Choroba, śmierć, kara

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 16 gru 2010, 15:53

To prawda, np. w Szwecji reformy socjaldemokratyczne zaczęto przeprowadzać jeszcze w latach 30-tych ubiegłego wieku, Szwecja zachowała neutralność podczas I i II wojny światowej ... Ale przecież dzięki temu od kogoś można (i warto) się uczyć ...

Zresztą nauki pobierać można też w czeskiej Pradze. Najpierw tzw. "aksamitna rewolucja", potem ledwie zauważalny rozdział Czechów i Słowaków ... I to w tej samej dekadzie w której ówczesną Jugosławię rozdarł miecz (nie)ludzkiego okrucieństwa ...

Ale żeby się uczyć trzeba się zacząć uczyć. W celu zaś rozpoczęcia nauki trzeba chcieć się uczyć. A my mamy swoje tradycje, my wiemy lepiej ... i nikt nam nie podskoczy, nie, nie ...
Ostatnio zmieniony 17 gru 2010, 06:21 przez sigma, łącznie zmieniany 2 razy
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: cthulhu87 » 16 gru 2010, 15:56

sigma pisze:Ale żeby się uczyć trzeba się zacząć uczyć. W celu zaś rozpoczęcia nauki trzeba chcieć się uczyć. A my mamy swoje tradycje, my wiemy lepiej ... i nikt nam nie podskoczy, nie, nie ...




8-)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 16 gru 2010, 17:21

Przedziwne ale akurat teraz ukazał się ten artykuł.

http://media.wp.pl/kat,1022939,wid,1296 ... omosc.html

ps.: Proponuję starannie oddzielać lekturę artykułu od lektury niektórych komentarzy. Można się zastanawiać kto właściwie uczy nienawiści ale czy tego już nie przerabiały poprzednie, tak liczne wszak, pokolenia ?

ps.: Skorzystałem z nieograniczonej czasowo możliwości edycji, rzadko to robię ale w obliczu moralnej wagi mojego postu postanowiłem usunąć poprzedni, zdecydowanie lightowy :).

ps.: Wiem że znowu notorycznie offtopuję ale w dobrej wierze :). Proszę o wybaczenie, poprawy nie obiecuję :)
Ostatnio zmieniony 19 gru 2010, 22:46 przez sigma, łącznie zmieniany 1 raz
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 19 gru 2010, 22:44

Offtopowanie sobie, ale czy prawda o naszej rzeczywistości nie spotyka nas tu i teraz ? Czy można przed nią uciec ? Czy mądrze jest próbować uciec ? A może mądrzej pozwolić na spotkanie rzeczywistości z naszą logiką rozumienia jej ?
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 20 gru 2010, 00:06

Myślę, że mamy akurat taką szczęśliwą sytuację, że możemy sobie dywagować, czy da się uciec od rzeczywistości, czy nie. Wiele osób od kilku dni nic nie jadło, wyrywa kawałek chleba sąsiadowi, by mieć czym nakarmić dziecko i nie ma chyba czasu na podobne rozmyślania. Rzeczywistość jest więc chyba po to, by jej stawić czoła.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 20 gru 2010, 11:07

co dnia stawiam czola rzeczywistosci...i co dnia wpadam w zaspe sniezna i musze szuflowac....a nowy snieg pada i pada...ta zima nas wykonczy....

A dzis zostawiam samochod pod domem i ide 5 km na pieszo aby odebrac corke ze szkoly...i potem z powrotem....


No ale idac przez ten snieg staram sie akceptowac sytuacje...

A jutro mam cholernie wazny termin w Kolonii...i nie wiem czy dojade....


To moja rzeczywistosc na dzien dzisiejszy..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 20 gru 2010, 12:41

konrad pisze: ... Rzeczywistość jest więc chyba po to, by jej stawić czoła.


Mam 47 lat, jestem kawalerem, dzieci nie mam ... Ale jeżeli myślisz Konrad że ja się po Twoim - przemyślanym, tak sądzę - poście uaktywnię i będę uzasadniał swoje istnienie w "tu i teraz" to mylisz się nieskończenie. Ponieważ znamy się osobiście (z czego jestem zadowolony), ponieważ C87 zachęcił mnie do zarejestrowania się tutaj, a ponieważ się zarejestrowałem to się wpisuję od czasu do czasu, biorąc otóż to wszystko pod uwagę napiszę tylko że trudno byłoby znaleźć osobę którą skrzywdziłem. A biorąc pod uwagę realia życia mnie znane niekrzywdzenie innych to nie jest oczywistość. W tym co piszę staram się poruszać kwestie ważkie, raczej nie piszę o pierdołach. Może rzeczywiście za dużo piszę ...

Przyznam że zdziwiłem się czytając Twój powyższy post. Ale może powinienem być Ci wdzięczny za lekcję ?

Pozdrawiam.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 20 gru 2010, 14:53

Sigmo, być może nie do końca mnie zrozumiałeś, a raczej ja nie do końca się dobrze wyraziłem.

Nie mówiłem, że ktokolwiek z nas kogoś krzywdzi. Miałem na myśli to, że znaczna część ludzi żyjących na naszej planecie przeżywa problemy, których my zupełnie nie znamy, a przez to nie mają czasu zastanawiać się nad wieloma zagadnieniami, które my sobie tutaj omawiamy.

Myślę, że nasza sytuacja jest dużym przywilejem, na który być może jakoś sobie zapracowaliśmy w przeszłości.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 20 gru 2010, 15:54

konrad pisze: ... Myślę, że nasza sytuacja jest dużym przywilejem ...


O, tak. To bez cienia wątpliwości. Ale (chyba) i bez poczucia winy ...

W buddyźmie (i nie tylko) istnieją ćwiczenia pozwalające na zrozumienie względności naszego pojmowania rzeczywistości. Człowiek po wykonaniu takich ćwiczeń myśli całkiem inaczej, naprawdę ...
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 20 gru 2010, 20:19

Mi sie wydaje, ze nie bieda jest najgorsza ale niska swiadomosc...bo nawet w biedzie inteligentny i rozwiniety duchowo czlowiek bedzie rozmyslal i tworzyl...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość