Xsenia pisze:Mój mąż to Tomasz, i nauczyłam się nie wierzyć jak Tomasz.

1. Jeśli byłeś w tamtym świecie tylko przez chwilę, i to większość z zamkniętymi oczami, to skąd możesz mieć pewność o istnieniu szpitala i "kryształowych iglic" w mieście? Skąd wiesz, że to nie byli twoi normalni opiekunowie, którzy tylko zaszczepili ci tą myśl?
2. Skoro na ZI trafiają tylko jednostki zdegenerowane, to na następnym świecie dzieje się bardzo, bardzo źle, bo nas ludzi na tym świecie ciągle przybywa. Czyżby większość tam wariowała?
3. Jak wytłumaczysz istnienie wojen? Co niby one mają na celu? A masowe ludobójstwo?
Wybacz mi te wszystkie pytania

chcę po prostu zrozumieć.
Tez mam na imię Tomasz? I uwierz większego ateisty i niedowiarka jak ja trudno było znaleźć.
Odp. 1.
To się czuło. Ta przestrzeń, ten szum aparatów dookoła mnie, ci wszyscy leżący obok mnie. Czułem ich jak czuje uderzenia w klawiatury. Potem wróciła pamięć o wszystkim, na jedną małą chwilę zobaczyłem całe Kryształowe miasto. Potem wróciłem do swojego ciała. Na jedną chwilę miałem przebłysk. Potem odbyła się rozmowa i ( chyba) usłyszałem, że pamięć mi zostanie wymazana, ale nie została. To jakby leżeć na sali w szpitalu z zamkniętymi oczyma, ale czujesz, słyszysz i wiesz na 100%, że jesteś tam gdzie jesteś. Każdy wie, kiedy coś mu się wydaję, a kiedy coś jest rzeczywiste. Tamto wydarzenie było rzeczywiste i po nim rozpocząłem poszukiwania, doświadczenia i eksperymenty, które doprowadziły mnie do tego miejsca. Nigdy bym nie napisał żadnego słowa na ten temat gdybym nie był na sto procent pewny o czym pisze. To jest za poważna sprawa by lać wodę i mieszać ludziom w głowach. jednak muszę to wszystko wam opowiedzieć takie mam zadanie.
'
odp. 2 Nie to nie tak. Tu od początku tej gdy komputerowa jak ją nazywacie, trafiały na początku ludzie, którzy zatracili się w obłędzie poprzez stulecia uwikłania się w swoje emocje i uczucia, którzy nie mogli sami ze sobą wytrzymać i popadli w obłęd. Ci tafii tu na początku naszej ZI historii. Poprzez setki wcieleń powoli zmieniali się z istot działających na najniższych zwierzęcych instynktach w ludzi rozumnych i powoli ich przybywało, poprzez powrót do korzeni i ewolucję odzyskiwali świadomość wyższego Ja. Mijały dziesiątki, setki lat coraz więcej ludzi zaczynało być usypianych i z coraz mniejszym stopniu zdewastowanym umysłem. Potem przyszły lata gdzie już zaczynano tu przysyłać zdrowych obywateli, którzy zaczynali tworzyć zrębki społeczeństw. I tak przez stulecia, aż do dzisiejszego stanu. Od czasu do czasu pojawiają się geniusze, którzy odrobinę zmieniają nasz świat na lepsze lub gorsze. Każda kultura ma swoich mesjaszy, filozofów. To dusze bardzo rozwinięte, które kierują ludzkością na odpowiednie tory by stworzyć dogodne warunki do rozwoju duchowego. To jest wszystko tak zorganizowane by na początku pomóc najbardziej zniszczonym obywatelom, potem pomału wprowadzano następnych już zdrowych by pomagali w rozwoju innym bardziej uwikłanym we własnych problemach. Potem dodano zasady kar i nagród. Można żyć tu na wakacjach jak i odpowiadać za swoje niespołeczne zachowania.
Stworzono religię, każda dla odmiennej rasy ludzi, powołano mędrców, mesjaszy, także inżynierów, architektów, artystów. jesteśmy tu by pracować nad sobą i nad własnymi najbardziej wyniszczającymi nas wadami, aby jak najdłużej istnieć w zgodzie ze samym sobą w szczęśliwości.
odp 3
Kiedyś długo nad tym się zastawiałem, a prawda jest prosta i leżała zawsze przed moim nosem.
Wojny, masowe mordy, ludobójstwa są przeprowadzane po to by jednorazowo wybudzić znaczną liczbę uśpionych. Pomyślcie co by było gdyby nagle padło na ziemie milion osób. Ludzie powariowaliby tu i zrobiłoby się straszne zamieszanie. A tak pojawia się ktoś, kto tak zmienia myślenie narodów, że nagle skaczą sobie do gardeł i zabijają się. Spytacie dlaczego mieli cierpieć niby niewinni, i którzy byli dobzi a ich męczono i mordowano jak zwierzęta. Przecież nie zasłużyli na to, co winna dziewczynka 4 letnia, lub dziecko 8 letnie??? Otóż - Jest bardzo duży problem z momentem wybudzenie w KS. Ludzie nie chcą wierzyć, że jest to sen, boją się panicznie śmierci, nieraz nie wiedzą, że umierają. Natomiast gdy cierpisz tu i nagle ból mija wtedy jest łatwiej zrozumieć, że to koniec tu na ZI, a skoro nie boli i nadal ma się świadomość to znaczy, że tam nie jest źle. Następna sprawa to zgony we śnie, lub błyskawiczne zniszczenie ciała w wypadkach losowych, ludzie nie wiedzą, że umarli i nie przyjmują tego do wiadomości. W ND są powołani na tę okoliczność psychologowie, którzy mają za zadanie spokojnie przygotowywać takiego człowieka do powrotu.
Teraz można spokojnie umrzeć to na ZI i potem psychologii określonej liczbie wybudzanych spokojnie wszystko wytłumaczą, ale jak ginie na raz bardzo duża liczba ludzi to tam w ND jest bardzo ciężko zapanować nad chaosem. Dlatego łatwiej ogarnąć ludzi gdy nagle z wielkiego cierpienia przechodzą w stan błogosławiony i spokój, przestaje boleć. Ludzie łatwiej przyjmują taki stan. To jest radykalne posunięcie. ponieważ następuje szybkie wybudzanie od razu do ND.
Gdy nie ma potrzeby takich radykalnych posunięć istnieje drugi sposób. ludzie po śmierci przenoszą się do swoich sfer przy cielesnych. O tym piszą ludzie, którzy praktykują OOBe To jest świadome śnienie. Dusza po śmierci wychodzi do identycznego takiego samego świata, w jakim się znajduję i tu spokojnie można się nią zająć, aż uświadomi sobie że już jest po drugiej stronie. Gdy natomiast mamy masowe wybudzania od razu budzimy się w ND. Wtedy przejście z bólu w błogi spokój o wiele szybciej skraca proces adaptacyjny.
Doszedłem do takich wniosków badając sprawę grypy hiszpanki, która na początku poprzedniego stulecia dziesiątkowała ludzkość na świecie. Są udokumentowane przypadki, że wioski Eskimosów oddalone od siebie o setki kilometrów w tym samym zasie grypa zabijał 90% populacji tych osad. Nie miał prawa przenosić się wirus na takie odległości, one nie miały ze sobą kontaktu. Było to globalne wybudzenie Po co to się dzieję nie wiem. Można spekulować, Zmiana systemu, restarty?, jakieś ważne wydarzenia w ND przy których muszą być obecni śpiący. Nie wiem.
Między ZI a ND jest jeszcze jedna strefa. To każdego własny przy cielesny świat, który jest odzwierciedlenia naszych emocji, myśli, uczuć i wierzeń. I na przykład gdy katolicy tysiącami wierzą w czyściec to zgodnie z tą wiara tam trafiają., gdy ateiści nie wierzą w te dogmaty zostają w podobnym sobie życiu, tylko już poza tym tu na ZI, jest nieskończenie wiele takich miejsc gdzie spokojnie krok po kroku ludzie zostają przygotowywani do wybudzenia. Wszystko jest tak pomyślane by człowiek z jak najmniejszym uszczerbkiem dla siebie przeszedł na druga stronę.