Oczywiscie takze widze i dostrzegam fakt, ze rozwoj czlowieka nie zalezy od kraju , w ktorym sie urodzil...bo mozna sie urodzic w Kanadzie i byc idiota a urodzic sie w Turcji i byc geniuszem...
To co wczesniej chcialam zasygnalizowac to pewne roznice w danych krajach...sa kraje , w ktorych ciezej sie zyje. Np Rosja to jest dla mnie kraj na poly dziki na poly cywilizowany....bezkarna policja, system autorytarny, korupcja, bezdomne dzieci. Tylko teraz jest pytanie: kto tworzy takie spoleczenstwo? Ludzie!!! Ludzie tam zyjacy tworza takie spoleczenstwo. W jakis sposob istniej przyzwolenie spoleczne na korupcje i nieuczciwosc...wsyzscy tak robia...bo nie da sie inaczej? Chyba tak. W kazdym razei zycie w Rosji dla uczciwego, dobrego czlowieka nie bedzie latwe...tak mi sie wydaje...Gdyby ow czlowiek zyl np we Francji mialby latwiej...
Wiec chyba chodzi o doswiadczanie...doswiadczanie roznych sytuacji...ten czlowiek zyjacy w Rosji bardziej sie wewnetrznie rozwinie od tego zyjacego we Francji, ktory wiedzie spokojne i nudne zycie. Oczywiscie to nie jest regula...tak sobie glosno mysle tylko..