"Dialogu ze zmarłymi nie należy przerywać, gdyż w rzeczywistości życie nie jest ograniczone horyzontami świata".
To trochę spirytystycznie zabrzmiało
Trochę? Wyrwane z kontekstu jest megaspirytystyczne xD
Katolicy nie dorośli jeszcze do jego nauk. Trudno jest mi zaakceptować jego pogląd na religię, ale w kwestiach wartości ludzkich JPII dotyka sedna sprawy.
Cóż, wydaje mi się, że przeciętny katolik traktuje Jana Pawła II bardziej jako ikonkę swojej religii, niż jako człowieka niosącego KONKRETNE treści. Bo, przepraszam bardzo, ile z nich zagłębiło się w lekturę jego dzieł, poświęciło czas na refleksje nad jego myślami?
Dodam jeszcze jedną sprawę. Publikacje jego autorstwa już weszły do kanonu myśli filozoficznej. Znajomość jego głównych założeń jest nawet w programie nauczania edukacji filozoficznej w szkołach średnich już w zakresie podstawowym
Nie zgodzę się z tym że z pomników, obrazów i relikwii może wyniknąć coś dobrego, rodzą się z tego często puste rytuały.
Pamiętaj, że niektórzy tych rytuałów potrzebują. Trzeba tylko pamiętać, żeby nie zajęły czołowego miejsca w życiu praktykującego ^,^
Jestem przeciwnikiem rytuałów, ale z nimi nie walczę. Jeśli ktoś ich potrzebuje, to droga wolna.
O, dokładnie!
nie sadze...czytalam wiele na temat kultury indianskiej. Oni kochaja wlasne obrzedy i tradycje...
Popytaj osoby odwiedzające kościół kilka razy w tygodniu. One też kochają katolickie obrzędy.
To palenie kadzideł, zapalanie świec, transformacje płynów i pokarmów składanych na wielkim stole w centrum budynku, kapłani w wyszukanych stronach itp. xD
dla mnie KK jest za smutny. Bardziej kojarzy mi sie z biczowaniem mnichów niż radowaniem i wychwalaniem Boga.
Chyba trochę tak ;P U ewangelików jest z tym lepiej. Uwielbiają śpiewać, prawie jak gospel

Jednak uważam ze nawet ON - człowiek tak otwarty i postępowy nie mógł tak zrewolucjonizować kościoła
Dokładnie. Poza tym zauważcie, że nie potępiał wszystkiego, co było związane np. z aborcją i antykoncepcją. Mówił, że to jest złe. Ale nie potępiał samych ludzi. Gwoli ścisłości to jest iście spirytystyczne

nie mógł niektórych granic przekroczyć nawet jeżeli by chciał ( a takie można odnieść wrażenie czytając jego dzieła)
Właśnie. Powołując się na
cth - pewnie wcześniej by go otruli xD
No nie wiem czy uzywanie srodkow antykoncepcyjnych
Oj. Benedykt już kliknął "Lubię to!" i zaakceptował. Przynajmniej w pewnym stopniu xD
Zresztą w ogóle zauważcie, że KK się uspirytystycznia xD Chociażby pogląd na niebo i piekło. Nawet książkach Kardeca są fragmenty ówczesnych kazań jezuitów, księży etc. Dziś natomiast Kościół już nie mówi, że to są miejsca, tylko, że są to raczej STANY duszy (ducha). Spirytyzm powiedział to samo, tylko o wiele wcześniej

I jak następują jakieś zmiany (chociaż bardzo wolno) to w większości w stronę spirytyzmu. Przynajmniej takie jest moje odczucie.