Nikita pisze:Spirytyzm bylby tam niemozliwy!!!
Czyżby?
http://www.groupe-el-houda.org/
Ale faktem jest, że są za praktyki spirytystyczne surowe kary.
Co do samego islamu - nie zgadzam się do końca z LF z tym, że na daną religię należy patrzeć wyłącznie na podstawie jej "Pisma Świętego". Oprócz tego liczy się jeszcze wiele innych czynników: tradycja, sposób organizacji jej działań itp. Podobnie jest w przypadku religii katolickiej - choć NT zachęca do tego, by nadstawiać drugi policzek, nie do końca te słowa były przestrzegane. Choć Jezus wypędził kupców ze świątyni, handluje się do dziś odpustami, mszami itp. Oczywiście można powiedzieć, że to ludzie są niedoskonali i popełniają błędy... Ale to nie do końca tak. Ważne jest to jak reaguje dana społeczność religijna, jej hierarchowie itp. Czy te nadużycia są ganione? Czy pojawiają się w wyniku systemu, który jest utrzymywany przez daną religię?
W przypadku islamu można zadać sobie podobne pytania. Czy zbrodnicze występki jego wyznawców są ganione przez hierarchów czy jest na nie ciche przyzwolenie? Nie czytałem Koranu, choć mam akurat tę książkę w domu nawet (poza tym musiałbym ją przeczytać po arabsku, żeby ją w pełni zrozumieć, bo Koran musi być po arabsku - w innym języku się nie liczy

). Czytałem jednak kilka książek na temat tej akurat religii i z całą pewnością muszę powiedzieć, że w islamie nie ma miejsca na dłuższe dywagacje i rozmyślania - trzeba tam akceptować bezwzględnie słowa Koranu. Sądzę jednak, że sama religia jest narzędziem, którego używają mniej lub bardziej rozwinięte Duchy... I dlatego w samym islamie można też odnaleźć fanatyków i ludzi myślących rozsądnie... Dość powiedzieć, że np. bahaizm wywodzi się właśnie z islamu, a to bardzo pozytywny ruch religijny.
PS. W książce "W stronę światła", o której wspominałem, prezentującej historię świata, jest mowa o islamie i akurat tam Mahomet nie jest przedstawiony jako Duch wyższy, który przyszedł z misją poprowadzenia ludzi ku tym samym wartościom co Jezus na przykład. Wygląda na to, że był to człowiek, który pod wpływem pychy poszedł w stronę stworzenia właśnie takiej formy religijnej jak islam. Tak często się do tej książki odwołuję, że chyba ją sobie znów przeczytam, żeby odświeżyć sobie te informacje i powiedzieć Wam coś więcej.