Dzieci widzące Duchy

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Dzieci widzące Duchy

Postautor: konrad » 18 lip 2008, 21:35

Ponieważ w wątku dotyczącym literatury spirytystycznej rozpoczęła się bardzo ciekawa dyskusja na temat dzieci widzących dziwne rzeczy, postanowiłem stworzyć nowy wątek, byśmy mogli na spokojnie wymienić się wszystkimi obserwacjami i doświadczeniami w tym temacie.

Prawdą jest, że z różnych powodów, które bliżej niestety nie są mi jeszcze znane, małe dzieci mają bardzo rozwinięte zdolności medialne. Często jednak tak naprawdę nikt tego nie dostrzega. Większość ich obserwacji w tym zakresie niekiedy jest zupełnie ignorowana przez rodziców, a czasami brana jako wymysł dziecięcej wyobraźni. Ja też nigdy do końca nie wiem, czy gdy moja trzyletnia córeczka mówi, że babcia (czyli moja mama, która zmarła jeszcze zanim córa się urodziła) do niej przychodzi, to prawda, czy jedynie zmyślone przez moje dziecię stwierdzenie. Każdy z nas zapewne zna z własnego życia przypadki dzieci, które przekonane są o istnieniu przyjaciela, którego nikt poza nimi nie jest w stanie dostrzec. Czy to też wymysł? Badania spirytystyczne pokazują, że w wielu przypadkach nie ma to nic wspólnego z fantazją. Dzieci po prostu widzą istoty z zaświatów i nawiązują z nimi nić porozumienia. Jest to dla nich coś zupełnie naturalnego, gdyż widziany przez nich Duch, nie różni się zupełnie od ziemskich kolegów. Niektóre media są w stanie widzieć Duchy praktycznie z taką samą dokładnością, jak ludzi z krwi i kości... Sam Divaldo żartem mówi, że nigdy nie nauczył się prowadzić samochodu, bo zawsze miałby wątpliwości, czy osoba, która przechodzi przez ulicę to Duch, czy człowiek. A taki co chwilę zatrzymujący się samochód przed którym wydaje się, że jest jedynie pustka, byłby nie lada atrakcją... Zresztą ludzie powiedzieliby pewnie, że to wariat jest za kierownicą.
Rola Spirytystów jest więc ogromna. Muszą oni uświadamiać ludziom, że fakt, iż ktoś widzi Duchy (a zapewniam, że każdy z nas znajdzie podobne przypadki w swojej rodzinie) jest czymś zupełnie normalnym i nie prowadzi do jakichś schorzeń psychicznych.
Pozdrawiam,
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: knyp » 18 lip 2008, 21:46

Może wiąże się to z tym że dzieci są jeszcze mało doświadczone przez nasz piękny świat i nieświadome a na pewno najbardziej niewinne i podatne na sugestie przez co są wybierane przez te duchy niższych kategorii i widzą je, chcą się z nimi zaprzyjaźnić lub czasem te duchy chcą przestraszyć takie niewinne dziecko. Pozostaje kwestia spotkań z dobrymi duchami jak np duch babci a może któryś się podszywa pod kogoś kto budzi zaufanie...
Będę chyba filozofem :D ale coś w tym jest....
Życie po życiu, ratunek w beznadziei,
Bez tego nie ma sensu być.
To proste, a jak trudne do przyjęcia.
Awatar użytkownika
knyp
 
Posty: 124
Rejestracja: 16 lip 2008, 22:19
Lokalizacja: Dębica

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: Sinsemilla777 » 18 lip 2008, 23:08

Też mi się wydaje, że w grę wchodzą tutaj raczej Duchy nieczyste, bo przecież dzieci bardzo często boją się różnych potworów. Sama pamiętam z dzieciństwa, że bałam się chodzić po klatce schodowej, bo coś mnie porwie i czasem na balkonie za szybą widzialam "jakiegoś pana". Z kolei mój mały kuzyn w rogu swojego pokoju "spotykał" diabła. A teraz mój chrześniak, który jeszcze nie potrafi mówić również sprawia wrażenie jakby kogoś widział, a najczęściej zdarza się to u mnie w domu. Kilka dni temu sama się przestraszyłam jego reakcji. Stałam z nim na rękach przy bramie pod moim domem i nagle Sebastian (bo tak ma na imię) wpadł w panikę. Krzyczał na całą ulicę i wbijając paluszki w moje ramiona napierał na mnie z całej siły, byle dalej od drzwi- a jednak uparcie się tam patrząc jakby nie mógł oderwać wzroku. Z drugiej strony może dzieci widzą również Duchy opiekuńcze...? Kiedyś Sebastian leżał w łóżeczku i patrząc w jedno miejsce przewracał wzrokiem i śmiał się tak jakby ktoś go zabawiał i starał się nim zająć, patrzył z tak żywym zainteresowaniem w pustkę, że aż się oglądałam bo wydawało mi się, że ktoś siedzi za mną... Zwłaszcza że niedawno umarła mi bliska osoba i właśnie przez ten wypadek zaczęłam interesować się spirytyzmem i "widzieć", czy "czuć" rzeczy, na które wcześniej nie zwróciłabym uwagi....
Awatar użytkownika
Sinsemilla777
 
Posty: 21
Rejestracja: 16 lip 2008, 17:32

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: konrad » 18 lip 2008, 23:46

Z duchami właśnie tak jest. Często odwiedzają nas te niższej kategorii, ale również wiele razy możemy napotkać na swojej drodze duchy wysoko rozwinięte. Tak się składa, że mama mojej żony ma dość dobrze rozwinięte zdolności medialne (choć na razie woli z nich nie korzystać) i jest w stanie widzieć duchy. Gdy przez jakiś czas mieszkała z nami w domu widziała więc na przykład moją nieżyjącą już mamę (przynajmniej tak jej się zdawało, widziała bowiem moją mamę na wielu zdjęciach). Z drugiej jednak strony dostrzegła też jakąś podejrzaną postać pochylającą się nad łóżeczkiem swojej wnuczki. Gdy tylko ją dostrzegła, postać od razu uciekła. Domyślam się więc, że był to raczej duch chcący negatywnie wpłynąć na nasze otoczenie, zwłaszcza że moja teściowa wyczuła negatywną energię, która od niego pochodziła.
No nic, musimy więc uważać i regularnie prosić o wsparcie naszych duchowych opiekunów. To chyba najlepsza metoda, by ustrzec się wpływu negatywnie do nas nastawionych przedstawicieli zaświatów. Bardzo przy tym pomaga studiowanie spirytyzmu, a przede wszystkim wcielanie zasad miłości, które płyną z nauk Duchów Wyższych w życie. Dobro płynące z naszych serc i wynikające z naszych działań stanowi pewnego rodzaju naturalną barierę, która chroni nas przed krzywdą ze strony naszych duchowych nieprzyjaciół.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: Maire » 19 lip 2008, 01:55

Ja nie do końca zgodziłabym się ze stwierdzeniem, iż na dzieci większy wpływ mają duchy nieczyste.
Nie zapominajmy, że dzieci to tylko niewinne istoty w sensie fizyczności, w tych małych, niepozornych ciałkach może drzemać ogromna wiedza i siła, wynikająca z poprzednich wcieleń. Poza tym, te małe, niewinne istoty dość długo i staranie są chronione przez swych opiekunów (mam tutaj na myśli tych duchowych) z racji tego, że dla nich może rozpoczynać się dopiero wędrówka przez kolejne szczeble rozwoju.

Myślę, że fenomen wrażliwości dzieci na świat niematerialny wynika z ich nieukształtowania. To młode istoty, które jeszcze nie wiedzą czym są prawa fizyki, które nie mają świadomości ich ogólnego obowiązywania, dla nich nic nie jest oczywiste pod tym względem. Dzieci nie są pogrążone w rzeczywistości przeciętnego człowieka, są otwarte na wszelkie sygnały. Strach przed potworami i zagrożeniami bierze się z niewiedzy (jest ciemno, nie wiem co tam jest - instynkt podpowiada, że to może być niebezpieczne) jak i z bajek, gdzie spotykają się po raz pierwszy z elementami zmaterializowanego zła w postaci przeróżnych kreatur.

:)
Obrazek
Awatar użytkownika
Maire
 
Posty: 34
Rejestracja: 16 lip 2008, 13:01
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: konrad » 19 lip 2008, 18:05

Maire pisze:Poza tym, te małe, niewinne istoty dość długo i staranie są chronione przez swych opiekunów (mam tutaj na myśli tych duchowych)


To absolutna racja. Wielokrotnie możemy przekonać się, jak działają ci opiekunowie. Małe dzieci z racji swoich dziwacznych pomysłów często narażone są na niebezpieczeństwo. Ponieważ ze względu na to, iż ich Duch, choć może nawet i bardzo rozwinięty, nie zapanował wystarczająco nad swym ciałem, nie jest w stanie całkowicie się chronić. Stąd też często mamy do czynienia ze zdarzeniami, które ludzie traktują jako np.objawy instynktu macierzyńskiego - gdy na przykład matka, czy ojciec w ostatnim momencie zauważają dziecko wychylające się przez okno, bądź też próbujące się groźnie skaleczyć. Tu często mamy do czynienia z ostrzeżeniami duchowych opiekunów dziecka, które rodzice podświadomie odbierają. Dzieje się tak dlatego, iż dzieci często mają w czasie tego życia wiele do zrobienia, więc zadaniem takiego opiekuna jest doprowadzenie ich do momentu, kiedy będą mogły cieszyć się pełnią swoich możliwości i przejąć stery swojego życia, czyli mniej więcej kiedy mają naście lat. Kiedyś przeczytałem, że dziecko w czasie pierwszych sześciu lat uczy się panować nad swoim ciałem, w czasie kolejnych sześciu nad swymi emocjami i uczuciami, a następne sześć poświęca na to, by skutecznie zacząć używać swego intelektu, tak by móc już działać w 100% skutecznie, a zarazem odpowiedzialnie. Oczywiście jak zawsze te ramy czasowe mogą się różnić u każdego z nas, ale stwierdzenie to, w moim odczuciu, ma wiele z prawdy.

Od razu pewnie można się zapytać, dlaczego wiele dzieci ginie w wypadkach, które same powodują. Są właściwie dwa wyjaśnienia. Po pierwsze, dziecko przyszło już na świat z taką misją, która jest wyzwaniem nie dla niego, ale bardziej dla jego rodziców. Ze względu na zdarzenia z przeszłości muszą oni przeżyć śmierć własnego dziecka, stąd też duchowy opiekun w takim przypadku nie interweniuje. Druga sytuacja dotyczy wyraźnej winy rodziców, którzy z jakiegoś względu nie są w stanie zadziałać, gdy dociera do nich ostrzeżenie. Pomyślmy chociażby o rodzinie, w której rodzice oddają się kolejnym libacjom, przez co nie są w stanie skutecznie działać. Pomimo prób, duchowy opiekun dziecka nie jest więc w stanie nawiązać z nimi kontaktu, a co za tym idzie, nie są oni w stanie zapobiec wypadkowi. W tym przypadku ponoszą za to nieszczęśliwe zdarzenie pełną odpowiedzialność, często bowiem uniemożliwiają na pewien czas Duchowi będącemu ich dzieckiem odpowiedni rozwój. Mogło ono przecież pojawić się w tej rodzinie z konkretną misją, czy zadaniem nauczenia się nowych umiejętności. Przedwczesna śmierć pozbawia je jednak tej możliwości.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: Setticemia » 20 lip 2008, 10:55

Ja w wieku 6 lat miałam najsilniejszy, jak do tej pory, kontakt z duchem. Była to zjawa, zaginionego w trakcie drugiej wojny światowej, męża przyjaciółki mojej babci. Mężczyznę, którego zobaczyłam przed domem tej kobiety rozpoznałam później na ich ślubnej fotografii. Było to jedno z najwspanialszych a jednocześnie najbardziej wstrząsających wydarzeń w moim życiu. Niestety nigdy więcej nie doświadczyłam obecności ducha z taką intensywnością jak wtedy :(
"Żadne serce nie cierpiało nigdy sięgając po swoje marzenia, bo każda chwila poszukiwań jest chwilą spotkania z Bogiem i Wiecznością."
Paulo Coelho
Awatar użytkownika
Setticemia
 
Posty: 37
Rejestracja: 17 lip 2008, 09:06
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: astoreth » 25 lip 2008, 17:58

Ostatnio znajoma z pracy opowiadała mi, że była z prawie rocznym synkiem na cmentarzu w biały dzień i mały przez upał strasznie płakał. Kiedy na chwilę posadziła go na grób babci chłopczyk zaczął wpatrywać się w jeden punkt w powietrzu, jakby ktoś tam stał, zaczął gaworzyć do niego i śmiać się. Być może kogoś tam zobaczył.

A co do samej teorii, że dzieci widzą duchy lepiej, niż dorośli, to uważam, że być może ma to jakieś uzasadnienie. W końcu są one bliżej tego czasu egzystowania między dwoma życiami i być może nie zapomniały jeszcze jak to jest, kiedy nie jest się ograniczonym fizycznym ciałem i zmysłami.
astoreth
 
Posty: 11
Rejestracja: 24 lip 2008, 11:24

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: Joanna » 25 lip 2008, 20:53

Wydaje mi się, że rzeczywiście bardzo trudno jest odróżnić dziecięce urojenia od autentycznych "widzeń".
Spotkałam się ze stwierdzeniem, że umysły małych dzieci znajdują się w stanie, który u dorosłych można nazwać
stanem paranoidalnym. Tylko że u dzieci nie uważa się tego za patologię. Sama nie wiem,
czy dobrze interpretuję to, co widziałam :). Szczególnie, że miałam też przekonanie, że jestem kimś
w rodzaju władczyni duchów. Umówiłam się nawet z nimi, że ja nie wykorzystam swojej mocy a one nie będą mi się
pokazywać. Prawie zadziałało ;)
Joanna
 
Posty: 5
Rejestracja: 25 lip 2008, 20:26

Re: Dzieci widzące Duchy

Postautor: knyp » 25 lip 2008, 21:59

Może ma to coś wspólnego z naszym mózgiem... Działa on na określonej częstotliwości która zmienia się z tym jak zmienia się nasza aktywność :D np podczas snu częstotliwość ta jest znacznie niższa niż podczas zwykłego dnia są to zmiany rzędu kilku hz ... podczas wyciszania się, medytacji również częstotliwość spada i im niższa jest człowiekowi zwiększa się zdolność uczenia się. Tak samo u dzieci... tylko że u nich podczas zwykłego dnia częstotliwość ta wynosi tyle co u śpiącego dorosłego człowieka. Tak trochę z naukowego podejścia :D Poza tym mózg to niezwykły narząd... przeciętny człowiek wykorzystuje ok 3% jego możliwości....
Życie po życiu, ratunek w beznadziei,
Bez tego nie ma sensu być.
To proste, a jak trudne do przyjęcia.
Awatar użytkownika
knyp
 
Posty: 124
Rejestracja: 16 lip 2008, 22:19
Lokalizacja: Dębica

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości