Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Wszystko o Spirytyzmie w Internecie: ciekawe strony, nagrania, linki do książek w wersji elektronicznej, informacje o ciekawych aukcjach.

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: lokio » 07 sty 2011, 15:23

Mam ciągle wrażenie, że się nie rozumiemy. A więc od początku:

Człowiekowi wybranemu( w tym wypadku medium) bardzo trudno jest przebywać cały czas między różnymi ludźmi. Po prostu ich mentalność, problemy i zachowanie zakłucają mu odbiór subtelnych wibracji, co nie pozwala skoncentrować się na jego pracy. Dochodzić wtedy może do przekłamań. Dlatego przekazy często są takie niepowtarzalne i fałszywe. Osoby wrażliwe muszą żyć osobno, w domu stojącym na ziemi, bez sąsiadów nad głową i za ścianą i pod podłogą. Często są odludkami i nie uczestniczą w życiu publicznym. Także ich rodziny muszą to zrozumieć i zaakceptować. W ten sposób unikają szumów informacyjnych. Zachowują też zdrowie a informacje od nich są wiarygodniejsze.

Wyższe duchy stanowiące ochronę doskonale wiedzą jak wygląda nasz świat i jakie mamy potrzeby. Dają tyle, ile trzeba by żyć a nie nurzać się w bogactwie. Nasz świat jest materialny od zawsze. "Obdarowani" ludzie nie biorę wyskokich kwot za swoje usługi. Nie pozwala im to sumienie i etyka o której pisałem wcześniej. Często duch sam mówi ile należy wziąc od danego człowieka. Im więcej poświęcenia, skromności, tym większa nagroda. Niematerialny świat to docenia i obdarowuje jeszcze bardziej. Utalentowane medium rozwija się w ten sposób. Dochodzą nowe możliwości kontaktu. Zaczyna wyraźniej widzieć, słyszeć, pisać, malować, odbierać nauki od Wyższych Inteligencji. Stają się po prostu super czułymi antenami...

Inaczej bywa z naciągaczami. Jeśli mają jakieś predyspozycje i zaczynają je wykorzystywać kosztem innych i dla swoich potrzeb, zawsze prędzej czy później się to na nich odbija. Mogą być znani,rozpoznawalni i nawet uważani za specjalistów i fenomeny, ale do czasu. Ułomności ludzkie szybko dadzą o sobie znać.... Życie weryfikuje, boleśnie weryfikuje.

lokio pisze: Przypomijcie sobie Jana Guzika, czy Teofila Modrzejewskiego, którzy po seansach padali z wycieńczenia i potrzebowali kilku dni na pełną regenerację.


Do kwestii Jana Guzika odniósł się cthulhu87, ja tylko wspomnę tu, że przykład Teofila Modrzejewskiego, czyli Franka Kluskiego, jest nie do końca trafiony, bo on akurat nie pobierał pieniędzy za swoje usługi, choć pewnie by mu się przydały, bo bogaczem nie był.

Cóż to jego wybór. Jak pisałem, każdy ma swoją drogę i czy z niej skorzysta czy nie, to inna sprawa. Można coś rozpocząć dla samej ciekawości i dla nauki, ale to zabiera czas i wybija z życia.

lokio pisze:A co z reinkarnacją? Czy myślicie, że duchy tam, w zaświatach, czekają cały czas na to, że skontaktuje się z nimi medium i porozmawiają ze swoją rodziną? Albo zostaną wywołane do odpowiedzi znane postacie historyczne? A jeśli ich już tam nie ma? Inkarnowały i żyją obok nas? Kto wtedy przychodzi? Zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym? Większość, jak widzę czytając posty, nie.


My właśnie o tym mówimy cały czas, gdyż wiemy, że kontakt z Duchami naszych bliskich nie jest w większości przypadków możliwy. To dlatego jesteśmy przeciwni pobieraniu zań pieniędzy między innymi.

Ale od początku mam wrażenie, że wrzucacie do jednego worka prawdziwe media, które zarabiają w ten sposób z oszustami, lub naciągaczami. Uczciwe i prawdziwe medium nigdy nie będzie twierdzić, że na sto procent zrobi to, czego od niego oczekują. Nie ma takiej możliwości. Ono doskonale zdaje sobie sprawę z trudności i nie będzie chciało od razu 6 tyś za rozmowę matki z dzieckiem... Dlatego bronię prawdziwe media i nie widzę nic złego w opłacie za ich usługi.

A jak rozpoznać oszusta? Przecież to takie proste. Wystarczy zadzwonić i posłuchać przez parę minut o czym i jak mówi domniemane medium. Te prawdziwe można wyczuć od razu. Wzbudzają zaufanie. Czym ? Nie wiem, ale to się daje odczuć...




lokio pisze:Duchy wyższe, stanowiące ochronę medium nie brzydzą się pieniędzmi. Po prostu w ich świecie tego nie ma. Czasem tego nie rozumieją ale są wyrozumiałe i wiedzą(czasem trzeba to wytłumaczyć), że medium jest ciałem materialnym w materialnym świecie o które trzeba dbać, bo dzięki niemu zachodzi kontakt.


To ciekawe spostrzeżenie, bo z definicji Duchy wyższe to te, które przewyższają nas wiedzą i moralnością. Jeśli wiec musimy im coś tłumaczyć, to raczej nie są już Duchami wyższymi ;)

Odpowiem tak:"Kto nigdy nie dotknął ziemi ni razu, ten nigdy nie będzie w niebie" ;)
To jak z wysokim drzewem. Im wyżej się siedzi, tym mniej widać dół. Świat Wyższego Rozumu rządzi się swoimi prawami. Liczy się tylko rozwój rozumu. Przecież tzwWyższymi duchami mogą być energie, które nigdy nie miały styczności ze światem materialnym. To dzięki niektórym mediom go poznają. To media są w takich wypadkach ich rękami, nogami, oczami i uszami. I one się uczą...

lokio pisze:Pisałem już o kilku rodzajach mediumizmu, ale większośc z was ciągle podpiera się przykładami Chico i innych, którzy byli mediami piszącymi pismem automatycznym. Pisali pod dyktando a nie organizowali seansów z duchami zmarłych dzieci o które prosi zrozpaczona matka.


Akurat tu się w pełni nie zgadzam. Chico był doskonałym medium nie tylko piszącym, ale także mówiącym i materializacyjnym. Poza tym pół życia spędził na pisaniu listów od bliskich z zaświatów, w których zgodnie z przeprowadzanymi badaniami: 1) nie ma żadnych błędów; 2) jest mnóstwo szczegółów z życia zmarłego, które w części nie były znane nikomu; 3) jest mnóstwo nazwisk, imion, miejsc, opis śmierci, życia itp.; 4) charakter pisma albo przynajmniej podpisu jest niekiedy identyczny albo zbieżny z charakterem pisma zmarłego. Moim zdaniem Chico przebija tu showmenów noszących diamentowe naszyjniki i organizujących tzw. publiczne seanse, na których stosują zimny odczyt albo manipulują Bogu ducha winnymi ludźmi.

Zgoda. To wyjątek. Genialne medium. Tak jak pisałem wyżej. W pełni oddany i to owocowało nowymi umiejętnościami. Pisał książki i je sprzedawał, z tego żył i dzięki temu pomagał innym...

lokio pisze:Pomijam odpowiedź na pozostałą częśc postu użytkownika atalia, gdyż mam wrażenie, że jest po prostu teoretyzującym spirytystycznym neofitą...


Myślę, że w przypadku dyskusji powinniśmy skupić się na argumentach i teoriach, a nie na osobach, które je wypowiadają.

Teoria i argumenty wzajemnie się wykluczają ;)

lokio pisze:Jan Guzik. Jeśli oczekuje się od człowieka medium, żeby był gotowy na każde zawolanie, chociaż jak niektórzy słusznie zauważyli, czasem medium może być niedysponowane, by zademonstrował gawiedzi coś niezwykłego, myślę że dla "swiętego" spokoju, bo przecież zaraz dyletanci okrzyknęli by go oszustem, na swoje nieszczęście "spełniał ich oczekiwania. Okazał słabość jak każdy zwykły człowiek. Ale czy można go za to winić?


Jeśli oszukiwał świadomie innych, to jak najbardziej ponosi winę. Tym bardziej, że jak piszesz, robił to "dla świętego spokoju", a więc kierowały nim raczej egoistyczne pobudki.[/quote]

Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień... Ot zwykła ludzka ułomność. Miał dar, wykorzystywał go, ale nie rozwijał...
lokio
 
Posty: 22
Rejestracja: 19 gru 2010, 12:21

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: atalia » 07 sty 2011, 15:40

Moje podejrzenia odnosnie Panskiej znajomości meritum sprawy w pełni się potwierdziły-otóż Chico Xavier nigdy nie wziął ani złotówki ze sprzedaży napisanych przez siebie ksiażek i utrzymywał się tylko i wyłącznie ze swojej skromnej(100 dl.)pensji rządowej.Wszystkie dochody ze sprzedazy jego dzieł poszły na cele charytatywne .I TO JEST FAKT.
Po drugie-wcale nie jest prawdą,iż można rozpoznać oszusta ze sposobu mówienia-nie od dzis wiadomo,że najwieksi oszusci byli zarazem najwiekszymi demagogami i najgładszymi mówcami a retoryce ich nic nie można było zarzucić.
Po trzecie-pisze Pan,że liczy się tylko rozwój rozumu,co według mnie jest ewidentnym nieporozumieniem.Duchy Wyższe mówia o rozwoju przymiotów serca,czyli miłości,jako czynnika(może nawet Prawa) rządzącego Światem Duchowym.Mówienie o rozumie jako najważniejszym elemencie życia duchowego jest chyba pomyłką.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: lokio » 07 sty 2011, 15:50

Cóż, to prywatna sprawa, ale mogę częściowo zaspokoić Pani/ Pana ciekawość i dodać, że niektóre kontakty spirytystyczne w których uczestniczyłem, nosiły także charakter terapeutyczny, zaś inne tylko i wyłącznie rozrywkowy, gdyż i my ludzie i duchy(te niższe, nasze ludzkie) także lubią spirytusik i to bardzo :D

atalia pisze:Bez faktów Pański wywód jest pozbawiony wiekszego sensu merytorycznego,jak łaskawie Pan to zaznaczył.A różnica między tym,co Pan pisze,a tym,co osiągnał Chico jest taka,że świadkami i beneficjentami jego dokonań były tysiace,o ile nie miliony ludzi,czego nie mozna chyba powiedziec o Pana doświadczeniach na tym polu.
atalia pisze:
Czy trzeba coś robić dla rzeszy milionów ludzi, by mieć doświadczenia i kroczyć drogą własnego rozwoju? :shock:

atalia pisze:Odnośnie słowa pisanego,którym się rzekomo tak zachłystuję-łaskawie zwracam Panska uwagę na to,ze owo słowo jest oparte na faktach,poswiadczonych przez rzesze Zreszta radzę zapoznać sie biografia Chico Xaviera,bo z tego co Pan pisze wynika,ze wcale Pan jego życia i działalności nie zna,a swoje zdanie opiera na spekulacji,co jest niedopuszczalne w merytorycznej dyskusji.


Zgoda odnośnie pewnych potwierdzonych danych przesłanych mu przez zmarłych dla ich rodzin, a reszta?
To nie spekulacja, tylko zwrócenie uwagi na pewne rzeczy. Nie wystarczy znać czyjąs biografię, by wiedzieć wszystko. To pachnie sekciarstwem ;)

Nikt nic nie może powiedzieć o smaku jabłka, jeśli go nigdy nie jadł..
lokio
 
Posty: 22
Rejestracja: 19 gru 2010, 12:21

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: lokio » 07 sty 2011, 16:15

Oczywiście, że Rozum jest najważniejszy(nie mylić z intelektem)Chodzi o tę część Wyższej Inteligencji, która jest w nas. Zbiera doświadczenia i szlifuje się w inkarnacyjnym kręgu, aż do doskonałości. Składamy się z trzech części. Ciała, duszy i ducha. Dusza na ziemi w ciele realizuje siebie w miłości. Kocha wszystko. Nie rozróżnia dobra od zła. Po śmierci zebrane doświadczenia wchłaniane są przez Rozum. To on(Wyższa Inteligencja- boski pierwiastek) określa co było złe a co dobre. Co popchnęło nasz rozwój do przodu, a co zahamowało. To jego rozwój i doświadczenie...

A CHico? Czy sprzedawał sam czy poprzez pośredników nie ma znaczenia. Żył sam i nie potrzebował dużo. Miał misję pomagania i ją realizował...
Ale topic nie jest o jego życiu...

Oszustów łatwo rozpoznać. Wystarczy wsłuchać się w wewnętrzny głos, intuicję, przeczucie... a nie posługiwać się suchym intelektem. Właśnie demagogia znajduje najbardziej podatny grunt przy intelektualnym podejsciu. Ale żeby to zrozumieć, trzeba trochę spojrzeć wewnątrz siebie, doświadczyć samemu. I tym się różni teoria od praktyki. ;)
Amen
Myślę że trzeba zakończyć ten topic. Nic nie wniesie nowego do tematu "Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami".

A na inny temat zawsze, ale w innym miejscu :D
lokio
 
Posty: 22
Rejestracja: 19 gru 2010, 12:21

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: konrad » 07 sty 2011, 16:40

Myślę, że rzeczywiście ciągnięcie tego tematu w nieskończoność mija się z celem. My stoimy na swojej pozycji, Ty na swojej, ktoś inny jeszcze na swojej. "Po owocach ich poznacie" i tyle w temacie ;)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: orystes » 07 sty 2011, 20:40

Zanim zamkniecie ten temat mam pytanie. Czy w którymś z przekazów spirytystycznych było przez duchy/ducha jasno powiedziane, że nie wolno czerpać z tych przekazów korzyści materialnych, czyli że bycie medium nie może stać się zawodem ?
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: Luperci Faviani » 07 sty 2011, 20:59

Pobieranie pieniędzy nie jest zakazane, ale może to mieć wpływ na czystość intencji medium, a więc i na jego skuteczność.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: orystes » 07 sty 2011, 21:33

Luperci Faviani pisze:Pobieranie pieniędzy nie jest zakazane, ale może to mieć wpływ na czystość intencji medium, a więc i na jego skuteczność.


Ale to co napisałeś będzie dotyczyło każdej działalności człowieka. Jeżeli malarz namaluje obraz bez czystych intencji (np dla zysku) to czy automatycznie ten obraz staje się gorszy lub dostarczający mniej wrażeń estetycznych dla ludzi niż ten który został namalowany np z wdzięczności dla kogoś ?
Napisałem o malarzu bo wena twórcza bywa tak samo kapryśna jak duchy :)
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: konrad » 07 sty 2011, 21:45

orystes pisze:Zanim zamkniecie ten temat mam pytanie. Czy w którymś z przekazów spirytystycznych było przez duchy/ducha jasno powiedziane, że nie wolno czerpać z tych przekazów korzyści materialnych, czyli że bycie medium nie może stać się zawodem ?


Tematu nie będziemy zamykać :)

Temat oczywiście bardzo obszernie porusza sam Kardec, choć akurat w tym przypadku nie podpiera się przekazami od Duchów. Jest na ten temat np. cały rozdział w "Ewangelii według spirytyzmu". Co istotne, wszystkie dzieła Kardeca były analizowane przez Duchy, by wyeliminować w nich błędy. Gdyby więc nie zgadzały się z jego zdaniem w tej kwestii, z pewnością nie pozwoliłyby na włączenie tego rozdziału do książki.

Jeżeli ktoś upiera się jednak, by potwierdziły to same Duchy, oto bezcenny fragment książki "Pocieszyciel" Ducha Emmanuela, psychografia rzecz jasna Chico Xavier:

402 – Czy byłoby właściwym pobierać wynagrodzenie za praktykowanie medialności?
- Gdy medium postanawia przekształcić swoje zdolności w źródło dochodu, lepiej będzie, jeśli zapomni o swoich możliwościach psychicznych i nie będzie wkraczał na delikatny teren studiów duchowych.
Pobieranie pieniędzy, jeśli chodzi o głębokie kwestie duszy stanowi przestępczy handel, który medium będzie musiało boleśnie odkupić w przyszłości".


Przepraszam za niedoskonałe tłumaczenie, ale myślę, że sens jest jasny :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jackowski przyznaje się do kontaktów z duchami

Postautor: orystes » 07 sty 2011, 21:53

Konrad pisze:Przepraszam za niedoskonałe tłumaczenie, ale myślę, że sens jest jasny

Sens całkiem jasny dzięki :-)
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

PoprzedniaNastępna

Wróć do Spirytyzm w Internecie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość