tadyszka pisze:ja sobie wytlumaczylam to tak, ze przed wcieleniem "rysujemy sobie mape wlasnej drogi". i od tego czasu wszystko zalezy od nas. jezeli bedziemy się starac i pilnowac to nie zblądzimy z drogi do celu. ale nie możemy nigdy przewidziec co sie przytrafi podczas.
to tak jak z wedrowka po górach: mamy zaplanowane zdobyc szczyt,ale nigdy nie mozemy byc pewni czy nie bedziemi musieli obejsc szlaku bo pojawiło się zwalone drzewo. Albo znajdziemy jakis skrot i bedziemy szybciej na szczycie. albo sie poddamy . albo ktos nas przekona by sie na chwile wycowac. ale predzej czy pózniej zaliczymy szczyt..czy to w tym wcieleniu, czy w nastepnym
Podobne porównanie można znaleźć właśnie w książkach Kardeca. Jesteśmy podróżnikiem, który obiera sobie jakiś cel podróży i wie mniej więcej, jakie przeszkody może (ale nie musi) napotkać na drodze.
Np. ktoś, kto decyduje się urodzić w patologicznej rodzinie, wie, że nie będzie mu łatwo itp.
Ważne jest też to, że o swoim życiu decydują tylko Duchy dość rozwinięte i takie, które nie mają zbyt wiele na sumieniu

Duchy niemające dość dużej wiedzy, zdają się na decyzję z góry. Jeśli ktoś ma sporo do odkupienia, również umieszczany jest w życiu, które mu to umożliwi, choć nie zawsze tego chce.
Trochę to jak z dziećmi. To do jakiej podstawówki pójdziemy, zależy od naszych rodziców, którzy decydują za nas o tym, co dla nas najlepsze. Mamy wówczas zbyt małą wiedzę, by samemu podjąć decyzję. Z czasem zaczynamy już decydować o naszej edukacji samodzielnie.
Myślę też, że sama przyszłość jest niezapisaną kartą i o tym, jak się będzie rozwijać, wie wyłącznie Bóg. Duchy wyższe wiedzę jedynie niewielką część na ten temat. Znają myśli i plany różnych ludzi, wiedzą do czego prowadzi takie czy inne postępowanie, ale nie są w stanie poznać przyszłości w 100%.