II Wojna Światowa

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 18 sty 2011, 13:14

Od pewnego czasu nurtuja mnie wątpliwości zwiazane z wymienionymi w tytule wydarzeniami.Co było przyczyną tak wielkiej erupcji zła, z czynami,których bezprzykładne bestialstwo sprowadziło ludzkość do poziomu bodajże niespotykanego w dziejach?
Czy II Wojna światowa była w pewnym sensie zainspirowana w świecie duchowym, po to,by ludzkość przeszła swoiste katharsis?Jeśli tak,to jaką rolę w tym barbarzynstwie odegrały duchy,a ściśle mówiac,kto przyjął na siebie rolę kata, a kto ofiary?Jeżeli ktoś dobrowolnie zgodził się być katem w tym spektaklu nienawiści,to przecież nie moze ponosić za to odpowiedzialnosci w znaczeniu przyczyna-skutek,czy akcja-reakcja.
Pomózcie proszę,rozwiać te wątpliwości.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: II Wojna Światowa

Postautor: sigma » 18 sty 2011, 15:13

Ja może coś napiszę bo to dla mnie rzecz ciekawa. Z tym że napiszę z pewnego punktu widzenia, nie odnoszącego się wprost do duchów. I nie tylko na temat II wojny światowej, bo zdaniem niektórych wydarzenia wieku XX należy widzieć sekwencyjnie. Otóż obie rewolucje, oba reżimy (faszyzm i komunizm) oraz obie wojny światowe wyrosły na gruncie judeochrześcijaństwa, od Kamczatki po Argentynę. Możliwe że miały judeochrześcijaństwo zniszczyć i tego dokonały. A po co ? Na to pytanie, być może, odpowie wiek XXI. Sekwencja zdarzeń wszak trwa ...
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Luperci Faviani » 19 sty 2011, 10:24

Poruszyliśmy ten temat na krakowskim spotkaniu.

Według mnie Hitler nie musiał doprowadzić do wybuchu II wojny światowej, ale skoro do tego doszło, została ona wykorzystana w sposób możliwie dobry, czyli posłużyła wielu milionom wcielonych dusz jako sposób oczyszczenia, jako próba. Gdyby do wojny nie doszło, te same Duchy odkupiłyby swoje winy w inny sposób i stanęłyby w obliczu innych prób. W KD jest napisane, że inspiracje złych Duchów mogą służyć dobru, wbrew ich woli.

Nie wiadomo jakie winy musieli odkupić ci wszyscy ludzie (a może to byliśmy my?) ale jeśli wziąć pod uwagę jak wiele zła w przeszłości wyrządziliśmy sobie nawzajem, to chyba sprawa jest prosta...

Wojna nie jest niczym dobrym, ale skoro już jest, to należy starać się wykorzystać okoliczności w dobry sposób. Każdy ma możliwość wyciągnięcia z niej czegoś dobrego dla siebie, choć jest to niezmiernie trudne. Mamy wiele przykładów ludzi, którzy nie zatracili swojego człowieczeństwa w styczności z bestialstwem innych.

Wojna to jest także próba dla nas. U niektórych zupełnie nieoczekiwanie budzą się najbardziej prymitywne instynkty, a u innych w podobnie zaskakujący sposób uwidaczniają się szlachetne odruchy serca i prawie bezgraniczna dobroć.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 19 sty 2011, 11:08

Jednak nadal niejasna jest dla mnie rola kata-zaplanowana czy niezaplanowana,dobrowolna czy narzucona,bowiem łatwo sobie mozna wyobrazić,że ktoś przyjał rolę ofiary(być moze niektórzy z wielką radościa,jako okazje do szybkiego wzniesienia się na wyższy poziom),ale rola oprawcy ciągle pozostaje wielką niewiadomą.Czy ktoś moze natknał się na jakies wypowiedzi Duchów w tej sprawie?
Podobno powszechnie pogardzany i znienawidzony Judasz złożył wielką ofiarę swego życia na rzecz przyspieszenia rozwoju ludzkosci,przyjmując rolę sprzedawczyka i zdrajcy.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Luperci Faviani » 19 sty 2011, 12:50

Nie można mówić, że zło jest zaplanowane. Oprawcy stają się oprawcami w wyniku nieumiejętności zapanowania nad własnymi słabościami. Hitler nie opanował się i doprowadził do wojny. Oficer SS nie opanował się, więc zabił więźnia. Kapo w Auschwitz nie opanował, więc zamordował współwięźnia za paczkę papierosów. Nikt nie umawia się na morderstwo, tylko na próbę polegającą na pojawieniu się okoliczności sprzyjających zbrodni. Nie spotkałem się z komunikatami z zaświatów na ten temat, ale KD pośrednio to wyjaśnia.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 19 sty 2011, 14:36

Z duchowego punktu widzenia sprawy moze są znacznie bardziej skomplikowane,nizby to się mogło wydawać.Kto wie,co jest planowane,a co nim nie jest(vide Judasz).
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 19 sty 2011, 14:41

Dlatego też pytałam o bezposrednie przekazy od Duchów w tej sprawie.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: II Wojna Światowa

Postautor: sigma » 19 sty 2011, 15:52

Pojęciem kluczowym dla dynamiki życia chrześcijanina, niezależnie od wyznania, jest pojęcie "szczęśliwej winy" (felix culpa). W Kościele Rzymskokatolickim jest ono przywoływane w liturgii rezurekcyjnej. Wina otóż jest winą szczęśliwą jeżeli służy otwarciu na przyjaźń z Chrystusem. On ją bowiem wziął na siebie. Uznanie swojej winy i wyznanie jej Chrystusowi stwarza napięcie między człowiekiem a Bogiem wcielonym będące istotą życia chrześcijanina. Ale wina, zanim stanie się winą szczęśliwą, jest winą nieszczęśliwą ... I, co istotne, musi być winą popełnioną z innych pobudek niż przyszła zamiana winy nieszczęśliwej w szczęśliwą. Musi być zatem popełniona z pobudek doczesnych, wpisanych w ciemniejszą część ludzkiej osobowości. A te pobudki, odnosząc je do konkretnego człowieka, nie zależą od niego, zależą od miejsca i czasu w którym pojawił się i żyje w doczesności. A te wydarzenia XX wieku z II wojną światową łącznie to był taki właśnie czas dla ówcześnie żyjących ludzi ... A dlaczego rodzący akurat takie okoliczności ? Może dlatego że ówcześni potrzebowali takich właśnie okoliczności ? Przecież każde miejsce i każdy czas stwarzają jakieś okoliczności.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: II Wojna Światowa

Postautor: Luperci Faviani » 19 sty 2011, 16:28

atalia pisze:Z duchowego punktu widzenia sprawy moze są znacznie bardziej skomplikowane,nizby to się mogło wydawać.Kto wie,co jest planowane,a co nim nie jest(vide Judasz).

Z tym Judaszem to nie do końca wiadomo jak było. Przekazów z Ewangelii nie należy traktować jak obiektywne źródło historyczne. Nie wiemy, czy wśród apostołów nie było innego ucznia, który zdradziłby Jezusa, gdyby Judasz tego nie zrobił. Historia mogła potoczyć się inaczej.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: II Wojna Światowa

Postautor: atalia » 19 sty 2011, 17:06

No dobra,zgoda,ale to nadal niczego nie wyjaśnia w interesujacej mnie kwestii.Wiadomo,zę z Judaszem sprawa jest nieudowodniona,ale posłużyłam się tym przykładem dla zilustrowania problemu.Chodzi o to,mówiąc wprost,na ile czynienie zła jest planowane przedurodzeniowo dla pewnych celów wyższego rzędu, a na ile wynika ono z wolnej woli owo zło czyniącego.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości