Kevaquel pisze:No pięknie ładnie itd.. ale czy wiadomo ile osób przybędzie?

Gdyby udało się tego typu spotkanie odpowiednio rozreklamować, spodziewam się, że mogłoby przybyć ok. 50-100 osób. Na wykładzie Divaldo Franco zjawiło się ok.60 osób, mimo że wykład był reklamowany jedynie na niektórych forach i grupach dyskusyjnych w internecie.
Sądzę, że gdybyśmy rozreklamowali wykład również w czasopismach typu "Nieznany Świat", mogłoby zjawić się nawet i więcej osób. Wiele oczywiście zależy od miejsca, gdzie takie spotkanie byłoby organizowane, a także z jakim wyprzedzeniem zabralibyśmy się za organizację.
Z całą pewnością jednak Kevaquel ma rację, pisząc, że jednym z najważniejszych na dzień dzisiejszy zadań jest zorientowanie się, jakie są potrzeby ludzi, jakie są nasze oczekiwania i jakie chcemy zrealizować cele. Właśnie po to między innymi stworzyliśmy stowarzyszenie.
Można powiedzieć, że w rozpowszechnianiu wiedzy spirytystycznej potrzebna jest też wiedza czysto marketingowa. Oczywiście w przypadku handlowców, ich celem jest zysk finansowy, w naszym przypadku, celem jest pomoc innym, poprzez mówienie o rzeczach, które mogą komuś przynieść pociechę, otuchę czy też po prostu uporządkować w głowie wiele spraw. Zasady działania są jednak podobne, a jednym z pierwszych działań w przypadku wprowadzania jakiegoś produktu, jest analiza rynku, zapotrzebowań, wyszukiwanie nisz itp. To są z pewnością rzeczy, które i my musimy zacząć analizować.