lokio pisze:Nie mogę się zgodzić, że medium jest tylko i wyłącznie pośrednikiem. Medium użycza siebie, swoje ciało, mózg, czas...
Pośrednik w sensie, iż to nie medium pisze coś na papierze, a to Duch pisze to za pomocą medium.
Przekaz nie pochodzi od danego medium, ale od Ducha. Na tym polega to "pośrednictwo".
lokio pisze:Czy jeśli macie talent muzyczny to gracie za darmo na weselach? Lub malujecie portrety na ulicach wszystkim, którzy poproszą? Wiadomo, że nie...
Wątek wiele razy wałkowany, ale można raz jeszcze.
Talent artystyczny nie jest takim samym darem jak mediumizm.
Aby dobrze grać, trzeba się uczyć. Aby przekazać wiadomość od Ducha, trzeba użyczyć mu ciała. Chyba jest różnica, prawda?
Nie wiem, czy wiesz kim był Chico Xavier. Jak nie, polecam poczytać o nim.
Pokazał on nam wszystkim, że można pogodzić pracę i mediumizm.
Mnie on ciągle zadziwia. Jego wielkość. To, co robił.
Jeśli on potrafił, to wszyscy potrafią. No ale... Czy chcą - to inna bajka.
Bezinteresowna pomoc świadczy o wielkości człowieka.
Jego poświęcenia, chęć i cierpliwość.
Jak wiadomo, za wszystkie nasze zasługi i poświęcenia otrzymamy nagrodę.
Aha... No i jeszcze jedno.
Co będzie w przypadku biednej, zrozpaczonej matki, która utraciła swoje jedyne dziecko, które było dla niej całym życiem i rozpaczliwie będzie chciała dowiedzieć się, czy dziecko żyje?
Medium powie, że no niestety, ale nie jest w stanie zapłacić za seans, więc ten się nie odbędzie.
Jak myślisz, jak odbije się to na tym medium? Jak dla mnie to będzie to straszliwe.
No i przyjmijmy, że dana matka będzie aż tak zrozpaczona, że pójdzie i się zabije, przez brak zapewnienia o tym, że jej syn nadal gdzieś tam jest...
No i kto będzie za to odpowiedzialny?
Według mnie - w dużej części odpowiedzialne będzie za to medium, które to odmówiło próby kontaktu przez to, że nie dostało jakże ulotnych pieniędzy.

