Choroba, śmierć, kara

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Luperci Faviani » 08 gru 2010, 14:45

konrad pisze:Mówił o nadstawianiu drugiego policzka, ale przypomnę także, że kazał schować Piotrowi miecz, gdy ten chciał go bronić w ogrodzie oliwnym.

Kiepski przykład, bo ta sytuacja zupełnie nie odpowiada realiom wojennym. Jezus poświęcał siebie, a nie cały naród.

Opierając się właśnie na miłości do bliźniego uważam, że każdy człowiek ma prawo walczyć o własne życie i o życie innych, gdy został zaatakowany.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 08 gru 2010, 15:14

Luperci Faviani pisze:konrad napisał(a):
Mówił o nadstawianiu drugiego policzka, ale przypomnę także, że kazał schować Piotrowi miecz, gdy ten chciał go bronić w ogrodzie oliwnym.

Kiepski przykład, bo ta sytuacja zupełnie nie odpowiada realiom wojennym. Jezus poświęcał siebie, a nie cały naród.


A więc może kolejne przykłady:

Jezus pisze:A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;


Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho. Wtedy Jezus rzekł do niego: Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną.


Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują.


Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.


Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego.


Dodam, że Jezus nie mówi o sobie, ale odnosi się do tego, jak my mamy postępować i jak mamy go naśladować.

atalia pisze:748.Czy Bóg wybacza morderstwo w obronie własnej?
" Tylko konieczność może usprawiedliwić; można jednak i należy chronić swe życie bez zagrażania życiu agresora."


Ja podkreśliłbym drugą część zdania. "Można" i "należy" to dwa kluczowe tutaj słowa. Warto też przytoczyć kolejny punkt:

749. Czy człowiek winien jest morderstw, do których dochodzi w czasie wojny?
„Nie, jeśli zmusza się go do tego siłą; jest jednak winien okrucieństwa, którego się dopuszcza, i będzie musiał za nie zapłacić”.


Oznacza to ni mniej ni więcej, że winy nie ponosi tylko ktoś, kogo siłą wcielają do armii i każą mu zabijać. Rozumiem, że wszyscy idą tam z własnej woli, winę ponoszą... Oczywiście mniejszą lub większą zależnie od swoich intencji.

atalia pisze:Czy wtedy na dobre nie ustaliłby się podział na "lepszych"(rasa panów) i " gorszych"(Żydzi i slowiańska hołota w przypadku Niemców)i czy kiedykolwiek do głosu doszłaby demokracja i prawa człowieka,którymi to zdobyczami dzis tak bardzo się cieszymy?


Tak. Na pewno by doszłaby do głosu, gdyż jest wpisana w prawa postępu. Ludzie się rozwijają moralnie i intelektualnie. Dotyczy to też wszelkich despotów i tyranów. Co jednak istotne - totalitarne imperia padają z prostego powodu. Duchy, które je zakładały, są przenoszone do światów niższych, przechodzą straszne kary i nie ma ich komu zastępować.

Mówimy tu jednak o najbardziej drastycznym przykładzie, czyli II wojnie światowej, gdzie rzeczywiście mieliśmy do czynienia z alternatywą: ohydna ideologia nazistowska i pozorna wolność niesiona przez inne narody (Stalin przecież stanął w pewnym momencie po drugiej stronie barykady niż Hitler). Czy żołnierze Armii Radzieckiej walczyli o wolność świata?
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: methyl » 08 gru 2010, 15:37

konrad pisze:748.Czy Bóg wybacza morderstwo w obronie własnej?
" Tylko konieczność może usprawiedliwić; można jednak i należy chronić swe życie bez zagrażania życiu agresora."
Ja podkreśliłbym drugą część zdania.

A ja pierwszą 8-) .
W przypadku gdy nie da się chronic swego życia bez zagrażania zyciu agresora Bóg usprawiedliwia konieczność pozbawienia go życia.(oczywiście Duchy moga sie mylić w tej kwestii).
Z chęcią oddałbym życie za osoby, które kocham.
Ale pierwszemu lepszemu zbirowi nie oddałbym go za nic :mrgreen:
(Gdybym powiedział mu, że może mnie spokojnie zabić - to czy nie byłoby to samobójstwo?)
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 08 gru 2010, 15:43

methyl pisze:(Gdybym powiedział mu, że może mnie spokojnie zabić - to czy nie byłoby to samobójstwo?)


A więc Jezus popełnił samobójstwo, bo się nie bronił? ;)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 08 gru 2010, 15:49

A gdzież nam do Jezusa-nas nalezy mierzyć ludzka miarą, a nie wedlug standardów chrystusowych.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: konrad » 08 gru 2010, 15:53

atalia pisze:A gdzież nam do Jezusa-nas nalezy mierzyć ludzka miarą, a nie wedlug standardów chrystusowych.


Standard jest jeden - miłosierdzie, bo bez niego nie ma zbawienia. :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Melys » 08 gru 2010, 16:33

Piękne rzeczy mówicie. Piękne przykłady. . . .
Chyba / jak zwykle wystarczy jeden /
wpadają wrogowie do domu mordują dzieci, żonę , męża ...wcześniej ich gwałcą , biją , podpalają, zrywają paznokcie rocznemu, dwuletniemu dziecku. Gwałcą w trzech, czterech trzyletnią dziewczynkę. ... a ja co nadstawiam drugi policzek.
Jezus był jedyny, żył w innych czasach - gdzie życie prawdziwe do tego. Myślę że nawet jemu nie chodziło o dosłowne postępowanie to dla nas na dziś przenośnie, wytyczne.

Miłujcie swoich nieprzyjaciół - jasne po co czuć uraze, po co podsycać w sobie nienawiść... Ale gdy ktoś atakuje wprost - gdy ktoś zabija, chce zabić? Nie wolno mi się bronić, mam nic nie robić . ???? przecież nawet ze strony spirytyzmu, jestem odpowiedzialna za życie i zdrowie swoje / gdy ktoś mnie bije / i swoich dzieci, najbliższych

I ten przykład który się już pojawił. Idziemy ulicą, ktoś kogoś bije, kopie starszą osobę bezbronną, i nie da się go uspokoić pięknymi słowami - miłuje cię proszę przestań kopać pana.... być może wiele nie rozumiem

moja babcia była żydówką... przeżyła wojnę. Natomiast dziadek pół krwi Niemiec trafił do obozu nie przeżył. I gdzie tu logika, mądrości, stereotypy.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Zbyszek » 08 gru 2010, 16:35

Żołnierz który idzie na wojnę, oddaje się losowi, nie wie co go może spotkać, świadomy tego ze może zginać, poświęca swoje życie i dusze dla dobra rodziny. Jest on w pewnym sensie męczennikiem. Wróćmy do samobójstwa, Święty Maksymilian Kolbe oddal się na śmierć za drugiego więźnia, wiedział ze idzie na śmierć, czy popełnił samobójstwo?
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: atalia » 08 gru 2010, 16:44

Zdaje się,że Konrad poruszył sprawę Armii Czerwonej.Moja śp.babcia odkąd pamiętam,twierdziła,że nie było większych okrutników i barbarzyńców niż Sowieci.
Inni starsi ludzie,jak np. mój szanowny śp.teść tę opinię w pełni potwierdzali,dodając,że armia niemiecka to były przy nich organizacje harcerskie.Chroń nas Boże przed takimi "wyzwolicielami".
Zresztą moja wspomniana juz babcia kwitowała obu najeźdźców naszych ziem słowami:
"adin haroszyj, a drugoj gut."
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Choroba, śmierć, kara

Postautor: Nikita » 08 gru 2010, 19:01

Nazizm doszedl do wladzy w Niemczech bo ludzie nie potrafili powiedziec NIE Hitlerowi i jego oprawcom. A wielu Niemcom podobaly sie rasistwoskie i rewanzystowskie hasla.
Byli tez tacy co nie zgodzili sie walczyc dla faszystow...min tez Swiadkowie Jehowy. Ale i wielu innyhc madrych ludzi.

W tym czasie na Ziemi bylo naprawde duzo sil demoniczynch...Hitler i jego swita, Stalin i jego swita....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości