September518 pisze:Cześć Karolina. Możesz z grubsza opisać jakie to dziwne rzeczy dzieją się wokół Ciebie?
Więc jest ich kilka..
Od kiedy pamietam, czyli od malenkosci dreczyly mnie rozne "strachy", ciagle mi sie wydawalo ze ktos lub cos jest w pokoju, co zostalo mi do dzis. Jednak najgorsze co pamietam z dziecinstwa to slyszane w myslch czyjes rozmowy, takie pelne zalu, bolu i zla. Pamietam jak dzis, mialam okolo 6 lat, lezalam wieczorem w lozku, milam zamkniete oczy i nagle to uczucie.. Zerwalam sie, bo myslalam ze mi sie to sni, jednak to "uczucie" dalej nie zniknelo, a moje odczucia byly mieszane - na raz balam sie, bylam zla i meczylo mnie to, chcialam zeby juz przestalo.
Zdarzalo sie to czesto, przez kilka lat, pozniej sie uspokoilo. Jednak jakos pol roku temu znowu mialam to uczucie. Teraz mysle, ze moze byly to te zle duchy, bo raczej te dobre nie wywoluja takich emocji.
Poza tym kazdego wieczora kiedy klade sie spac, znowu w myslach slysze glosy, ale juz nie ma tego uczucia strachu i zla. Jezeli sa to duchy ktore probuja nawiazac kontakt to jest ich kilka i "mowia" wszystkie naraz tak ze nie jestem w stanie wylapac wszystkiego, ale z tego co nadazam, jedne szukaja pomocy, inne chca zebym komus pomogla, a inne po prostu chca "pogadac".
Nastepnym moim problemem jest pewna godzina nocna. Kiedys gdzies przeczytalam ze 3.15 w nocy to godzina szatana. Nie wiem czy sobie wkrecilam czy faktycznie cos w tym jest, bo czasem o tej porze cos sie ze mna dzieje. Oczywiscie nie czekam z zegarkiem w reku, tylko akurat zerkne i faktycznie jest ta godzina.
Więc calkiem niedawno, bo jakies 2 tyg temu spie sobie smacznie, a tu nagle jak sie nie zerwe z lozka (nie wiem czemu) cala spocona, az mokra, trzesaca sie z zimna i ze strachu i nie wiedzaca co sie dokladnie stalo... Zerknelam na zegarek i wlasnie byla ta godzina...
Podobnie mmialam przed wczoraj, tyle ze karmilam w nocy synka, jakos kolo 3, pozniej go polozlam, poszlam zapalic i polozylam sie. Nagle zrobilo mi sie okropnie zimno, ale to tak ze trzepalam sie jakbym miala atak padaczki (a nie mam) no i cos mnie tknelo zeby popatrzyc na zegarek i znowu byla .15..
Mój synek ma 2 miesiące, a własnie przed chwila czytalam post o tym ze dzieci czesciej niz my widza duchy i przypomnialo mi sie ze Olek (bo tak ma na imie) nieraz patrzy ggdzies w przestrzen i albo sie smieje i "rozmawia" do kogos,albo momentalnie placze nie wiadomoz jakiego powodu.
Nad łożeczkiem malego jest karuzela, zasilana bateriami. Ktorejs nocy, okolo3 tyg temu jeszcze z moim facetem nie spalismy, ogladalsmy TV, a on nagle sie mnie pyta czemu wlaczylam karuzele jak maly spi... popatrzylam sie na niego dziwnie, zastanawiajac sie co on w ogole do mnie mowi, wtedy pokazal mi ruchem glowy jak karuzela sie kreci... Odrazu dostalam dreszczy... Nie wierze ze wlaczyla sie ot tak... Tym bardziej ze wczoraj sytuacja sie powturzyla, a jest tym bardziej zdumiewajaca, ze baterie sa wyczerpane...
Jeszcze innymi 'dziwnymi rzeczami" sa moje "prorocze" sny...
Juz kilka lat temu, mialam znajomego z pracy, snilo mi sie ze poszlam do kosciola a on odprawial msze. Na drugi dzien mu o tym powiedzialam, na co odpowiedzial mi ze dawno temu mial swiecenia na ksiedza, ale zrezygnowal...
Drugi przykladowy sen: Kolezanka byla w ciazy, w 8 miesiacu. Snilo mi sie ze bylysmy nad woda i plywalysmy (ona z tym brzuchem) i nagle zaczela sie topic, ale udalo nam sie ja uratowac. Na drugi dzien dowiedzialam sie ze pojechala rodzic, ale musieli jej zrobic cesarke bo miala problemy...
Mam tez sny, ktore tocza sie w tych samych miejscach, albo snia mi sie miejsca gdzie juz kiedys bylam, ale nie pamietam gdzie to... Ale moze to przy okazji innego postu

Takie wiec sa moje przezycia, jest ich pewnie wiecej, ale moglam zapomniec
