Tak długo, jak długo będzie istniało utożsamianie się z ja, mi, mnie, moje, ludzie nie tylko będą wojowniczy, ale nadal będą istniały podziały, systematyzowanie wszystkiego, co istnieje, etykietkowanie itp. Wszak sami tworzymy taki podział na spirytystów i tych, którym ta tematyka nie odpowiada i jest w sprzeczności z ich przekonaniami czy też doświadczeniami i wiedzą. Już sama nazwa tworzy sztuczny podział, a dodatkowo etykietka, stempelek, jaki na fotkę nakleił sobie np. Konrad, może zrodzić nie tylko falę szyderstw, ale też prowokować zagorzałych przeciwników czy inne niezdrowe emocje. Jestem przeciwna etykietkom, bo od nich się zaczyna, a (odpukać!) kończy się nawet, czego historia dowiodła wielokrotnie, na wojnach. Spirytysta raczej życiem swoim winien ew. pokazać swoje przekonania, a nie prowokować jakichkolwiek emocji, bywa, że chorych i niepotrzebnych.
Z drugiej jednak strony chyba zawsze tak było, jest i długo jeszcze będzie, że podobne czy bratnie dusze, mają skłonność do gromadzenia się, tworzenia grup, wynikających z zainteresowań, przekonań, celów, poziomu rozwoju. Kiedyś np. istniał kastowy system społeczny w Indiach, ale nie wyglądał on jak teraz (decyduje głównie stan majątkowy i dziedziczność o pozycji społecznej, ewentualnie wykonywany zawód). Onegdaj to właśnie rozwój duchowy, świadomościowy i intelektualny decydowały, o przynależności do kasty i kastowych awansach.
Powiem tak... Z wszystkich stron otaczają nas sztuczne podziały. Nawet czas postrzegam jako sztuczny twór stworzony przez człowieka. Wszystko na początku ma ułatwić nam życie, a później okazuje się, że jednak utrudnia, a nawet tworzy iluzje i mylne postrzeganie rzeczywistości.
Co możemy? Ano niewiele możemy tu i teraz zmienić. Tak więc to, czego zmienić nie można, trzeba chwilowo zaakceptować, uszanować myśl ludzką i tak wykorzystywać każdego dnia, aby po prostu jeno dobro z tego i pożytek dla każdego.
O kurczaki, ale ramotka mi z tego spontanu wyszła...
No trudno, niech idzie przez satelity do Was Spirytyści drodzy.
Pozdrawiam serdecznie!:)
m.