Piszę, ponieważ spotkałem się z czymś, co całkowicie przerosło moją wiedzę i na które nie znalazłem odpowiedzi ani w Księdze Mediów, ani Duchów etc. I nie mam już żadnych pomysłów co dalej o tym myśleć, więc kieruję się do Was przyjaciele Spirytyści
Około rok temu kiedy jechałem autobusem, poczułem się nagle w sposób który ciężko mi opisać, trochę tak jakbym przed momentem wypił spory kubek kawy. Przez chwilę zastanawiałem się co się właściwie dzieje. Autobus stanął na przystanku i moją uwagę przykuła jedna wsiadająca dziewczyna. Niczym się nie wyróżniała, ale cały czas patrzyła się na mnie. Poszła bardziej w przód autobusu i zniknęła mi z oczu. Przez cały czas miałem bardzo dziwne uczucie, tak jakbym znał ją od lat. Po jakichś 2 minutach ona usiadła obok mnie i przedstawiła mi się. Byłem zszokowany, nigdy wcześniej jej nie widziałem. Porozmawialiśmy chwilę, daliśmy sobie kontakt i wysiadłem. Napisałem do niej, dowiedziałem się że mieszka niedaleko mnie. Rozmawialiśmy mnóstwo czasu, nasze poglądy były/są niemal identyczne, dogadywaliśmy się jakbyśmy znali się od dziecka. Okazało się że jest synestetyczką. Początkowo, jako spirytysta podchodziłem do tego dość sceptycznie. Ale po pewnym czasie mnie przekonała że jednak mówi prawdę. Pomijając naszą relację przez cały ten rok, do tej pory od czasu jej poznania kiedy coś złego się z nią dzieje (a nie widzę jej ani nie wiem tak naprawdę że coś jest nie tak) czuje się rozdrażniony i trzęsę się. Za każdym razem kiedy wtedy do niej pisałem okazywało się faktycznie że coś jest nie tak. Natomiast z drugiej strony czuję euforię kiedy dzieją się jakieś dobre rzeczy, wtedy jestem szczęśliwy. Nie umiem powiedzieć dokładnie ile było takich przypadków, jest ich za dużo bym dobrze mógł to określić. Kiedy w związku z kłótniami na parę dni się do siebie nie odzywaliśmy czułem (jak się potem okazało, ona też) uczucie jakby moje serce pochłaniała czarna pleśń. Nigdy wcześniej nic takiego nie czułem. Teraz wszystko jest w najlepszym porządku.
Moje pytanie jest następujące - co tu się właściwie dzieje? Jak jest możliwe że czuje jej uczucia, a ona moje? Skąd to poczucie znajomości od lat? Czytałem nieco o tym, ale ponoć takie przypadki są niemal niemożliwe aby Duchy spotkały się w ziemskim żywocie...
