rzyjaźń

Najlepsze miejsce do tego, by zacząć przygodę z naszym forum. Przywitaj się, napisz, kim jesteś, jak do nas trafiłeś...

Re: rzyjaźń

Postautor: atalia » 23 kwie 2014, 09:22

Usunęłam wszystkie swoje posty z tego wątku. Wstydzę się, że w ogóle podjęłam tu dyskusję - w niektórych przypadkach po prostu potrzebna jest pomoc dobrego specjalisty.
Jakikolwiek mediumizm w przypadku tej pani wykluczam-aż nadto dobitnie świadcza o tym jej wypowiedzi na temat mojej rodziny, gdzie nic nie jest zgodne z prawdą.
:D
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: rzyjaźń

Postautor: juniperus » 23 kwie 2014, 09:24

Xsenia pisze:Juni wbrew pozorom, choć nie jestem medium, wiem jak trudną drogę macie przed sobą. Domyślam się, jak dezorientujące jest to odkrycie na początku, gdy nie ma się wsparcia w najbliższych.

Miło, że ktoś rozumie. :D

Xsenia pisze:Ale to wszystko nic, ale to zupełnie nic nie tłumaczy zachowania Gaby.

Bardziej zależało mi na odniesieniu się do słów Gosi. Powinnam od początku poruszyć temat w oddzielnym wątku. Nie byłoby bałaganu, który niechcący wprowadziłam.


Xsenia pisze:Nie odpowiedziałaś mi też czy tak postępują media.
Niestety niektóre tak. To spirytyzm, czy poczucie moralności decyduje o zachowaniu medium, nie sam fakt bycia medium. Mordercy też mogą być mediami. Tak to już jest poukładane.

Xsenia pisze:Nie spotkałam ich aż tak wiele na swojej drodze życia, ale dotychczasowo większość mediów, jakie spotkałam nie było aroganckie, nie obrażało i nie próbowało zgnębić ludzi, podkopując ich poczucie własnej wartości.
I całe szczęście :D

Xsenia pisze:Popieram cie Juni w tym co napisałaś, że powinno się zakończyć tą dziką dyskusję i przeprosić się. Tyle, że Atalia nie obraziła Gaby w niczym, nie powiedziała jej jednego złego słowa. Za to prosiła Gabę by więcej się nie interesowała ani nią, ani jej zmarłym synem. Według mnie to Gaba powinna przeprosić, i to nie tylko Atalię, ale i Krzyśka, i Voldo i każdego kogo obraziła.

Wzajemne oskarżenie się o winach, tj. kto zawinił, a kto nie, nie zakończy konfliktu, ale go przedłuży. Jeśli ktoś czuje się urażony, powinien być przeproszony. Jeśli każdy przeprosi ze swojej strony i wybaczy drugiem, zyskamy harmonię i konflikt się zakończy. Chodzi o to, by każdy ze swojej strony dał to, co najlepsze, bez wymagania tego od innych. Więc skoro brakuje chętnych, ja zacznę:
JEŚLI KTOKOLWIEK POCZUŁ SIĘ URAŻONY, KTÓRĄKOLWIEK Z MOICH WYPOWIEDZI W TYMŻE POŚCIE, Z PEŁNI SERCA PRZEPRASZAM I PROSZĘ O WYBACZENIE. Z mojej strony nie mam komu wybaczać, ponieważ nie czuję się niczym urażona, więc u mnie konflikt zakończony.
Teraz Wasza kolej. Prosiłabym jednak, byście zrobili to po porządnym przemyśleniu sytuacji i pełni chęci, a nie po to by dla świętego spokoju zrobić wpis na forum. :)


Xsenia pisze:Ale akurat w tym wątku nikt nikogo do śmierci nie nakłania, więc wypowiedź ta jest strzałem jak kulą w płot.
Kar to napisał, więc się odniosłam.

Na koniec błagam Was ludzie, skończcie już z tą kłótnią. Nasze wcielenie jest zbyt krótkie, by marnować czas na kłótniach. Jest przecież jeszcze tyle do zrobienia.
Krzyś ostatnio przecież już mówił na temat marnowania czasu ;)
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: rzyjaźń

Postautor: Krzysztoff » 23 kwie 2014, 09:31

Xsenia pisze: ...powinna przeprosić, i to nie tylko Atalię, ale i Krzyśka, i Voldo i każdego kogo obraziła.


mnie nikt nie musi przepraszać , nie czuję się urażony . Natomiast ja chciałbym przeprosić Gabę, powinienem może inaczej się wypowiedzieć.

Prosił bym naprawdę już tonować swoje wypowiedzi,

Ewangelia wg spirytyzmu mówi :
"..
A wy wszyscy, którzy cierpicie niesprawiedliwość ze strony innych ludzi, bądźcie pobłażliwi dla błędów waszych braci i mówcie sobie, że
sami nie jesteście bez wad — to wyraz miłosierdzia, ale i pokory.

Jeśli cierpicie z powodu oszczerstw, pochylcie czoła wobec tej próby.

Cóż znaczą dla was pomówienia tego świata? Jeśli postępujecie właściwie, czyż Bóg wam za to nie wynagrodzi?

Jeśli znosimy dzielnie upokorzenia ze strony innych, świadczy to o naszej pokorze i o tym, że w naszych oczach jedynie Bóg jest wielki i potężny.
..."
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: rzyjaźń

Postautor: juniperus » 23 kwie 2014, 09:32

hehe, widzę, że gdy pisałam swój post już mnie ubiegła z przeprosinami Nikita :D Atalia też żałuje konfliktu. Cieszę się kobietki. I Krzyś też się w międzyczasie dołączył. Czekamy na resztę towarzystwa, oczywiście nic na siłę. :D
Krzysiu, idealny wers jak na tę sytuację. To właśnie miałam na myśli.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: rzyjaźń

Postautor: Xsenia » 23 kwie 2014, 10:23

Krzysztoff pisze:mnie nikt nie musi przepraszać , nie czuję się urażony

Rzeczywiście Krzysiu wtrącam się pomiędzy wódkę, a zakąskę. Niech każdy sam się broni, jeśli chce.

Po prostu nie podoba mi się zabawa tej pani uczuciami innych. Na manipulację jestem trochę wyczulona. Dlatego przepraszam, jeśli zareagowałam na to zbyt gwałtownie.

juniperus pisze:Miło, że ktoś rozumie.

Uwierz mi Juni, nie tylko ja to dobrze rozumiem :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: rzyjaźń

Postautor: methyl » 23 kwie 2014, 11:09

Ja chciałbym Was gorąco przeprosić...
ale...wstyd mi to mówić...


...że (musze się przemóc, wiem wiem...)

ale...

..ja...


tego, no...

ZJADŁEM GO!!!! o Boże!!!
Uległem pokusie i go ZJADŁEM!!!


..tego snickersa C87 parę postów wcześniej...

uf... był przepyszny...
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: rzyjaźń

Postautor: Voldo » 23 kwie 2014, 18:26

gaba75 pisze:Gdybys przewodniczący wielki, byl czlowiekiem na poziomie

Eh...


gaba75 pisze:dlatego ze masz fuche przewodniczacego?

To, że jestem przewodniczącym o niczym nie świadczy. Nie jestem poprzez to jakiś lepszy, ani moje słowa nie są mądrzejsze, ani też nie wolno mi więcej niż innym.

gaba75 pisze:Nie boje sie ciebie niewierny Tomaszu.

Nie masz czego się bać, ponieważ nie chcę Cię nijak skrzywdzić.


Ja nie lubię, jak się wjeżdża butami na czyjś rodzinę, czy ogólnie bez powodu na drugiego człowieka - dlatego też właśnie musiałem wypowiedzieć swoje zdanie - jak widać, w tym temacie lepiej tego było nie robić.

W każdym bądź razie przepraszam z całego serca, za wszystko, co mogło być źle odebrane i źle zrozumiane odczytując moje słowa, ponieważ nie chciałem nikogo urazić ani nie chcę niczyjej szkody.
Mnie przepraszać nikt nie musi, ponieważ ode mnie się takie słowa odbijają - ja wiem, jakim jestem człowiekiem, wiem, że wiele mi brakuje do doskonałości, jednak jednocześnie wiem, że nie jestem taki, jak zostało to opisane przez autorkę tematu (jednak oczywiście takie zdanie o mnie można mieć, jest to przykre, no ale co zrobić).
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: rzyjaźń

Postautor: papaver » 23 kwie 2014, 20:33

Zacznijmy może od tego iż słowo Duch piszemy z dużej litery z uwagi na jego powagę oraz szacunek do niego.
Ciało powstaje z ciała ale Duch nie powstaje z Ducha.
Poruszyliście tak wiele tematów iż można się całkowicie zatracić, macierzyństwo, mediumizm, wychowanie dziecka ect.ect.ect.
Wypowiedzi Wasze wskazują na to iż posiadacie wiedzę w tym kierunku i mogę zapytać Was o pewne istotne rzeczy, które mają jak mówicie wpływ na przyszłe dziecko a będące w momencie Waszych rozważań w łonie matki.
mam pytanie :
-czy możecie odpowiedzieć w jakim okresie pobytu płodu w łonie matki wchodzi w nie Duch?
-czy w ogóle Duch wchodzi w ciało płodu w łonie matki?
-jaki wpływ posiada mediumizm matki na płód?

Przytoczę tutaj pewne zdanie „Ciąża i mediumizm, jeżeli jest kontrolowany nie jest zagrożeniem dla dziecka, dobre kontakty mogą tylko pomoc. Niebezpieczeństwem jest kiedy się go nie kontroluje, wtedy mogą wyniknąć pewne problemy, ale to wszystko jest zależne od sytuacji.”

Chciałbym zapytać autora tego tekstu , czy w ogóle wie o czym pisze?

Przytoczę fragment książki A.Newtona „Przeznaczenie Dusz” może to rozjaśni nie co sytuację.
Rozpocznę od stwierdzenia, że nigdy nie zetknąłem się z przypadkiem wniknięcia duszy w płód w ciągu pierwszych trzech miesięcy ciąży. Powód, dla którego dusze nie rozpoczynają tego skomplikowanego połączenia z płodem przed upływem kwartału, jest całkiem prosty - w tym stadium rozwoju płodowego nie ma jeszcze wystarczającej ilości tkanki mózgowej, by dusza mogła zacząć swą pracę. Duch w początkowej fazie musi się zsynchronizować z mózgiem.
Płód może żyć jako jednostkowy byt, nawet gdy nie posiada jeszcze duchowej tożsamości. Jeśli matka poroni swoje dziecko w ciągu pierwszych trzech miesięcy ciąży, unoszące się w pobliżu miłosne duchowe siły pocieszą ją i będą czuwać nad dzieckiem. Mówiono mi, że nawet w przypadkach poronień i aborcji w okresie między czwartym a dziewiątym miesiącem, mogą znaleźć się dusze, które przy pomocy energii udzielą wsparcia dziecku i matce w bardziej bezpośredni, fizyczny sposób. Dusze znają z góry prawdopodobieństwo urodzenia się dziecka.
To właśnie w płodzie naprawdę rozpoczyna się partnerski związek ciała i duszy.
Wydaje mi się, iż dusza i mózg nowego niemowlęcia są początkowo dwoma oddzielnymi i wyraźnie odrębnymi bytami, i dopiero stają się jednym umysłem. Niektórych ludzi niepokoi ten mój pogląd dotyczący dwóch bytów, czyli dualizmu ciała i ducha, gdyż sądzą, iż wynika z niego, że chociaż nieśmiertelny charakter duszy nie zostaje unicestwiony, to tymczasowa osobowość ciała umiera. Jednakże to właśnie dusza, we współpracy z umysłem ciała, stwarza niepowtarzalną osobowość pojedynczej Jaźni. Chociaż fizyczny, cielesny organizm umrze, dusza, która zajmowała to ciało, nigdy nie zapomni, że dzięki niemu doświadczyła życia na Ziemi w określonym czasie i miejscu.



Czytam i nie mogę uwierzyć w to co czytam, gdzie nabyliście tę wiedzę? W księgach Allana Kardeca tego nie ma, a więc skąd, nikt z Was nie jest medium, medium które otrzymałoby odpowiedź od Duchów na ten temat.

A odnośnie wychowania dzieci powinniście wiedzieć wszyscy rodzice o tym iż „matka i ojciec starają się przez 20 lat zrobić ze swojego dziecka mądrego człowieka a obca młoda kobieta potrafi z niego w 20 minut zrobić wariata” takie jest życie - C’est la vie.

Są na tym forum tzw. Starzy wyjadacze, którzy posiedli wystarczającą wiedzę aby początkujących przepytać, ocenić, podrzucić kilka nieprzyjemnych postów, niepochlebnych opinii, oraz wydać opinię iż skoro nie radzisz sobie z nami to na pewno nie jesteś dobrym medium i nie poradzisz sobie z Duchami niskimi. Wasza wiedza sprowadza się głownie do Duchów niskich a szkoda.
Powinniście wiedzieć jako spirytyści iż „podobne przyciąga podobne” odpowiedź nasuwa się sama do kogo jaki może przyjść Duch.
Wprost zadziwiacie mnie swoją spirytystyczną mądrością, kto i kiedy nadał Wam tytuły spirytystów ale to wszystko jest jakieś chore, dziwne po prostu nie prawdopodobne.
Proszę może ktoś udzieli mi odpowiedzi czy zadawanie komuś pytania czy byłeś u lekarza i wykluczyłeś np. guza mózgu są pytaniami na miarę spirytysty na FORUM spirytystycznym– PTSS?

Ludzie skąd w Was tyle agresji, Wy którzy uważacie się za wiedzących więcej, widzących lepiej, uduchowionych bardziej, dlaczego nie macie za grosz pokory i wyrozumiałości dla bliźniego? Dlaczego skaczecie sobie do gardeł?
Dlaczego nie chcecie słuchać mądrych rad juniperusa i megan?
Spotkałem się z wypowiedzią jednego Ducha który pyta „dlaczego wy ludzie potrzebujecie ciągle dowodów a nie chcecie przyjąć nic na wiarę”, dlaczego?
Zamiast wysłuchać w spokoju Gabę, wysłuchać do końca jej trudnego położenia, jej problemów, skoro tutaj trafiła to znaczy, że szuka oparcia, zrozumienia, pomocy Wy spirytyści powinniście wiedzieć, że w życiu nie ma przypadków, nie ma zbiegów okoliczności, wszystko co się dzieje, dzieje się w jakimś celu i w jakimś celu powstało to ogólne zamieszanie aby mógł się wyłonić nowy porządek, tak ja uważam.
Przewodniczący Tomasz pisze o wiarygodności lub nie wiarygodności Ducha, Panie Tomaszu czy Pan wie o czym Pan pisze? Pan jest teoretykiem, który zna tylko teorię, czy uczony który nie podjął by się eksperymentów miałby szanse na stworzenie czegoś nowego?
Nie znalazłem tutaj opinii popierającej odnośnie nowego wątku juniperusa a szkoda, Przewodniczący Tomasz powinien przyklasnąć, że forumowicze w osobie dwóch pań nareszcie chcą stworzyć coś co będzie bliżej mediumizmu niż spirytyzmu.
Cieszę się bardzo, że ogólnie wszyscy przeprosili wszystkich aczkolwiek niektórych zdanie musiało być i tak na wierzchu.
Po przeczytaniu takiego całego wątku można sobie wyrobić zdanie o forumowiczach, ich poglądach, wiedzy mediumicznej, wyrozumiałości, pokory życiowej nie mówię tutaj zupełnie o miłosierdziu wobec bliźniego bo trudno się tutaj tego doszukać. Uważam iż już nigdy nie podejdziemy w ten sposób do problemów bliźniego.
Pozdrawiam.
papaver
 
Posty: 41
Rejestracja: 20 sty 2011, 17:57

Re: rzyjaźń

Postautor: cthulhu87 » 23 kwie 2014, 21:00

papaver pisze:Proszę może ktoś udzieli mi odpowiedzi czy zadawanie komuś pytania czy byłeś u lekarza i wykluczyłeś np. guza mózgu są pytaniami na miarę spirytysty na FORUM spirytystycznym– PTSS?


To bardzo mądre pytanie, warto je zadawać. Myślę, że powodem wielu stanów są nie tylko guzy mózgu, ale też psychoza, schizofrenia itd.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: rzyjaźń

Postautor: megan6 » 23 kwie 2014, 21:10

Sory że dopiero teraz, ale moja praca jest tak adsorbująca że spędzam w niej większość dnia ;)
Co do wszystkiego ja również przepraszam że dałam się ponieść emocją i jeśli kogokolwiek uraziłam, czymkolwiek to przepraszam. Każdy z nas jest niedoskonały i uczy się, ja również. Dlatego powinniśmy wspierać się wzajemnie, ponieważ wszyscy jesteśmy braćmi duchowymi, a Bóg kocha nas w taki sam sposób.
Wiem że dla wielu z was cały ten wątek był nieprzyjemny i wiele osób zostało zranionych, dlatego chciałabym byśmy wybaczyli sobie i spróbowali zapomnieć i najważniejsze wyciągnęli wnioski z nauki jaką nam dano. Ja mam nauczkę że nie wolno mi dać się ponieść, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.

Co do mediumizmu z chęcią podzielę się swoimi uczuciami z Wami by pokazać wam jak ja się czułam gdy tego nie rozumiałam i jak bardzo mediumizm i świat duchowy nauczył mnie zrozumienia i zmienił moje życie. Dziś wiem jedno mediumizm jest darem a ja nie zamieniła bym go na nic innego, ale o tym mowa będzie w innym wątku.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

PoprzedniaNastępna

Wróć do Witamy!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości