Choroba, śmierć, kara

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: cthulhu87 » 12 gru 2010, 17:04

Atalio, nie mam za bardzo zdania, nie wiem jak to zweryfikować po prostu ;). Wiem natomiast, że Rosjanie mieli wówczas konkurencyjne teorie, wg. ktorych np. Polacy mieli jakoby wyrzec się swojej słowiańskiej tożsamości, a nawet zaprzedali się "łacinnikom" i przyjeli ich wiarę, za co spotkała ich kara od Boga - rozkład państwa i rozbiory. W świetle powyższego my mieliśmy być tymi złymi i okrutnymi, których spotkała słuszna kara.
Ale wracając do tych koncepcji - ja w ogole nie rozumiem na czym ma polegac ów "charakter narodowy" - bo niby jaki charakter mają młode narody, takie jak Kanadyjczycy czy Australijczycy? I w ogole czym jest naród? Przecież to wspólnota wyobrażona - w wielu krajach bardziej zwraca się uwagę na obywatelstwo. Członków każdego "narodu" można podzielić na mądrych i głupich, okrutnych i łagodnych itd. Inna sprawa to idealizacja swoich na tle innych - Polacy też wyrzynali ukraińskie wsie oraz mordowali kobiety i dzieci w czasie Powstania Chmielnickiego, więc nie jesteśmy jakimiś świętymi krowami w historii.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 12 gru 2010, 17:21

Dzięki-potrzebne mi było zdanie fachowca w tej kwestii :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: cthulhu87 » 12 gru 2010, 17:22

nie jestem fachowcem
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: cthulhu87 » 12 gru 2010, 17:25

"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 12 gru 2010, 18:03

Jeśli nie Ty, to kto? Na pewno wkrótce pójdziesz w profesory i będziemy mieli profesora-spirytystę :D
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 13 gru 2010, 08:45

ct masz racje....dwudziestolecie miedzywojenne to okres , w ktorym narodzilo sie wiele zlych ideologii: faszyzm we Wloszech, narodowy socjalizm w Niemczech, komunizm w ZSRR coraz bardziej krwawy...zreszta juz w czasie rewolucji doszlo do masakrycznych rzeczy....nawet my w Polsce mielismy dyktatora...Jozefa Pilsudskiego...ale nasz dyktator to byl cudowny czlowiek w porownaniu do tych innych....


Ale w tym czasie wszedzie i w Polsce tez panowal wielki antysemityzm...czasem sie zastanawiam dlaczego ludzie tak nie lubili Zydow??? Czy duchy cos na ten temat mowily???
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 13 gru 2010, 08:47

Zapomnialam dodac::.w Polsce w tym czasie endecja bardzo nacjonalistyczna takze nie wydala sobie najlepszego swiadectwa....jak ja nie znosze skrajnosci....Narutowicza zabil endek


To mi przypomina dziesiejsze PIS ...tez zalatuje antysemityzmem i nacjonalizmem...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 13 gru 2010, 18:39

Podczas II wojny światowej mój kilkunastoletni wówczas ojciec mieszkał "na skraju lasu". I, pamiętając wspomnienia ojca, ciekawy jestem kiedy ktoś napisze o losach Żydów ukrywających się wówczas po lasach ... Było ich wielu ... Co działo się kiedy spotkali partyzantów ?

ps.: Powyższe dotyczy wszak nie tylko naszego kraju ...
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 14 gru 2010, 08:50

Sigma opowiedz co opowiadal Twoj ojciec o Zydach....to byloby ciekawe...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: sigma » 14 gru 2010, 11:45

Nikita pisze: ... co opowiadal Twoj ojciec o Zydach ...


Ojciec urodził się w roku 1927, w chwili wybuchu II wojny światowej miał 12 lat. Mieszkał pod lasem bo dziadek był leśnikiem. Ojca z racji wieku raczej nie dopuszczano do zbyt wielu spraw które tajemniczymi stały się z wielu przyczyn z wojną i mentalnością większości naszego narodu związanych. Wtedy w lasach ukrywali się różni ludzie poszukiwani przez Niemców. Było wśród nich sporo Żydów którzy uciekli z miast. Ojciec wiedział gdzie i kiedy ma zanieść jedzenie, położyć i zostawić, nie wiedział wówczas komu. Dziadek dopiero po wojnie powiedział ojcu że jedzenie nosił Żydom "z lasu".

Kiedyś dziadek powiedział ojcu że nie wolno mu wchodzić do części piwnicy. A kiedyś jeszcze dziadek powiedział ojcu że ma wyprowadzić Abramka do lasu i pokazać mu jakąś konkretną drogę (ojciec w lesie orientował się bardzo dobrze). Ojciec nie wiedział co to za Abramek, okazało się że to młody Żyd który mieszkał u nich w tej części piwnicy do której ojcu nie było wolno wchodzić.

Dziadek znał niemiecki bardzo dobrze z racji edukacji w szkole gdzieś w południowej Polsce i służby w armii austriackiej w czasie I wojny światowej. Niedaleko stacjonował Wehrmacht (konkretnie oddziały Baudienstu, to nie były tereny gdzie Niemcy przeprowadzaliby jakieś wielkie operacje wojskowe), tam byli Niemcy którzy w armii znaleźli się tylko dlatego że musieli, nie byli przesiąknięci żadną ideologią i woleliby chyba wrócić po prostu do domu.

Te wydarzenia miały miejsce w latach 1939 - ok. 1941, później już nie. Być może później już w lesie nie było Żydów ... A dlaczego ? No właśnie. Na ten temat nie napiszę bo to co mówił ojciec, owszem prawdopodobne, no ale to jednak tylko poszlaki ...
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości