To moze ja tez sie przedstawie. Trafilam do Was przed kilkoma dniami dzieki zaproszeniu przez Dobrego Duszka... Dziekuje bo forum bardzo mi przypadlo do serca.
Ja juz nie jestem taka mloda jak wiekszosc z Was. Jestem juz po trzydziestce. Co oczywiscie bynajmniej nie jest dla mnie problemem a i doswiadczenie zyciowe jest chyba wieksze niz gdy mialam nascie lat. Kiedys w dziecinstwie i mlodosci miewalam rozne dziwne spotkania z tamtym swiatem. Np. 3 razy w duzych odstepach czasu widzialam swiatlo na oknie w okreslonym ksztalcie. To swiatlo bylo takie bardzo jasniejace i konkretne. Balam sie tego ale nie czulam aby to bylo zle. Kiedys nocowalam w klasztorze zenskim w Sandomierzu i cala noc nie moglam spac bo slyszalam rozne dzwieki i odglosy a atmosfera byla taka jakby ktos siekiere powiesil w powietrzu...Pukanie w okno to bardzo czesta forma manifestacji. Mieszkalismy tez kiedys na Pomorzu Zachodnim w domu , w ktorym straszylo. Slychac bylo kroki na schodach a nikogo nie bylo widac....
Ta tematyka interesowala mnie . Wydawalo mi sie, ze swiat materialny bez otoczki duchowej bylby bezsensu. Czytalam rozne ksiazki. Ze spirytystycznych to R. Moody Zycie po zyciu , L.Szuman Zycie po smierci i kilka fragmentow z ksiazek dr Kübler-Ross. Czytalam miesieczniki Nieznany Swiat i Czwarty Wymiar.
Nieznany Swiat zorganizowal spotkanie ludzi, ktorzy przerzyli smierc kliniczna a potem na podstawie ich opowiadan wydano ksiazke: Polskie zycie po smierci. Mam ja.
Mnie interesuje nie tylko spirytyzm ale takze rozwoj duchowy. Cwicze joge, znam techniki oddechowe i medytacyjne. Ostatnio troche mam klopoty ze zdrowiem dlatego przestalam praktykowac ale nadal chetnie czytam.
To forum to bardzo przyjazne miejsce. Dziekuje, ze moge tu z Wami byc.

