
cthulhu87 pisze:Przynajmniej u dentysty mają luzik

Nangaparbat pisze:
A co do bolu, pamietajmy, ze bol to tylko i wylacznie nasz percepcja... to my decydujemy o tym czy cos nas boli czy nie...czy to psychicznie czy fizycznie... czytalem o pewnych dalece wtajemniczonych mnichach ktorzy to potrafili byc operowani na "zywo" i w zaden sposob nie odczuwac bolu, medytowali nad bolem i nie dostarczali informacji do mozgu ze to ich boli...
Luperci Faviani pisze:Nie wierzę, że Bóg, który jest sprawiedliwy i miłosierny, mógłby wybrać właśnie taką metodę edukowania swojego stworzenia. Założenie, że tak robi jest całkowicie sprzeczne z podstawowymi zasadami spirytyzmu i neguje pojęcie Boga, jakie znamy, i które jest punktem wyjścia do rozważań dla spirytystów w ogóle.

konrad pisze:Więc po co istnieje ból? Jak godzisz jego istnienie z ideą dobrego i sprawiedliwego Boga?
konrad pisze:To bardzo ważny głos w tej dyskusji. Zgadzam się z tym całkowicie. Odczuwanie bólu siedzi w nas samych. Zauważyłem często, że gdy poczuję ból np. ręki i koncentruję się na tym, to wydaje mi się, że ten ból mi towarzyszy co sekundę, ale gdy tylko czymś innym zaangażuję moje myśli, o bólu zapominam.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość