atalia pisze:Mnie interesuje rzecz nastepujaca-w którym z cytowanych przez Ciebie fragmentów znajduje sie zwrot jednoznacznie i bez watpienia mowiacy o tym,że Jezus Chrystus jest Bogiem...
Prosiłabym o cytat z Biblii mówiący o tym wprost.
Wprost
"Moje owce słuchają mojego głosu i ja je znam. One idą za mną, a ja im daję życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie zabierze ich spod mojej ręki. Ojciec mój, który mi [je] dał, jest większy niż cokolwiek i nikt nie jest zdolny zabrać spod ręki Ojca.
Ja i Ojciec jedno jesteśmy"( Jana 10,27)
"Gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i w nim macie pełnię. On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności" (Kol 2,8)
"Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło."(Mateusza 1, 20)
Kto innego życie na ziemi z Ducha Świętego się poczęło w łonie kobiety?
Pozwólcie, że ja teraz zapytam. Większość z was tu obecnych wierzy w Boga, a co myślicie o takich cytatach z pisma świętego?
"Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia,
pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój." (V Mojżeszowa 18,10)
cthulhu87 pisze:Właśnie tłumaczę, że my spirytyści się tym nie zajmujemy. Niech inni się o to kłócą. Apeluję - nie zabierajmy chleba teologom!
Dlaczego? Przecież wy też wierzycie w Boga, czy nie? Ważniejsze jest dla was poznanie Boga z dzieł pana Allan Kardec, czy innych czy z biblii?
Mogę się mylić, ale być może dlatego panna Anilka założyła ten temat bo chciała się dowiedzieć gdzie w tym wszystkim jest Chrystus zbawiciel. Sam jestem tego ciekaw i waszego zdania w tej kwestii.
Jezus to nie duch, dusza. On ma też ciało.
"A Tomasz, jeden ze dwunastu, którego zowią Dydymus, nie był z nimi, gdy był przyszedł Jezus. 25 I rzekli mu drudzy uczniowie: Widzieliśmy Pana. Ale im on rzekł: Jeźli nie ujrzę w ręku jego znaków gwoździ, a nie włożę palca mego w znaki gwoździ, a nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę.
A po ośmiu dniach byli zasię uczniowie jego w domu, i Tomasz z nimi. I przyszedł Jezus, gdy były drzwi zamknięte, a stanął w pośrodku nich, i rzekł: Pokój wam! Potem rzekł Tomaszowi: Włóż sam palec twój, a oglądaj ręce moje i ściągnij rękę twoję, i włóż ją w bok mój, a nie bądź niewiernym, ale wiernym. Tedy odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Panie mój, i Boże mój! Rzekł mu Jezus: Żeś mię ujrzał, Tomaszu, uwierzyłeś; błogosławieni którzy nie widzieli, a uwierzyli.(Ewangelia Jana 20, 24)
A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: "Pokój wam!" Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. 38 Lecz On rzekł do nich: "Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam". Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: "Macie tu coś do jedzenia?" Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich.(Łukasza 24, 36)
Żaden duch wyżej oświecony. Bo te fragmenty mówią że ma ciało i z ciałem został wzięty do nieba.