Echab Abe

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Echab Abe

Postautor: Ragrastin » 04 cze 2009, 15:05

lk;
Ostatnio zmieniony 09 cze 2009, 23:02 przez Ragrastin, łącznie zmieniany 1 raz
Ragrastin
 
Posty: 5
Rejestracja: 04 cze 2009, 14:30

Re: Echab Abe

Postautor: Luperci Faviani » 04 cze 2009, 22:31

Witaj :)
Czy mógłbyś opisać nam ten seans?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Echab Abe

Postautor: Ragrastin » 05 cze 2009, 16:12

hcg
Ostatnio zmieniony 09 cze 2009, 23:02 przez Ragrastin, łącznie zmieniany 1 raz
Ragrastin
 
Posty: 5
Rejestracja: 04 cze 2009, 14:30

Re: Echab Abe

Postautor: cthulhu87 » 06 cze 2009, 10:27

Dziwi mnie trochę metoda komunikacji, wydaje się strasznie przestarzała i .... trochę komiczna:).

Rozumiem, że kontakt próbowaliście nawiązać nie z czystej ciekawości, ale raczej w celu wyjaśnienia sytuacji zmarłego i skłonienia go do uniknięcia opisanych przez Ciebie "niedogodności'' tym miejscu:), chociaż z drugiej strony nie piszesz nic o jakichś konkretnych celach, jakie chcieliście osiągnąć.
Co można powiedzieć o takim duchu? Kardec w swojej klasyfikacji wyróżnia grupę "duchów stukających i niepokojących"; te charakteryzują się m.in. silnym przywiązaniem do materii i oczywiście manifestacjami, takimi jak te opisane przez Ciebie. W każdym razie A.Kardec zalicza je do klasy duchów niedoskonałych, wobec czego powinieneś raczej uważać i osobiście nie polecałbym dalszych prób kontaktu, a przynajmniej nie w sposób opisany przez Ciebie. Jeśli jednak się zdecydujesz, warto byś wcześniej pomodlił się do Boga z prośbą o pomoc i obecność ducha wyższego - opiekuna, którego interwencje mogłyby okazać się niezbędne w takim przypadku.
Co do imienia, "Rzucający Abe" na pewno wskazuje na poczucie humoru zmarłego :lol: i jego niską kondycję moralną:). Niebezpieczeństw jest jednak tyle, że odradzam jeszcze raz takie sposoby komunikacji.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Echab Abe

Postautor: Luperci Faviani » 06 cze 2009, 14:26

A czy mógłbyś podać gdzie konkretnie znajduje się ten zamek i karczma?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Echab Abe

Postautor: Ragrastin » 07 cze 2009, 19:02

lhlllllllllll
Ostatnio zmieniony 09 cze 2009, 23:01 przez Ragrastin, łącznie zmieniany 1 raz
Ragrastin
 
Posty: 5
Rejestracja: 04 cze 2009, 14:30

Re: Echab Abe

Postautor: cthulhu87 » 07 cze 2009, 20:09

Myślę, że jednak mógłbyś podzielić się z nami pewnymi informacjami, jeśli nie na forum, to prywatnie :). Możliwe, że wyjaśnienia pewnych sytuacji można poszukać w źródłach historycznych, jeśli dotyczą miejsc zabytkowych. Świetnie, że zajrzałeś do Kardeca, to rzeczywiście powinno wiele wyjaśnić. Lektura będzie bardzo pomocna, powinna rzucić sporo światła na rolę duchów opiekuńczych czy tych, które potocznie nazywa się czasami aniołami. W moim mniemaniu w praktyce spirytystycznej chodzi właśnie o to, żeby kontakt nawiązywać z duchami wyższymi, bowiem te z "naprawdę wrogimi bytami" mogą być zarówno uciążliwe, jak i szkodliwe dla psychiki. Zresztą jako długoletni praktyk pewnie doskonale to wiesz. Jedną z wielu pożytecznych stron literatury na temat spirytyzmu, jest właśnie ukazywanie zagrożeń, co jest nieocenione zarówno przy praktyce, jak i poprawnej ocenie dotychczasowych doświadczeń w tej dziedzinie.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Echab Abe

Postautor: Ragrastin » 07 cze 2009, 21:22

klvkcfdnyjn
Ostatnio zmieniony 09 cze 2009, 23:01 przez Ragrastin, łącznie zmieniany 1 raz
Ragrastin
 
Posty: 5
Rejestracja: 04 cze 2009, 14:30

Re: Echab Abe

Postautor: Luperci Faviani » 08 cze 2009, 09:40

Przeczytanie Allana Kardec'a dobrze Ci zrobi :)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Echab Abe

Postautor: konrad » 08 cze 2009, 16:18

Jedyną ochroną przed wpływem złych Duchów jest wsparcie Duchów wyższych. Wsparcie Duchów wyższych można otrzymać jedynie w następujących sytuacjach:
1) gdy nie kieruje nami głupia ciekawość, a chęć pomocy innym
2) gdy prosimy Duchy wyższe o pomoc poprzez modlitwę (choć tu mogą one nam pomóc nawet, gdy ich o to nie poprosimy)
3) gdy naszymi poczynaniami kieruje dobro, a nie zło - po prostu przyciągamy do siebie tych, którzy są do nas podobni

Pomimo pozornej pomocy, na nic nie przydają się:
1) wszelkie amulety
2) wszelkie modlitwy, gdy stosujemy je bez szczerych intencji

Pamiętać trzeba też o tym, że gdy stosujemy "prymitywne" metody kontaktu typu: talerzyki, wahadełka, karty, odpowiedzą na nasze wyzwania tylko Duchy "prymitywne". Duchy wyższe po prostu kontaktują się poprzez inne metody.

Co do imion. Nie mają tak naprawdę żadnego znaczenia. Zupełnie tak jak w internecie... Kontakt z Duchami można porównać doskonale do kontaktu z ludźmi w internecie. Może on przynieść korzyść, jeśli wiemy, co i gdzie szukać. Jeśli szukamy na oślep, zrobimy sobie tylko krzywdę. My wciąż jeszcze mało wiemy o świecie duchów... Można więc nas porównać do 8-letniego dziecka przed ekranem komputera...

A jak już kiedyś pisałem, o ile nie kieruje nam rzeczywista chęć pomocy ludziom, czy Duchom, o ile nie mamy odpowiedniej wiedzy, kontakt z Duchami niższymi, to strata czasu. Jestem niemal przekonany, że większość ludzi chce się skontaktować z Duchami po to, by sprawdzić, czy Duchy rzeczywiście istnieją. To też strata czasu :) Duchy istnieją, to fakt. Nie ma co sprawdzać.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości