Ostatnio się zastanawiałem nad naukami i działalnością Jana Pawła II.
Idąc za konsekwencjami jego nauk stwierdziłem że musiał wiedzieć więcej niż mówił.
Wiadomo że był bardzo dobrym człowiekiem, aczkolwiek tego nie mamy jak sprawdzić więc skupmy się na konsekwencjach jego nauk.
Wiemy że uczył że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga, oraz nie ważne czy Buddysta, Katolik czy Chrześcijan że każdy to ten sam Bóg i każdy może być zbawionym .
Przy tym wykazywał się oczywiście ogromną otwartością na inne Religię które są uważane tak jak religie wschodu za demoniczne.
Nie mówiąc już o tym że modlił się w ich świątyniach.
Tym wszystkim odebrał prawdziwość twierdzeniu że zbawienie jest zależne od Religii w tym Katolickiej a nawet odebrał tą zdolność Jezusowi Chrystusowi, bo przecież Buddysta nie zmieni wiary i nie będzie prosił o zbawienie Jezusa.
Oczywiście nie mówił o tym jawnie, są to tylko rzeczy napisane pomiędzy wierszami które wynikają z jego nauk i działalności.
Jak by powiedział to wszystkim jawnie to nie zostałby Papieżem a nawet Biskupem – byłby Heretykiem.
Podobnie zrobił Jezus, mógł przekazywać coś pomiędzy wierszami a utrzymywać złudzenie że nie przeczy Judaizmowi.
Co wy sądzicie o jego działalności i naukach.
Może w istocie mógł być duchem zesłanym przez Boga by naprowadzić ludzkość.

