Natalia Król pisze:Zastanawiam się...dusza przychodzi na świat, żeby przerobić tzw. lekcje. Wcielając się ma jasno określony plan, ale tak naprawdę styka się z rzeczywistością, w której ma (brzydko powiem) ,,g*** do gadania''. Na ziemi rządzi nami świadomość i nasze ego. Mało kto słucha swojej duszy, a nawet jak niewielu słyszy ten głos to skąd ma mieć pewność, że to ona? To jak ta biedna dusza ma przerobić te lekcje?
Natalia Król pisze: Na ziemi rządzi nami świadomość i nasze ego. Mało kto słucha swojej duszy, a nawet jak niewielu słyszy ten głos to skąd ma mieć pewność, że to ona?

1Prawda1 pisze:Dobrze cthulhu87, ale zdaje się że Natalia wymaga więcej - ona chce się dowiedzieć jak Ty, ja, Natalia i inni mają ten pierwiastek znaleźć. Zobacz, że tutaj jest największa trudność. O tym mówi z kolei filozofia Platona - Należy przypomnieć sobie (niech będzie bo super nazwałeś) pierwiastek dobra i go utrzymać, czyli ciągle o nim pamiętać, bo stałość utrzymania dobra to jest bardzo trudna rzecz. Napisz co o tym sądzisz.

Wybacz tę ucieczkę w metafizykę
1Prawda1 pisze:Tu nie ma żadnego problemu, bo przeczuwam o co Tobie chodzi, ale widzisz na przykład ja też uciekam tutaj w metafizykę nie tracąc na jakości w kwestii dobra idei-konkretu. Według mnie musi być tak, ponieważ twórca nie mógłby się pomylić i urozmaicić ludzkie postrzeganie moralności w ten sposób, że sami sobie będą swoimi poglądami dokuczać, oznaczałoby to wadę natury naszych dusz. Dobrze rozumiem?


Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość