Do osób, czujących obecność duchów

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: juniperus » 08 sty 2013, 17:07

Jak odczuwacie obecność ducha obok siebie? Jakie macie odczucia, pozwalające na zaklasyfikowanie ducha pod względem kategorii: dobry - zły. Chciałabym poznać Wasze odczucia i porównać je ze swoimi.
By być konsekwentną wpis umieszczę w pierwszej kolejności ja :)
Samą obecność ducha odczuwam w różnoraki sposób. W pierwszej kolejności lekki niepokój, nieznanego pochodzenia, ale nie strach, poczucie, przekonanie, że ktoś jest obok. Jeżeli jest za mną mam fizyczne uczucie na plechach, coś pomiędzy ciepłem, a dotykiem. Ja nazywam to aurą/fluidem, choć pewnie złym terminem to określam. Jeśli zobaczę go przed sobą, czuję jakby jakaś niewidzialna fala wysyłane była w moim kierunku i rozchodziła się po moim ciele. Czasem widzę nieregularne kształty: ciemny bądź jasny, w zależności od kategorii ducha i po tym częściowo go poznaję. Czasem widzę konkretny kształt, szczególnie twarz. Czasami jest to cała postać, w przypadku gdy duch należy do osób, które znałam. Bardzo wyraźna, choć niefizyczna. Jeżeli chodzi o drugi czynnik, za pomocą którego dokonuję klasyfikacji jest dziwne uczucie w klatce piersiowej. To ona najmocniej odbiera "fluidy" (tak je nazwę, choć znów nie wiem czy prawidłowo), czyli to coś, co wysyła do mnie duch. To uczucie, które trudno opisać: coś jakby niewidzialna ręka na niej się opierała, albo wkładała do niej energię. Dla mnie osobiście jest to uczucie bardzo miłe. W szczególnych przypadkach, gdy duch jest zły i bezpośrednio zetknie się ze mną (jakby fizycznie) odczuwam wielki ból głowy i ucisk na karku, jakby ktoś mi na nim siedział (sprawę opisywałam w moim poście 'życie wśród dusz'). Niejednokrotnie dał mi się odczuć dotyk, jakby ktoś głaskał mnie po włosach.
Ponadto w przypadku obecności dusz dobrych, czuję niewyjaśnioną radość i niefizyczne ciepło, jako odczucie duchowe, coś bardzo miłego. Zdecydowanie najciekawsze i najpiękniejsze odczucia mam, gdy uda mi się nawiązać kontakt z Opiekunem. Jest przepełnione miłością, dobrocią, ciepłem, jasnością. Mam wrażenie jakbym była lekka jak piórko, jakby dusza wyszła z ciała i unosiła się w powietrzu. Uczucie, którego do człowieka nawet przy największej miłości i zafascynowaniu nie da się czuć. Oblicze Opiekuna - nie do opisania.
Przy każdym
A propos unoszenia się w powietrzu, od wielu lat dość często miewam sen, w którym potrafię się unosić ponad ziemią i przepływać. Jest to zdecydowanie ulubiony ze snów. Uczucie też nie do opisania. Niesamowite szczęście. Obok niego mam jeszcze jeden częsty, w którym potrafię siłą woli przenosić w powietrzu przedmioty, bez ich dotykania. Oba towarzyszą mi od dziecięcych lat.

Moje sprawozdanie w bardzo uproszczonej formie (nie da się ubrać w słowa tak, by oddać ich prawdziwą wartość) wygląda tak. Czekam z niecierpliwością na Wasze.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: Nikita » 09 sty 2013, 20:04

Bardzo ciekawy opis...tzn , ze masz dosyc czesty kontakt z duchami?

Ja rzadko cos czuje ...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: juniperus » 10 sty 2013, 18:32

Ale czujesz :) Nie masz pojęcia, jak się cieszę, że nie jestem sama. Tak bardzo chciałabym porozmawiać z kimś, kto doświadcza tego, co ja.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: Nikita » 10 sty 2013, 18:47

Kiedys gdy bylam jeszcze dzieckiem to mieszkalismy w takim czterorodzinnym domu, w ktorym straszylo. Co noc slychac bylo jak ktos wchodzi po schodach...ale oczywisice nikogo na schodach nie bylo...

Bywalam tez w miejscach , w ktorych dziwnie sie czulam...czulam sie tam nieswojo, balam sie...potem inne osoby, ktore ze mna tam byly tez sie do tego przyznawaly, ze czuly strach ale nie chcialy mi o tym mowic. Np z moim bylym chlopakiem wracalismy autostopem z Niemiec do Polski i po drodze nocowalismy pod namiotem kolo autostrady...i tam czulam straszny strach...nie wiadomo dlaczego. Moze ktos tam kogos kiedys skrzywdzil? nie wiem...ale cos lub ktos pozostawilo po sobie negatywna energie.

Ducha nie widzialam, niestety ale widzialam 3 razy dziwne zjawisko: jasne swiatlo na moim oknie...pierwszy raz gdy mialam 9 lat potem 11 i na koniec 15 lat.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: juniperus » 10 sty 2013, 19:16

To światło to mogły być duchy, ponieważ ja niektóre widzę w ten sam sposób. Z tego, co piszesz wnioskuję, że czujesz duchy, być może gdybyś pracowała nad tym, stałabyś się jeszcze czulsza na nie i łatwiej byłoby Ci je dostrzec. Pytanie tylko, czy tego chcesz? Mi też na tym forum poradzono, bym to robiła, ale nie wiem do końca jak. Pamiętam, gdy będąc dzieckiem czasami babcia zabierała mnie do swojego brata. Nie wiedzieć dlaczego, za każdym razem, gdy wchodziłam do jego domu czułam tak potworne mdłości i zawroty głowy, że z ledwością powstrzymywałam się od wymiotów. Przez godzinę po powrocie do domu czułam się źle. I tak za każdym razem. Prosiłam więc babcię, bym mogła zostać w ogrodzie i nie musiała wchodzić do środka. Miałam chyba 12/13 lat gdy poszłam na pogrzeb ciotki bardzo młodo zmarłej na raka, która mieszkała w tymże domu. Stałam przed jej domem i nie mogłam do niego wejść. Czułam się okropnie, znów te mdłości i zawroty głowy. Nie przełamałam się, nie weszłam, pomimo, że tę ciotkę bardzo lubiłam. Po jej śmierci wszystko się zmieniło, jakby zła siła opuściła ten dom. Dziś nie mam problemu by tam wchodzić. Czuję się tam bardzo dobrze. Przychodzi mi do głowy tylko jedna myśl: że to ciotce towarzyszył zły duch i jego czułam. W momencie, gdy ona odeszła, odszedł z nią i duch.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: Nikita » 10 sty 2013, 20:03

Chm...szczerze mowiac to ja uwielbiam sluchac opowiesci o duchach ale sama to raczej nie chce sie tym zajmowac. Przede wszystkim brak mi odpowiedniej sily oraz doswiadczenia. Jestem na etapie oczyszczania samej siebie bo sama mam wiele do naprawienia dlatego owszem zajmuje sie rozwojem duchowym ale narazie moge pomoc tylko sobie i sama szukam wsparcia u madrych ludzi...
Jedna uzdrowicielka powiedziala mi , ze kiedys w ktoryms z poprzednich wcielen bylam szamanka....i wsumie to mnie najbardziej interesuje: uzdrowienie duchowe i cielesne oraz rozwoj duchowy. Ale jako medium to nie moja dzialka....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: michasiax » 18 sty 2013, 01:33

Witam.
Chciałabym uzyskać informacje czy ktoś z Państwa też odczuwa coś takiego jak ja. Jestem osoba dorosłą i w pełni władz umysłowych. Od dłuższego czasu z różną częstotliwością odczuwam czyjąś obecność i wiem ,że są to różne osoby ( nie wiem jak to fachowo nazwać). Np. gdy umarł mój dziadek to przez kilka następnych lat po jego śmierci bardzo odczuwałam jego obecność, czasem radziłam się jego. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale wiem ,ze to on był wtedy przy mnie. To jest takie uczucie ze ktoś przy mnie stoi dość blisko, patrzy się na mnie tylko ,ze ja go nie widzę, czuję lecz nie widzę. Za pierwszy razem gdy to poczułam to bardzo się wystraszyłam. Czasem czuję ze przychodzi lub przychodzą do mnie inne osoby i chyba nie są dobre bo wówczas czuje niepokój. Raz nawet było to tak intensywne ze w nocy musiałam spać przy zapalonym świetle bo tak się bałam. Czułam ze ktoś stoi i patrzy się na mnie i coś chce. Gdy umarł mój tato tez zdarzały się dziwne sytuacje. Przy mojej całej rodzinie naciskałam klamkę chcąc wejść do łazienki i nie mogłam, sprawdzał mąż, moja mama i nic drzwi nie chciały się otworzyć. Dopiero po chwili się otwarły . Sprawdzaliśmy , zamek się nie zacinał, klamka nie była popsuta. Coś takiego miało miejsce kilka razy. Tak samo dzwonek do drzwi a za nimi nie ma nikogo. Mieszkam w domu i nie ma możliwości by ktoś tak szybko odszedł czy gdzieś się schował. Kiedyś byłam u wróżki, która mi wywróżyła wiele rzeczy ( wszystkie się sprawdziły) i powiedziała mi ,ze mam predyspozycje w tym kierunku tylko muszę je wyćwiczyć. Może by to mi pomogło panować nad tym. Proszę o informacje czy ktoś z Państwa miewa również takie sytuacje, tak samo odczuwa i co to jest??? duchy, energia???
michasiax
 
Posty: 4
Rejestracja: 18 sty 2013, 01:05

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: Nikita » 18 sty 2013, 12:34

Jezeli masz predyspozycje to przyciagasz duchy...ale widocznie przyciagasz nie tylko dobre ale i te nizsze...skoro robia Ci takie kawaly...

Proponowalabym oczyscic energie w domu poprzez modlitwe i medytacje...wtedy nizsze duchy odejda...a pozostana te, ktore wysoka wibracje akceptuja...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: juniperus » 18 sty 2013, 16:09

Droga Michasiux, jak już pewnie zorientowałaś się czytając mój post, posiadam to samo, co Ty. Również czuję, choć przeważnie widzę duchy. Wbrew powszechnym sądom posiada go wielu ludzi. Nie wielu jednak przyznaje się do tego w obawie przed wyszydzeniem lub posądzeniem o chorobie psychicznej. Nikita ma rację, dar ten można pogłębiać. Ja w tym momencie pracuję nad tym. Na początek proponuję przeczytanie książki Alana Kardec'a Księga Duchów. Mnie również to zaproponowano, gdy pojawiłam się na tym forum. Mieli rację, książka ta wiele mi wyjaśniła. Wiem również jak szlifować swój dar. Kluczem jest tu, jak napisała Nikita, modlitwa. Modląc się i próbując nawiązać kontakt z dobrymi duchami, wzmacniasz więź pomiędzy nimi, a sobą. W ten sposób powodujesz oddalenie się duchów niższych (tych trochę gorszych). U mnie to skutkuje. Ostatnio mam spokój od pewnego, z którym borykałam się jakiś czas. Jeśli chcesz poznać lepiej moją historię i to, czego doświadczam proponuję przeczytać post Życie wśród dusz kat. Nasz spirytyzm na tym forum. Mam nadzieję, że trochę zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi. W razie wątpliwości pytaj. Na pewno odpowiemy.

PS Duchy są wszędzie, otaczają każdego z nas, choć nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ponieważ ich nie wyczuwają, ani nie widzą.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Do osób, czujących obecność duchów

Postautor: michasiax » 18 sty 2013, 16:40

Dziękuję za odpowiedz. Na pewno sięgnę po książkę bo intryguje mnie ten temat. Najważniejsze ,że już się ich tak nie boję jak było kiedyś , może to kwestia przyzwyczajenia. Ostatnio mój syn niedowiarek też miał nie przyjemność odczuwać kogoś, widzieć cień. Wydaje mi się ,ze ma to po mnie. U mnie pierwsze symptomy były już gdy byłam dzieckiem i u niego było tak samo. Teraz może ze względu na wiek mniej się ich obawiam. Gdy czuję przy sobie złego ducha, jak wy określacie niższego modle się i proszę mojego zmarłego dziadka o ochronę i często to działa. Wydaje mi się ,ze on jest moim opiekunem.
michasiax
 
Posty: 4
Rejestracja: 18 sty 2013, 01:05

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości