Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: RODI » 07 wrz 2011, 14:42

Nie do końca rozumiem jak w rzeczywistości jest z diabłem. Spirytyzm mówi, że go nie ma, lecz często wypowiedzi duchów zawierają fragmenty ze Słowa Bożego, a także nauki Jezusa. Biblia wyraźnie mówi nam o szatanie i o walce Jezusa z diabłem. Więc w co wierzyć?
http://www.zniczpruszkow.com.pl/
www.ukskomorow.cba.pl/


kibic, ezoteryk, spirytysta, narciarz i DJ cały RODI :)
RODI
 
Posty: 24
Rejestracja: 26 cze 2011, 10:09
Lokalizacja: PRUSZKÓW

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: caroline2512 » 07 wrz 2011, 14:49

ja tam wierze ze jest ;) chociaz czasem mam watpliwosci nawet co do niego...
caroline2512
 
Posty: 16
Rejestracja: 03 sie 2011, 20:27
Lokalizacja: Kraków

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: cthulhu87 » 07 wrz 2011, 15:00

Spirytyzm nie neguje Biblii, ale zwraca uwagę, że nie należy brać wszystkiego dosłownie. Diabeł rzeczywiście istnieje, ale jako symbol i uosobienie zła. Nic ponadto. Musimy nauczyć się brać odpowiedzialność za własne czyny, a nie zrzucać winę na podszepty jakiegoś demona, któremu Bóg w niezrozumiały sposób pozwala siać zło po świecie. Nie należy uznawać za realne mitycznych postaci, tworów kulturowych ludów wschodu. Jest w Niebie i piekle według spirytyzmu wiele miejsc poświęconych temu zagadnieniu, które rozwiązują problem zgodnie z logiką i nie urągając rozumowi współczesnego człowieka.
Spójrzmy na przedstawienia ikonograficzne diabła, na te pazury, ogony i szpony. Człowiek od zawsze widział w nim uosobienie tego co zwierzęce, niskie, co poniża ludzką naturę. Jeśli diabeł istnieje, dlaczego by nie uznawać za realne istnienie bogini Fortuny (personifikacja losu), Chronosa (czasu), czy Hypnosa (snu), skoro tylu ludzi wierzy w realne istnienie czegoś, co jest po prostu symbolem zła?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: atalia » 07 wrz 2011, 18:53

Ja uwazam,ze dla niektórych istnienie diabła jest bardzo wygodne,w ten sposób bowiem uzasadniają i sankcjonują oni istnienie zła,które w innym przypadku trzeba by było złożyć na karb Bozego niedbalstwa i obojętnosci.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: atalia » 07 wrz 2011, 19:13

Oczywiscie wynika to z nieznajomosci (bądź ignorowania)prawa przyczyny i skutku.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: Voldo » 08 wrz 2011, 02:09

Ja powiem to tak...
Sami sataniści (LaVey'ańscy)(są też teistyczni, ale to inna bajka) nie uznają szatana jako postaci. Mówią oni o nim właśnie jako o symbolu zła. (żeby nikt nie miał wątpliwości - nigdy się nie identyfikowałem z tym ruchem filozoficznym, jednakże czytałem o nim w celu poznania go - i jednocześnie zachęcam do tego by o nim poczytać choćby na wiki - można po raz kolejny się przekonać, że nie należy oceniać stereotypami lub na podstawie tego, co ktoś nam powiedział - owi sataniści nie jedzą kotów ani nic z tych rzeczy, wręcz przeciwnie - np. zabić zwierzę można tylko w samoobronie lub jeśli potrzebuje się pożywienia - i w tym nawet przewyższają myśliwych, którzy polują dla polowania itd)

Ja również uważam szatana za symbol. Ludzie stworzyli go, by móc usprawiedliwić swe złe czyny i zrzucić z siebie całą odpowiedzialność... Takie wygodnictwo.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: methyl » 08 wrz 2011, 09:13

Ze swojej strony dodam jeszcze 5 groszy.

Biorąc pod uwagę nieskończoność Wszechświata pod względem ogromu liczby zamieszkałych planet przez Duchy i co za tym idzie ich prawdopodobnie również nieskończona liczbę, to w jaki jeden "diabeł" dałby radę być przy wszystkich tych istotach i je "wodzić na pokuszenie".

Pojęcie "Diabła" (w/g mnie tożsame z "Szatanem") to tak naprawdę nazwa funkcji jaką w danym etapie "sprawuje" Duch. Po śmierci wyjątkowo zepsute i niedorozwinięte pod względem moralnym Duchy będą dalej czyniły Zło, usiłując szkodzić wszystkim naokoło. Na tym etapie swojego istnienia, można je zatem określić jako "Szatany" (dla Stwórcy to raczej takie "szatanki" ), czyli mówiąc inaczej - "Przeciwnicy Boga". Oczywiście nikt odgórnie nie narzucił im tej bądź co bądź hańbiącej funcji - Duchy uczyniły to na swoje własne "życzenie" czyniąc na opak prawom Stwórcy. Z czasem, kiedy zaczną rozumiec swoje postępowanie i inaczej patrzeć na swoje czyny stopniowo porzucą bycie "Szatanem" skłaniając się ku funkcji "Anioła".
Spirytyzm wiele razy podkreśla, że nie istnieje coś takiego jak "wieczny stan potępienia" zatem i Duchy aktualnie bądące w tym stanie nie mogą tkwić w nim na wieki. Na mocy Prawa Postępu każdy zmierza powolutku do wspólnego celu. Jedno jest przeznaczenie dla Wszystkich.
Tylko wśród istot pozbawionych współczucia i miłosierdzia oraz mających nikłe zrozumienie zamysłów Bożych istaniałyby kary nieodpuszczalne.
Na przestrzeni wieków kościół katolicki i inne zwodnicze systemy filozoficzne poczyniły w świadomości Ducha człowieczego takie intelektualne spustoszenie, że potrzeba będzie pracy wielu spirytystów aby z czasem skierować bieg rzeczy na właściwy tor :roll:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: Nikita » 08 wrz 2011, 19:10

Ciekawe...diabel jako symbol i uosobienie zla....a Bog jako symbol i uosobienie Dobra....a moze nie ma ani diabla ani Boga? Tylko my nadalismy im sens?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: cthulhu87 » 08 wrz 2011, 19:26

Tyle że koncepcja Boga, to nie tylko kwestia religii, to idea filozoficzna, wykraczająca daleko poza symbolikę zła i uosobienie dobra. Kiedy mówimy o Bogu, nie mamy na myśli wyłącznie zagadnień etycznych i religijnych, ale wchodzimy w dyskusję o przyczynie, celu i porządku świata jako całości. Żadne rozważania o szatanie, ograniczone de facto do kręgu kultury judeochrześcijańskiej, nie mogą równać się z powyższym. Każdy wielki myśliciel w dziejach filozofii odwoływał się do pojęcia Boga, nawet kiedy po prostu wychodził ze stanowiska odrzucającego wszelką metafizykę i był zmuszony negować jego istnienie. Tymczasem diabeł był i pozostał wyłącznie w ramach myślenia religijnego, w dodatku płytkiego, bo przynoszącego infantylne rozwiązanie zła, takiego, które trafia przede wszystkim do prostych umysłów.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Diabeł, a Biblia i spirytyzm.

Postautor: methyl » 09 wrz 2011, 07:34

To wszystko wina Hollywood ;)
Filmów, w których przedstawiano Szatana jako upadłego anioła jest bez liku.
Taki obraz diabła jeszcze długo będzie podtrzymywany przez produkcje filmowe w wyobraźni człowieka.

Czytałem, że mają w planach ekranizację "Raju utraconego" Miltona.
Bradley Cooper ma grać Lucyfera :twisted:
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość