autor: Luperci Faviani » 07 sie 2011, 18:25
Jezus spaceruje z Tomaszem wzdłuż plaży, delikatnie mocząc stopy w ciepłych falach. Nagle zrywa się silny wiatr, rozpętuje się burza, mrok zasłania horyzont, Tomasza okrywają wielkie fale i zapada ciemność. Gdy towarzysz Jezusa odzyskuje przytomność spostrzega na piachu wzdłuż plaży niewyraźne ślady stóp. Podnosi się i z oburzeniem pyta Jezusa: Gdzie byłeś gdy podczas burzy zmagałem się z falami i wiatrem, dlaczego mnie zostawiłeś? Dlaczego na tej plaży są ślady tylko moich stóp? Na co Jezus ze spokojem w głosie odpowiada: To są moje ślady. Niosłem Cię na rękach gdy straciłeś przytomność.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.