dzieci a spirytyzm?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Voldo » 12 kwie 2011, 13:52

cthulhu87 pisze:Pewnie nie byłoby filmów wojennych, horrorów, sensacyjnych, kryminalnych...

Sugerujesz, że co? Że byłyby tylko filmy dokumentalne i programy naukowe? :?
A! I telenowele?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: konrad » 12 kwie 2011, 14:07

Warto też zastanowić się nad jedną sprawą. W odróżnieniu od różnych nurtów religijnych w spirytyzmie opieramy się nie tylko na wierze w pewne sprawy, ale na pewności. Oczywiście u każdego spirytysty, zależnie od jego doświadczeń osobistych, czasem wiary jest więcej, a pewności mniej, a czasem odwrotnie.

Jeśli założymy jednak, że ja jestem pewien pewnych spraw związanych ze spirytyzmem, to czy nie jest moim obowiązkiem przekazywać je moim dzieciom, podobnie jak mówię o tym, że Ziemia jest okrągła itp.? Czy dlatego, że ktoś ma mniej doświadczenia bądź też niektórych teorii nie uznaje, czy oznacza to, że powinienem milczeć? Weźmy przykład Ziemii... Pewna grupa osób uznaje kulistość Ziemi za absurd i oszustwo. Czy to oznacza, że mam nie mówić o kulistości Ziemi moim dzieciom, tylko dać im wolny wybór, żeby zdecydowały, co dalej?

Myślę, że istotne jest, by rzeczywiście dzieci nie indoktrynować, ale przekazywać im pewne informacje, które uznajemy za słuszne. A jednocześnie dać im wolny wybór w tym, czy je przyjmą czy nie.

Twierdzę też, że gdyby wszyscy ludzie stali się spirytystami, abstrahując od tego, czy spirytyzm to prawda czy fałsz, ten świat stałby się 100 razy lepszy. Więc chyba warto o spirytyzmie mówić.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: cthulhu87 » 12 kwie 2011, 14:33

To ciekawe co Konrad napisał, bo wchodzi tu ważne rozróżnienie - co jest słuszne, a co nie jest słuszne, oraz co jest prawdziwe, a co nieprawdziwe.

konrad pisze:Jeśli założymy jednak, że ja jestem pewien pewnych spraw związanych ze spirytyzmem, to czy nie jest moim obowiązkiem przekazywać je moim dzieciom, podobnie jak mówię o tym, że Ziemia jest okrągła itp.?


Konrad, myślę że w Twoim przypadku, biorąc pod uwagę Twoją bogatą wiedzę na temat spirytyzmu, to jest oczywiste i masz w pełni prawo tak uważać.

Jeśli natomiast o mnie chodzi, to choć interesuję się spirytyzmem jakiś czas, to nadal bardzo wielu rzeczy nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem. Jeśli natomiast w niektórych miejscach granica poznania jest nieprzekraczalna, taka już moja natura, że budzi się we mnie nieufność. To co obserwuję u siebie, to problem, że potrafię ująć jakąś wiedzę w ogólności, ale już niekoniecznie w szczegółowości. Dla przykładu: potrafię wytłumaczyć czym jest ciało duchowe, ale nie potrafię wyjaśnić z czego konkretnie jest zbudowane, w jaki konkretnie sposób wpływa na ciało materialne. Nie umiem powiedzieć na ten temat zupełnie nic konkretnego, tak jak o ciele materialnym, które ma układ nerwowy czy układ krążenia. Dla mnie to wielka niedogodność i po prostu nie czułbym się dobrze z przekazywaniem informacji, których sam do końca nie rozumiem. Podobnie jest z postrzeganiem pozazmysłowym, percepcją czasu w zaświatach itd. Podejrzewam, że jak ktoś się sprawą zaciekawi, to zadaje potem konkretne pytania. Forrest kiedyś na jakimś spotkaniu wspominał że daleko jeszcze do tego, żeby opisywać zaświaty wzorami matematycznymi - dla mnie to poważna przeszkoda, coś co uniemożliwia przedstawienie spirytyzmu tak jak przedstawia się pewne ustalenia fizyki czy chemii. Nie wiem jak przezwyciężyć tę trudność, dlatego spirytyzm traktuję raczej jako filozofię, pewną propozycję oglądu rzeczywistości, najprawdopodobniej słuszną, ale nie mam tu niewzruszonej pewności co do szczegółów. A diabeł tkwi w szczegółach...
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: atalia » 12 kwie 2011, 20:13

Ooo,widzę,ze c87 powoduje taka sama żądza wiedzy jak mną.Ja myśle o tym tak:spirytyzm stał mi sie bliski,jak nigdy dotąd żadna religia właśnie ze względu na jego logikę i to,że znalazłam tu odpowiedzi na wile nurtujących mnie pytan,głównie na temat spraw ostatecznych.
Czy chciałabym wiedzieć jak zbudowane jest ciało duchowe(to znaczy chyba z jakich cząsteczek,prawda,c87)?Oczywiście,że tak,kto by nie chciał...ale póki co,zadowalam się takim stanem wiedzy,jaki w tej sprawie jest dostepny i pozwole sobie zauważyć,ze w porównaniu do innych religii,każących wszystkie swoje dogmaty "brać na wiare", spirytyzm
jest wyrafinowanym dziełem naukowym,a stan ten mozna porównać do geocentryzmu(inne systemy wiary)w zestawieniu z heliocentryzmem(spirytyzm).
Kocham spirytyzm za to,ze każe używać rozumu,jako najważniejszego narzedzia w badaniu świata-gdzie indziej mamy co najwyżej powiedzenie "pokladajcie wiare".Jeśli tak mamy czynić,to po co nam rozum i wolna wola?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: cthulhu87 » 12 kwie 2011, 20:29

W zasadzie mógłbym skopiować Twój wpis i dodać go jako swój, bo w pełni się z nim zgadzam.
Uzupełnię jeszcze trochę moją myśl: sądzę, że zadaniem każdego myślącego człowieka jest budowa takiego oglądu rzeczywistości, aby być jak najbliżej prawdy i pełnego zrozumienia świata. Spirytyzm może być idealnym fundamentem, bo odpowiada na wiele podstawowych pytań w sposób zadowalający dla ludzi, którzy chcą być nowocześni, a jednocześnie nie mają zamiaru odrzucać duchowości. Nie jest wadą spirytyzmu, że konsekwencją tych odpowiedzi jest postawienie kolejnych pytań (wielu zatrzymuje się w tym punkcie w przekonaniu, że wszystko jest oczywiste i proste). Uważam, że póki je stawiam i póki oczekuję na nie odpowiedzi, oznacza to że:
- nie przyjmuję bezkrytycznie, na wiarę, spirytystycznych twierdzeń i opinii, zatem nie urągam swojemu rozumowi
- nie zadowalam się zbyt prostymi odpowiedziami, kiedy wiem, że za jedną ciekawą rzeczą stoi wiele innych rzeczy, jeszcze ciekawszych.
Jeśli w przyszłości przyjdzie mi kogoś wychować czy uczyć, to będę to robić tak, żeby przygotować go do myślenia, konstruktywnego wątpienia, a dopiero potem odpowiedniego wnioskowania (co do duchów, reinkarnacji, sensu istnienia, sensu cierpienia itd.) i doprecyzowania tych wniosków.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: atalia » 12 kwie 2011, 20:35

Nie potrafiłabym celniej wyrazić swoich myśli! :)
Dodam tylko,że spirytyzm włąśnie dlatego jest mi tak bliski,ponieważ nie odrzuca nauki,a wręcz przeciwnie,każe sie na niej opierać,a przy tym wszystkim o wiele pełniej niż moje poprzednie wyznanie zaspokaja moje potrzeby duchowe.
Pytań ,podobnie jak c87,nadal mam wiele,ale uważam ,że i tak jestem o wiele blizej prawdy niz kiedykolwiek w moim życiu. :kardec:
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: konrad » 12 kwie 2011, 23:46

Mądrze prawicie... Ale weźmy taki przykład: wiem, że siła grawitacji istnieje. Wynika to z codziennych doświadczeń każdego z nas. Ale czym ta siła jest? Dlaczego ciała się przyciągają? Zapytajcie się jakiegokolwiek naukowca, a ucieknie z odpowiedzią, bo nikt tego nie wie. Czy to oznacza, że mam moich dzieci nie uczyć o tym, że siła grawitacji istnieje, bo nie wiem, czym do końca ona jest? Oczywiście, że nie... Co do niektórych rzeczy mamy pewność, w niektóre wierzymy, a niektórych nie rozumiemy, choć czujemy, że istnieją.

Spirytyzm otwiera drzwi na ogromny świat nowych spraw, ale nie odpowiada na wszystkie pytania i pewnie długo jeszcze na nie nie znajdziemy odpowiedzi. Przyczyna jest jedna - na dzień dzisiejszy brak nam odpowiednich zmysłów i metod badawczych, żeby niektóre sprawy uchwycić, dostrzec, zbadać. Po prostu póki co musimy przyjąć, że istnieją, bo wskazuje na to nasze doświadczenie, a z czasem zaczniemy je lepiej rozumieć.

To tak jak z Duchami. Wiem, że istnieją, bo wskazuje na to moje doświadczenie. Ale nie potrafię w szczegółach powiedzieć, kim dokładnie są, z czego są zbudowane itp. Myślę, że w Księdze Duchów nie ma specjalnych debat na ten temat, gdyż ludzie nie są w stanie jeszcze pewnych spraw zrozumieć. Przyjdzie to z czasem.

A wszystkim osobom zastanawiającym się nad kwestiami, których nie jesteśmy w obecnej sytuacji w pełni zrozumieć, polecam odpowiedź na pytanie 14 z KD. Mówi on o Bogu, ale można podstawić tu temat ciała duchowego itp.

Oto ten fragment:

"Bóg istnieje, nie możecie w to wątpić – to najistotniejsze. Uwierzcie mi i nie idźcie dalej. Nie zgubcie się w labiryncie, z którego nie będziecie mogli wyjść. Nie uczyni was to lepszymi, a być może staniecie się przez to bardziej dumni, gdyż będziecie myśleć, że posiedliście wiedzę, choć w rzeczywistości nie będziecie nic wiedzieć. Odłóżcie więc na bok wszystkie te systemy. Macie więcej spraw, które dotyczą was bardziej bezpośrednio, począwszy od odpowiedzi na pytanie, kim sami jesteście. Poznawajcie wasze własne niedoskonałości, by się ich pozbyć – to będzie dla was pożyteczniejsze niż chęć dotarcia tam, gdzie nie da się dotrzeć”.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: atalia » 13 kwie 2011, 08:42

Mądry fragmencik... :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: Przepol » 14 kwie 2011, 09:41

Konrad - grawitacja według niektórych teorii to nie siła a własność 4 wymiarowej przestrzeni. Tam jest po prostu dół :) .

Jak na gumowej rozpostartej membranie położymy ciężka kulkę to się trochę zapadnie.Tylko to model 2 wymiarowy gdzie grawitacja jest w 3 wymiarze. Tak samo jest u nas tylko że my żyjemy w 3 wymiarach a grawitacja działa w 4 wymiarach - nasze mózgi nie są wstanie sobie tego wyobrazić :?
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: dzieci a spirytyzm?

Postautor: konrad » 14 kwie 2011, 09:46

Przepol pisze:grawitacja według niektórych teorii


No właśnie "teorii", a nie stwierdzeń w 100% wyrażających prawdę :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość