Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Voldo » 12 lut 2011, 21:45

No właśnie... Wypadek a samobójstwo czy też morderstwo...

Jest dwójka małych dzieci...
Jedno drugiemu mówi, żeby włożyło ołówek między zęby.
To dziecko z ołówkiem zaczyna skakać po łóżku, a następnie spada na podłogę twarzą do niej...
Ołówek nieszczęśliwie (w moim przypadku było ze 2-3 cm od gardła - do dziś czuję tam tą bliznę - ah to dzieciństwo) wbija się temu dziecku w gardło i umiera ono na miejscu...
Czy jest to morderstwo idące na "konto" tego drugiego dziecka, czy też samobójstwo (w końcu skakało z ołówkiem w zębach), czy też nic się nikomu nie dzieje, jako że dzieci nie zdają sobie zbytnio sprawy co robią?

Drugim przykładem będzie dziecko chodzące na "zewnątrz" balkonu na 4 piętrze... W sensie po drugiej stronie balustrady...
(Tutaj z kolei bohaterem jest mój tata - nic mu się nie stało)
Co, jeśli spadłoby na dół i się zabiło? Czy byłoby to samobójstwo?

I ostatni przykład...
(Znowu ja w roli głównej - odratował mnie brat, który to siedział przy stole i jak zobaczył, że upadłem na podłogę to zaczął wołać mamę - zakończyło się płukaniem żołądka)
Dziecko łapie opakowanie tabletek i połyka naraz gdzieś tak połowę opakowania...
Co, jeśli by umarło?


W sumie, to czasem sobie myślę, że wiele mogło się stać w moim dzieciństwie (oprócz tego są jeszcze 2 wydarzenia, ale nie bezpośrednio zagrożenie życia) mój Duch opiekun miał bardzo dużo na głowie.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Robert » 12 lut 2011, 21:55

gdybym podsumował swoje dzieciństwo to jedynie mogę powiedzieć: cieszę się że żyje :D hehe działo się dużo :P

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.„ Eckhart Tolle
Awatar użytkownika
Robert
 
Posty: 198
Rejestracja: 19 sty 2010, 15:21

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Luperci Faviani » 13 lut 2011, 16:26

Voldo pisze:Jedno drugiemu mówi, żeby włożyło ołówek między zęby.

Wypadek, jeśli nie ma intencji zamordowania lub odebrania sobie życia. Chociaż w przypadku osób dorosłych, świadome ignorowanie zagrożenia zapewne zostałoby w jakiś sposób ukarane. Duch dziecka np. mógłby ponieść karę polegającą na bezradnym obserwowaniu rozpaczy ziemskich rodziców po jego śmierci.

Voldo pisze:dziecko chodzące na "zewnątrz" balkonu na 4 piętrze...

Jak powyżej.

Voldo pisze:Dziecko łapie opakowanie tabletek i połyka naraz gdzieś tak połowę opakowania...

Podobnie, jak powyżej. Trzeba brać pod uwagę wiedzę konkretnego człowieka i etap jego rozwoju. Bez intencji nie ma samobójstwa.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Melys » 13 lut 2011, 17:04

tak jak opisuje to Luperci Faviani wszystko zależy od intencji.
Nie odnajduje tu samobójstwa czy morderstwo. To neszczęścliwe wypadki - które często wynikają z braku przewidywania.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Voldo » 13 lut 2011, 17:19

Dzięki za odpowiedzi :)
Jak widzę pokrywają się z tym, co sam myślałem.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Nikita » 13 lut 2011, 20:42

oto dlaczego nie lubiedzieci...bo ciagle robia bezsensowne rzeczy i trzeba miec oczy wokol glowy aby je upilnowac
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Melys » 13 lut 2011, 20:45

Nikita pisze:oto dlaczego nie lubiedzieci


świetne stwierdzenie. To faktycznie dobry powód.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Nikita » 13 lut 2011, 20:56

i wiem Melys, ze Ty mnie tez nie lubisz...czuje to szostym zmyslem...ale przeciz nikt nikogo nie musi lubic...albo sie lubi albo sie nie lubi...trzeba miec odwage aby to powiedziec glosno....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Luperci Faviani » 13 lut 2011, 21:24

A ja dzieci lubię i mam z nimi dobry kontakt :)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Wypadek a samobójstwo/morderstwo

Postautor: Melys » 14 lut 2011, 16:55

Nikita pisze:i wiem Melys, ze Ty mnie tez nie lubisz...czuje to szostym zmyslem...ale przeciz nikt nikogo nie musi lubic...albo sie lubi albo sie nie lubi...trzeba miec odwage aby to powiedziec glosno....


wow - w takim razie Twój szósty zmysł troszkę nawala. Nie ma chyba osoby na świecie której nie lubie. Nie mam takich osób w swoim środowisku, / poza panami z drogówki którzy wlepiają mi mandaty - wtedy ich nie lubie / Nie odważyłabym sie w jakikolwiek sposób relacje z Tobą tak oceniać. Przecież poza kilkoma wpisami na tym samym forum nie znam Cie. Nie wiem jaką jesteś osobą . Zareagowałam na wpis o dzieciach = dla mnie powód że trzeba pilnować dzieci by sobie krzywdy nie zrobiły niestanowi podstaw do ich nie lubienia. Szczeniaka też trzeba pilnować żeby czegoś nie zjadł i nie zachorował to powód by nie lubić psów, Starsze osoby też trzeba pilnować - czasem bardziej niż dzieci i o wiele dłużej, osoby chore, niepełnosprawne. Po prostu nie rozumiem nie lubienia ich wszystkich. Jeśli to brak odwagi to niech tak bedzie.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość