Luperci Faviani pisze:To jest słuszny argument w ustach wrogów spirytyzmu!
To nie jest słuszny argument. Spirytyzm wyraźnie opowiada się za tym, że naszym celem jest braterstwo i niesienie pomocy innym, a nie dywagowanie na temat przyczyn cierpienia. Zrozumienie przyczyn jest potrzebne, by uniknąć tych cierpień w przyszłości i lepiej drugiej osobie pomóc, ale nie należy iść w skrajności.
Luperci Faviani pisze:Niektórzy przeciwnicy spirytyzmu zarzucają filozofii duchów, że poprzez ideę reinkarnacji skłania ona do ignorowania ludzkiego cierpienia. Tłumacząc ból przewinieniami z wcześniejszych wcieleń można by usprawiedliwiać niechęć do udzielania pomocy: bo skoro ktoś cierpi oznacza to, że na to zasłużył i taka jest wola Boga.
Największym problemem przeciwników spirytyzmu jest właśnie to, że go nie znają.
Luperci Faviani pisze:Spirytyści, głównie ci, którzy nie są szczególnie wrażliwi, powinni bardzo uważać, aby ich wiedza, analityczny umysł i logika spirytystycznych pojęć nie przysłoniła im autentycznego sensu, i celu powstania nauki duchów. Choć możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, jest to autentyczne zagrożenie dla indywidualnego rozwoju każdego spirytysty.
Myślę, że każdy kto uważa się za spirytystę, powinien wiedzieć, że "Bez miłosierdzia nie ma zbawienia", a nie "Bez logiki...." Oczywiście jest to zawsze pewne zagrożenie, ale myślę, że nie aż takie. Największym zagrożeniem jest zawsze egoizm i pycha.

