Luperci Faviani pisze: ... To nie jest samobójstwo, ponieważ liczą się intencje żołnierza ...
A skąd wiadomo jakie żołnierz miał intencje ? Mógł mieć przecież dość, nie chciał okryć rodziny niesławą popełnieniem samobójstwa, a tu taka okazja ...
Nawiasem mówiąc, to ten motyw podnoszą niektórzy w odniesieniu do człowieka powszechnie znanego z tego że poświęcił swoje życie za drugiego. Rzecz działa się podczas II wojny światowej ...
Czy takie rozumowanie jest cynizmem ? Moim zdaniem nie.
Luperci Faviani pisze: ... Poza tym, żołnierz nie ma wpływu na to, czy mina wybuchnie - zawsze mogła okazać się niewypałem ...
LF: czy na pewno przemyślałeś powyższe zdanie ?
Luperci Faviani pisze: ... Samobójstwo jest świadomym i zamierzonym odebraniem sobie życia, które staje się celem samo w sobie.
Ja "zamierzonym" zastąpiłbym "dobrowolnym". Zdaniem niektórych różnica istotna. Podobnie jak zagadnienie.

