spirytyzm a stygmatyzm?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: konrad » 29 mar 2011, 19:26

tadyszka pisze:dzieki konradzie.

a sa jakies naukowe badania ( do przeczytania) na temat stygamtyków?


Niestety nie znam takich :(
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: cthulhu87 » 29 mar 2011, 21:19

Odnośnie takiej interpretacji, o jakiej pisałem na początku, polecam:

http://allegro.pl/pierwsze-zasady-psych ... 34567.html

Wbrew tytułowi książka jest zbiorem prac dotyczących zjawisk mediumicznych (Ochorowicz uznawał, że stanowią wyższy stopień zjawisk hipnotycznych, a te winna badać psychologia, stąd tytuł), w tym również zmian zachodzących w organizmie w zmienionym stanie świadomości. Co istotne, pracę wydało PWN i można ją polecić jako dzieło naukowe :) .
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: tadyszka » 31 mar 2011, 18:46

brr... nie ma juz tej ksiazki..
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 19 kwie 2011, 12:12

Temat na czasie jakby...
według mnie najlepszym dowodem na to,ze stygmaty są ucielesnieniem mysli jest fakt,że chyba wszyscy stygmatycy(o innych przypadkach nie słyszałam)mają rany w upowszechnionych przez tradycję i sztukę,a nie rzeczywistych miejscach na ciele.Bezsprzecznie stwierdzono, i zgadza się z tym nawet KK,że Jezusa nie przebito w srodku dłoni,lecz w nadgarstkach,bowiem(o czym mówią prawa fizyki) dłonie przybitego do krzyza musiałyby sie rozerwac i spadłby On na ziemię.
Nie wyobrazam sobie,by stygmaty pochodzenia nadprzyrodzonego "potwierdzały nieprawdę."
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: cthulhu87 » 19 kwie 2011, 13:08

Bardzo trafne spostrzeżenie, moim zdaniem to jeszcze bardziej świadczy o powiązaniach stygmatów ze zjawiskami, o których wspomniałem na początku.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Luperci Faviani » 19 kwie 2011, 22:22

atalia pisze:stygmatycy(o innych przypadkach nie słyszałam)mają rany w upowszechnionych przez tradycję i sztukę,a nie rzeczywistych miejscach na ciele

Nie jest to błędne założenie, lecz proszę wziąć pod uwagę to, że informacje przekazywane nam ze świata niematerialnego muszą być podawane w formie, którą określony odbiorca będzie w stanie przyjąć, a treść zrozumieć. W Indiach pewnie nie mają tylu stygmatyków, co w krajach chrześcijańskich... Jeżeli ludzie są nauczeni, że rany Chrystusa widnieją na dłoniach, to u stygmatyków pojawiają się one właśnie tam, skoro mają coś oznaczać. Tak samo jak ja wiem, że tutejsi forumowicze w zdecydowanej większości używają j. polskiego, nie piszę do was po francusku, bo zrozumiałaby mnie tylko jedna, albo dwie osoby. Dzieci uczy się matematyki za pomocą rysunków z zabawkami, a nie PLN, $, Y...
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: cthulhu87 » 20 kwie 2011, 04:44

Luperci Faviani pisze:Nie jest to błędne założenie, lecz proszę wziąć pod uwagę to, że informacje przekazywane nam ze świata niematerialnego muszą być podawane w formie, którą określony odbiorca będzie w stanie przyjąć, a treść zrozumieć.


Generalnie to prawda, ale w tym przypadku, mówiąc szczerze, to sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa i nie wiem, czego nie można by zrozumieć. Nawet na anatomii nie trzeba się specjalnie znać. Poza tym nie przesadzajmy - gdyby Duchy podchodziły do nas jak do małych dzieci i tak silnie starały się nie urażać naszych, czasami błędnych, przekonań religijnych, nie poddałyby krytycznej ocenie wielu twierdzeń, które dominowały w świecie katolickim w czasach Kardeca (np. o stworzeniu świata przed kilku tysiącami lat, potopie, Adamie, reinkarnacji itd.), założenie więc, że Duch boi się urazić kogoś, kto sądzi, że Chrystus miał rany dokładnie na dłoniach, raczej odpada, bo czy to aż tak istotne?

Co do Indii, to założę się, że jest tak jak mówisz, tzn. że nie ma tam tylu stygmatyków - po prostu są pod wpływem innej kultury (a zatem innych treści, które docierają do nich w dużo większym stopniu niż chrześcijańskie), a jeśli przyjąć, że nasz własny duch wpływa na działanie naszego organizmu, to także zdaje się potwierdzać, że źródło tkwi w tym przypadku w nas, nie z zewnątrz.
Jakby nie patrzeć, w takich przypadkach ujawnia się potrzeba dokładnej analizy i trudno tu o całkowitą pewność, mamy więc przedsmak tego, jakie trudności mogą nas spotkać w rzetelnym przyjmowaniu i odrzucaniu komunikatów w pracy mediumicznej...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 20 kwie 2011, 07:59

Mnie jednak wydaje sie,że fakt,iż stygmaty pojawiaja sie w miejscu nieprawdziwym ma bardzo silny zwiazek z podswiadomoscią stygmatyka,czy też fizyczna manifestacją jego(jej)myśli-a czy inspirowaną duchowo?Któż to wie?Nie od dzis wiadomo,jak mylne komunikaty potrafią być-przecież duchy nie są wszechwiedzące...W każdym razie raczej za pewnik można by chyba przyjać fakt,że stygmaty nie są pochodzenia boskiego-Bóg by nie kłamał.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: konrad » 20 kwie 2011, 09:48

Szczerze powiem, że nie widzę potrzeby mieszania duchów do stygmatów... Popieram zdanie cthulhu87 i uważam, że pojawiają się pod wpływem podświadomości danej osoby, a nie wpływu z zaświatów. Duchy raczej nie prowadzą ludzi do mniejszego lub większego okaleczenia. Jest to wbrew zasadom natury i mogłoby być przez nie za bardzo nadużywane. Nie przeceniajmy też możliwości duchów :) Doceńmy raczej potencjał naszego umysłu i podświadomości, które są w stanie wyleczyć nas z ciężkich chorób, czyli na pewno są też w stanie wpłynąć na nasz organizm negatywnie.

Historie wielu stygmatyków pokazują, że najczęściej były to bardzo religijne osoby, które wielokrotnie same chciały otrzymać stygmaty... Mogła więc w ich przypadku zadziałać podświadomość, a ta nie potrzebuje wsparcia z zewnątrz.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 20 kwie 2011, 10:43

Zgadzam się stuprocentowo. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości