Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale spróbuje.
cthulhu87 pisze:1) czym od strony czysto fizycznej różni się poderżnięcie gardła sobie samemu od poderżnięcia gardła drugiej osobie?
Fizycznej?
Tyle co mi przychodzi na myśl, że różni się... Odpowiednim ruchem i ułożeniem ręki.
cthulhu87 pisze:2) jaki wywiera to wpływ na ciało duchowe w obu przypadkach?
W przypadku samobójstwa Duch razem z ciałem duchowym będzie musiał pozostać na Ziemi aż do końca swojego zaplanowanego wcielenia, nie wiedząc co się dzieje i jakoby cierpiąc.
W przypadku poderżnięcia gardła drugiej osobie:
1. Druga osoba umiera śmiercią gwałtowną, więc dłużej trwa jej przejście;
2. Morderca plami swoją duszę, a co za tym idzie ma winę do odkupienia, no i psychika zostaje mocno zmieniona - albo człowiek sam popełni samobójstwo nie mogąc wytrzymać to co zrobił (wyrzuty sumienia), albo będzie zabijał dalej, już bez jakichkolwiek emocji.
No i jeszcze coś gdzieś chyba czytałem, iż wszystkie dobre czyny wykonane w danym wcieleniu się jakoby "resetują" w momencie popełnienia zbrodni.
cthulhu87 pisze:3) jakie prawa natury tym (tj. zależnością między czynem podobnym od strony fizycznej do drugiego, a stanem duszy po śmierci) rządzą?
Możesz ułożyć to pytanie trochę inaczej? Bo nie rozumiem.