II Wojna Światowa

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: II Wojna Światowa

Postautor: sigma » 20 sty 2011, 17:31

Znaczna część żołnierzy Wehrmachtu wolałaby zostać w domu zamiast iść na wojnę. Mój ojciec mieszkał w czasie wojny pod lasem w sąsiedztwie jednostki Baudienst. Ci Niemcy byli bardzo odlegli od mentalności żołnierzy Waffen-SS czy koncepcji propagowanych przez ideologów wojny jako "Drang nach Osten" bądź "Lebensraum". Mieli po dwadzieścia lat i zdecydowanie woleliby wrócić do domu.

Przeczytałem kiedyś bardzo ciekawy artykuł dotyczący ról społecznych pełnionych przed wojną przez Niemców którzy w czasie wojny postępowali nie tyle jak żołnierze ile psychopaci. Otóż wielu z nich było wzorowymi obywatelami, godnymi naśladownictwa członkami lokalnych społeczności. Aż nadgorliwymi w byciu "dobrymi Niemcami". I, zdaniem wielu, ta właśnie nadgorliwość dla osobowości psychopatycznych stanowiła podczas wojny przykrywkę do zaspokajania swoich podświadomych pragnień. Przecież oni wykonywali tylko rozkazy, czy to źle że chcieli je wykonywać dobrze ... Przecież nie mogli nie być dobrymi Niemcami ...

Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku będąc w mieście Hannover jechałem z pewnym Niemcem jego samochodem. Niemiec wiedząc że wiezie Polaków specjalnie nadłożył drogi żeby pokazać nam sztuczne stawy wybudowane w ramach robót publicznych zorganizowanych przez Adolfa Hitlera. Podkreślił że " ... nie wszystko co zrobił Hitler było złe ... ". Mówił o tym że ludzie mieli pracę i na chleb. Mieli ... Ponieważ facet nie wyglądał na wiekowego dowiedziałem się kiedy facet się urodził. Okazało się że że w 1940 :). Czyli że nie może pamiętać jak to hitlerowcy zapewniali Arbeit i Geld ale musi pamiętać jak Niemcy wyglądały po wojnie a być może pamięta upiorne (i zdaniem niektórych nieuzasadnione strategicznie) bombardowania miast niemieckich pod koniec wojny. Ale zamiast tego mówi o tym że Hitler miał swoje dobre strony ...

Atalio, myślę że absolutnie warto żebyś napisała co myślisz na temat poparcia Niemców dla faszyzmu i hitleryzmu. Przecież nauczyciele duchowi wszystkich religii są zgodni co do tego że żyć mamy tu i teraz ...
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 20 sty 2011, 18:34

Interesujące jest to,co napisałes...Moja teoryjka jest następujaca:
Przyczyna1. Nie od dziś wiadomo,że Germanie nigdy nie należeli do ludów szczególnie przyjaźnie i pokojowo nastawionych do sąsiadów.Ktoś powie,że dawniej wszystkie ludy były nastawione ekspansywnie i agresywnie-zgoda,ale Germanie chyba bardziej niz inni,co w pewnym sensie w tradycji narodowej przetrwało.
Przyczyna 2.Niemcy są narodem znanym ze swego zamiłowania do porządku.Myślę,że w jakimś stopniu odbiło się to w idei "oczyszczenia świata z Zydów,Słowian,Cyganów,itp.hołoty "i wprowadzenia na pozostałe po nich miejsce pięknych,rosłych,blond Aryjczyków,by świat na skutek tych zabiegów stał się piękniejszy i "bardziej znormalizowany".
Przyczyna 3.Niemcy są narodem posłusznym i raczej nienawykłym do oporu wobec rządzących.W rezultacie tego bezrefleksyjnego posłuszenstwa popełniono wiele zbrodni w imie "wyższych idei" oraz "konieczności wykonywania rozkazów przełożonych",którym nie mozna było się sprzeciwić.

Oczywiście moja teoryjka nie pretenduje do roli teorii historycznej,raczej mieści się w kategoriach luźnych rozważań moralnych na temat tego,do czego prowadzi wygodna bezmyślnosć.Na pewno ją zjedziecie.

Podobne wnioski można by wysnuć w stosunku do innych narodów,które odznaczyły się w tamtym czasie bezprzykładnym okrucienstwem,tj Japończyków i Ukraińców,choć oczywiście przyczyny tam są inne.Co ciekawe,jak pisze Sigma,Włosi rzeczywiscie tak nie mordowali...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Luperci Faviani » 20 sty 2011, 19:07

Przepraszam, jeśli nasza wymiana postów wygląda tak, jakbyśmy Cię, Sigmo, lekceważyli.

Gdy człowiek nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że czyni zło, jego wina jest mniejsza, ale nie usprawiedliwiona. Gdy młody hitlerowiec zabił Żyda, bo od urodzenia wmawiali mu, że tak należy robić, jego wina była mniejsza, ale morderstwa samego w sobie usprawiedliwiać niewiedzą nie można, bo unicestwienie człowieka jest złem oczywistym. Rzecz jasna to zagadnienie można bardzo szeroko rozwinąć.

atalia pisze:Swoją drogą, ciekawe jaki odsetek Niemców popierał Hitlera.Czy istnieją jakieś dane na ten temat?Wydaje sie,że zdecydowana większość tego narodu uległa retoryce szaleńca.

Tak, istnieją dane, ale nie mam ich teraz przed oczami. Ogólnie rzecz biorąc, Hitler nie miał aż tak dużego poparcia, jak się powszechnie uważa. Kanclerzem Niemiec został w wyniku kombinacji prawno-politycznych (jeśli mogę tak się wyrazić) i dzięki poparciu kilku wpływowych ludzi. Dojście Hitlera do władzy miało tylko pozory legalności, ale skoro nawet wielki prezydent Paul von Hindenburg dał się nabić w butelkę to i wszyscy ci, którzy komiksowego Adolfa w bawarskich spodenkach lekceważyli. Pan Adolf wszystkich zrobił w konia, a porem zburzył pół Europy. Nawet w 1934 roku wielu Berlińczyków patrzyło na poczynania NSDAP z pewną ironią i wstydem (co przynajmniej wynika z doniesień polskich korespondentów zagranicznych tamtego okresu). Hitler miał spore poparcie, ale też duża część narodu akceptowała go ze strachu. Ludzie bali się SA, później Gestapo i na końcu SS (a później jeszcze Armii Czerwonej, he, he...)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Nikita » 21 sty 2011, 15:37

ciekawa dyskusja....chm szkoda, ze musze wyjsc....ale przeczytalam Wasze posty z wielkim zainteresowaniem...mnie ta tematyka tez bardzo interesuje...jak wroce wieczorkiem to tez cos napisze....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Nikita » 22 sty 2011, 09:56

Atalia zadajesz pytanie czy z gory jest ustalone kto bedzie katem a kto ofiara czyli, ze cale dzieje ludzkosci do najdrobniejszego szczegolu sa ustalone gdzies tam u gory???


No ja raczej sie z tym nie zgadzam bo czlowiek ma wolna wole...a Bog ewentualnie potrafi pewne wybory ludzkie przewidziec...zreszta znajac sie na psychologii tez mozna pewne wydarzenia przewidziec i pewne reakcje....choc mozna sie takze zaskoczyc...

Moim skromnym zdaniem nasza cala ludzka cywilizacja opiera sie na falszywych przeslankach i dlatego swiat wyglada jak wyglada....brak jest milosci...a za duuuzo egoizmu...kazdy mysli tylko o sobie i najblizszych....
Takie podejscie do zycia zawsze bedzie powodowac cierpienie ludzkie.

Druga wojna swiatowa to szczyt nienawisci i bestialstwa...jakby zbiorowa choroba psychiczna...


Moim zdaniem to jak wyglada swiat jest efektem naszej zbiorowej swiadomosci. Tylko stan swiadomosci ludzkiej pozwala wytlumaczyc pewne zjawiska....mozna porownac swiadomosc mordercy a swiadomosc wilekiego artysty i mysliciela....a widac roznice...


W spoleczenstwoe sa bardzo rozni ludzie sa tacy i tacy....musimy tez wiedziec, ze przed wojnami I i II swiadomosc ludzka byla inna niz dzis....


Mysle, ze te dwie wojny bardzo zmienily nie tylko oblicze swiata ale takze bardzo wplynely na ludzka swiadomosc...

Ale nie wydaje mi sie aby te wojny byly zaplanowane...Bog pozwala nam robic wszysctko co chcemy ale istnieja takze konsekwencje....a dlaczego? Bo czlowiek nieswiadomy bedzie popelniac rozne rzeczy...dobre i zle a nastepnie bedzie ponosic tego konsekwencje czyli skutki...i w ten sposob moze sie uczyc i podnosic swoja swiadomoisc...czyli ze nasz swiat to poprostu wielki poligon doswiadczalny gdzie zbieramy penwe doswiadczenia, cierpimy i dzieki tym cierpieniom wznosimy sie ponad to....


Przuychodzi moment przebudzenia....i zaczynamy szukac sciezki wyzwolenia sie z tego...i w ten sposob oczyszczamy sie i nie musimy juz cierpiec...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Nikita » 22 sty 2011, 10:20

Co do Niemcow: Roman Dmowski powiedzial, ze Hitler jest wyrazicielem ducha niemieckiego....

No moze troche przesadzil...ale Niemcy takze dzis sa rasistami, czuja sie czyms lepszym od innych, ciagle chca pouczac, kontroluja wszytsko lacznie z przyroda, lubia byc panami bo zawsze byli i sa do tego przyzwyczajeni...


Maja duza kulture materialna ale duchowa moim zdaniem nie za bardzo...


Polska kultura jest duzo ciekawsza i piekniejsza od tej niemieckiej( a mam porownanie).


Oczywiscie zdarzaja sie takze w Niemczech jednostki nieprzecietne i ciekawe...jak np moj ulubiony rezyser Reiner Werner Fassbinder. No i wielu innych....


Zawsze artysci i ludzie wrazliwi odbiegaja od ogolnej masy ...takze ci niemieccy sa inni...ale masa jako calosc....jest moim zdaniem na niskim poziomie duchowym: na ogol panuje duzy materializm i konsumpcja a takze duza nieufnosc do obcych czyli do obcokrajowcow...szczegolnie tych z poludnia lub ze wschodu....a takze sa tendencje do szukania kozla ofiarnego...np. dzieje sie zle z gospodarka no to kto jest winny? Pewnie Turcy....juz kilku politykow wysuwalo takie antyhasla pelne nienawisci i jadu wobec obcokrajowcow....kiedys byli Zydzi winni wsszystkiemu a teraz sa Turcy i reszta .


Ale dzis swiadomosc jest inna niz w czasie II wojny swiatowej. Niemcy tez dostali w dupe i troche pocierpieli wiec moze co niektorzy troche sie rozwineli...

Ale niedawno czytalam, ze duzy procent spoleczenstwa szczegolnie ludzie powyzej 60 roku zycia twierdza, ze nazizm byl dobry dla panstwa niemieckiego....


Czyli wniosek jest taki, ze gowno zrozumieli....a dzis Niemcy juz nie chca myslec o historii....probuja wszytsko usprawiedliwiac, ze nie wiedzieli co Hitler wyprawial, i ze juz dosyc gadania o przeszlosci....

Zyje tu i widze to wszytsko...

No ale mimo wszytsko juz dzis inne sa nastroje niz kiedys...


Trzeba tez przypomniec z historii, ze w Polsce miedzywojennej takze byly duze nastroje antysemickie....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 22 sty 2011, 12:26

Nie, w ogóle nie pytałam o to,czy Z GÓRY ustalono,że ktoś bedzie katem czy ofiiarą,tylko czy ktos DOBROWOLNIE podejmuje się odegrania takiej roli na planie ziemskim.
Różnica jest dość znaczna,ponieważ Twoja wypowiedź sugeruje,że jakieś wybory są nam narzucane,a zgodnie z zasadą wolnej woli nie o to przecież chodzi.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Nikita » 22 sty 2011, 12:39

Czyli, ze Hitler wzial na siebie role kata? Chm....Ale kto mu te role przydzielil? Sam sobie przydzielil? Czy rada duchow to uczynila?


Dobrowolnie? Aby ukarac co niektorych? Stalin w takim razie takze? Aby zgladzic kilkadziesiat milionow ludzi?


Nie...to nie ma sensu. Moim zdaniem w tym czasie egoizm byl tak wielki a nienawisc do inaczej myslacych spowodowala powstanie systemow totalitarnych... To tylko stan swiadomosci ludzkiej wtym czasie... tacy byli wtedy ludzie....byli dobrzy i zli ale ci zli uzyskali przewage...na jakis czas...


Dzis jest troche lepiej ale masowe zabijanie zwierzat w fabrykach miesa swiadczy ciagle o tym, ze nasza swiadomosc ciagle bardzo niska...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Nikita » 22 sty 2011, 12:43

Czytal ktos Rozmowy z katem Moczarskiego?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 22 sty 2011, 13:05

Nie wspieram tej tezy,tylko takie rozmyślania czasem przychodzą mi do głowy,zreszta można się na nie natknąć również w niektórych tekstach.
Musimy tu pamietać o tym,ze wcielając się do zycia na planie tzw."fizycznym" zapominamy o naszej prawdziwej tożsamości duchowej,a popadamy w iluzję ziemskich wartości i wyobrażen.Ten,który na ziemi jest nie umiejącym mówić idiotą,w rzeczywistości moze być (i prawdopodobnie jest)Duchem wyższego rzędu,który wcielił się w ciało z uszkodzonym"procesorem" po ,by kogoś czegoś nauczyć.Myślę,że nie mozemy stosować ziemskiej logiki w odniesieniu do prawa przyczyny i skutku-nieraz moze nas to zaprowadzić na manowce.Andre Luiz też przed tym przestrzega.
Czy Hitler i Stalin zostali "powołani,by oczyścić karmicznie"ludzkość?Nie sądzę,by tak było i mam nadzieję,że tych bydlaków pochłonęły najciemniejsze zakątki Umbralu na tysiąclecia(nie na zawsze-nawet oni mają szansę ).
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości