Wydaje mi się, że warto na samym początku zacząć od definicji tego, czym jest patriotyzm. Często ludzie mylą go z ksenofobią. W każdym razie dla mnie jest to po prostu miłość do własnego kraju i do rodaków, która nie wyklucza miłości do innych nacji

Generalnie Duchy chyba nigdy wprost nie powiedzą, czy patriotyzm jest dobry czy nie, gdyż zazwyczaj unikają podobnego wartościowania. Wszystko bowiem zależy od intencji, które kierują daną osobą.
Aby jednak odpowiedzieć na pytania, które zadałaś:
1) Generalnie teoria reinkarnacji pokazuje nam, że jesteśmy większymi kosmopolitami niż nam mogłoby się wydawać. Praktyka jednak jest taka, że wbrew temu, co myślą niektórzy, ludzie nie rodzą się w różnych krajach w każdym wcieleniu. Najczęściej trzymamy się jednego miejsca, jednej rodziny, choć oczywiście wyjątków jest sporo (może do nich dochodzić z naszej woli, na zasadzie próby albo kary - w sumie bowiem zawsze dobrze jest zobaczyć coś nowego, by się rozwijać). Wynika stąd jednak, że pojęcie ojczyzny jest czymś bardzo względnym, gdyż jest przyporządkowane do konkretnego wcielenia, ewentualnie kilku wcieleń. Tak naprawdę naszą prawdziwą ojczyzną jest świat Duchów, w którym nie ma granic.
Jest jednak czymś normalnym to, że Duchy lubią łączyć się w grupy, w których czują się najlepiej. Działa to w skali mikro i makro. Duchy żyjące z nami jako członkowie naszej rodziny są bardzo często Duchami z nami zaprzyjaźnionymi od dawna, podobnie też jeśli chodzi o naszych rodaków, choć tu oczywiście nie ma już tak silnej więzi.
2) Jeśli patriotyzm prowadzi do miłosierdzia, jest wartością, którą warto pielęgnować. Gdy jednak prowadzi do podziałów, taką nie jest. Jeśli więc kochamy ojczyznę, ale nie wykluczamy miłości do innych krajów, które możemy miłować równie wielką miłością, jeśli chcemy się ojczyźnie, a przede wszystkim żyjącym w niej ludziom, jakoś przysłużyć, to jest to ogromna wartość. Gdy wspominamy tych, którzy dla niej się poświęcili, modlimy się dla niej, to jest to oczywiście coś dobrego. Jeśli jednak skupiamy się na tym, by faworyzować naszych rodaków, by czynić z patriotyzmu narzędzie podziałów, nie ma w tym oczywiście nic dobrego...
3) Zabijanie ludzi jest czymś złym i świadczy o naszej niższości. Ziemia i ludzie ewoluują w tą stronę, by tego typu nieprzyjemności uniknąć. Zauważmy, że już w XX wieku pełno było przykładów "bezkrwawej" walki, której przykład dał chociażby Gandhi, a także niektóre kraje bloku komunistycznego, w których do rewolucji doszło w sposób łagodny i kompromisowy. Myślę, że są lepsze pomysły, by przysłużyć się ojczyźnie niż to, by za nią oddać życie. Zawsze trzeba jednak patrzeć na to, jaka intencja przyświeca ludziom, którzy o ojczyznę walczą: czy jedynie chęć udowodnienia, że "my" jesteśmy lepsi niż "oni", czy może ochrona naszych rodaków przed jakimś zbrodniczym systemem? W tym pierwszym przypadku takie działanie jest złem, w tym drugim ma oczywiście sens, przy czym zawsze trzeba starać się, by walczyć miłością i pokojem, a nie ogniem i mieczem.