


Melys pisze:Piękne rzeczy mówicie. Piękne przykłady. . . .
Chyba / jak zwykle wystarczy jeden /
wpadają wrogowie do domu mordują dzieci, żonę , męża ...wcześniej ich gwałcą , biją , podpalają, zrywają paznokcie rocznemu, dwuletniemu dziecku. Gwałcą w trzech, czterech trzyletnią dziewczynkę. ... a ja co nadstawiam drugi policzek.
Jezus był jedyny, żył w innych czasach - gdzie życie prawdziwe do tego. Myślę że nawet jemu nie chodziło o dosłowne postępowanie to dla nas na dziś przenośnie, wytyczne.
Miłujcie swoich nieprzyjaciół - jasne po co czuć uraze, po co podsycać w sobie nienawiść... Ale gdy ktoś atakuje wprost - gdy ktoś zabija, chce zabić? Nie wolno mi się bronić, mam nic nie robić . ???? przecież nawet ze strony spirytyzmu, jestem odpowiedzialna za życie i zdrowie swoje / gdy ktoś mnie bije / i swoich dzieci, najbliższych
I ten przykład który się już pojawił. Idziemy ulicą, ktoś kogoś bije, kopie starszą osobę bezbronną, i nie da się go uspokoić pięknymi słowami - miłuje cię proszę przestań kopać pana.... być może wiele nie rozumiem
moja babcia była żydówką... przeżyła wojnę. Natomiast dziadek pół krwi Niemiec trafił do obozu nie przeżył. I gdzie tu logika, mądrości, stereotypy.

Zbyszek pisze:Wróćmy do samobójstwa, Święty Maksymilian Kolbe oddal się na śmierć za drugiego więźnia, wiedział ze idzie na śmierć, czy popełnił samobójstwo?

Konrad pisze:methyl napisał:
(Gdybym powiedział mu, że może mnie spokojnie zabić - to czy nie byłoby to samobójstwo?)
A więc Jezus popełnił samobójstwo, bo się nie bronił?


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości