O. Joseph-Marie Verlinde cz. 1 - świadectwo

Postautor: Voldo » 13 wrz 2011, 21:08

artur pisze:Brawo, "mocno wierzysz" w prawdę spirytyzmu skoro uwazasz, że ja mogę kogoś odstraszyć od wstąpienia na ścieżkę spirytyzmu.

Dobra, dam przykład:

Akurat odszedłem od katolicyzmu, bo miałem dość...
Wchodzę na google, szukając sobie jakiejś innej drogi życia, która da mi odpowiedzi i takie tam...
Patrzę - forum spirytystyczne - wchodzę... Magicznie trafiam na ten wątek, czytam o jakichś objawieniach i tak dalej... Myślę: "phi, ciąg dalszy katolicyzmu, pewnie to jakiś odłam kościoła, ja stąd idę".

artur pisze:Spirytyzm nie boi się przecież dyskusji, Prawda?

Owszem.

No i ostatnia rzecz - zadaję Ci pytanie czy jesteśmy okultystami. Ty mi dajesz ścianę tekstu z wyjaśnieniami księdza. Szczerze powiem - nie zamierzam tego czytać. Chcę usłyszeć prostą, krótką odpowiedź. Czy wg Ciebie jesteśmy okultystami?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości