Negatywna energia?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Negatywna energia?

Postautor: Lynne » 12 maja 2012, 14:43

Od razu podkreślam, że jest to dla mnie ważne :)

Witam :)
Jestem tu nowa, ale stwierdziłam dzisiaj, że zapytam się po prostu kogoś, kto zna się na tych wszystkich spirytystycznych sprawach.
Otóż, ja zawsze byłam dziwnym dzieckiem, zupełnie niepasującym do rodziny, z tym, że nie mam teraz na myśli żadnych paranormalnych rzeczy.
Ale zawsze byłam mocno wierząca i zawsze czułam pewną mocną więź z energią, w sumie nigdy jakoś tego w życiu nie odczuwałam ani nic, po prostu czułam, że tak jest.
I zawsze interesowały mnie rzeczy związane z duchami, z energią, takie sprawy jak świadomy sen, OOBE etc. Ale nigdy nie próbowałam nawiązać żadnego kontaktu z duchami czy coś takiego, jedyne co, to przez jakiś czas oczyszczałam czakry, skupiałam przy sobie dobrą energię, uczyłam się widzieć aury, które czasami umiem dostrzec, ale tylko te jasne poświaty nad ludźmi, kolorów nigdy nie widziałam. Ale przez ten czas czułam się bardzo dobrze.
No i mam od niedawna kontakt pewien ze swoim aniołem stróżem, po prostu jak potrzebuję, to wyobrażam sobie jego jasną i dobrą energię przy mnie i wtedy mówię mu, czego potrzebuję. Zawsze mi pomaga, czuję się wtedy dobrze i otoczona takim miłosierdziem :D
I tu zaczynają się pewne schodki, bo od niedawna cały czas się boję i nie umiem tego wytłumaczyć. Ogólnie mam świadomość, że moje mieszkanie jest przepełnione złą energią, gdyż moi rodzice od 10 lat bardzo się kłócą, czasem dochodzi do rękoczynów, potem to przeszło na mnie i na moje siostry, z tym, że ja umiem opanować się i mam cierpliwość, próbuję od siebie odpychać tę złą energię i wiem, że to działa. Natomiast moje siostry też podnoszą głos bardzo często, wiem, że sytuacja w domu na nie wpływa. I widzę, że to strasznie na nie działa, są już wykończone psychicznie(ale kto by nie był?)
I od jakiegoś czasu boję się spać sama w pokoju, nie umiem zasnąć, cały czas myślę, że jak otworzę oczy, to zobaczę coś, co mnie przerazi, czego będę się bała(jakaś osoba na przykład) i wiem, że to też jest spowodowane w większości po prostu moją psychiką, bo od dziecka bałam się ciemności i spałam przy lampce. I mimo że wiem, że jest przy mnie mój anioł stróż, że nic nie powinno mi się stać, to mam w sobie potworny niepokój, takie odczuwanie negatywnej energii obok, czego nie umiem wytłumaczyć. Po prostu czuję, że coś jest nie tak i podpisuję to też wydarzeniom w domu. Wyobrażam sobie, że jak się wyprowadzę, to od razu poczuję ulgę.
Ja od zawsze chodzę po stronach o duchach, zawsze czytam różne historie itp. i fakt, często po prostu to mnie nakręca i potem w nocy działa zwyczajnie moja wyobraźnia, przez którą się boję. Ale teraz, kiedy jakoś bardziej się tym interesowałam i więcej o tym czytałam i uwierzcie mi, nie nakręca mnie to, to po prostu czuję się niepewnie, boję się w nocy mojego mieszkania. Myślicie, że po prostu to jakaś negatywna energia spowodowana też tym, że jest w domu jak jest, czy może coś jakimś cudem się do mnie przyczepiło i nie daje spokoju? Jak mogłabym się tego pozbyć? Czy jest powód do strachu, czy coś chce mnie utrzymać w niepokoju czy w ogóle nie powinnam się tym przejmować?
Bardzo proszę o odpowiedź, bo coraz bardziej mi to najzwyczajniej w świecie przeszkadza w codziennym życiu.
I jeszcze dodam, że jak np. nocuje u mnie mój chłopak, to w ogóle złej energii nie odczuwam, czuję ją jak jestem sama. I to nie jest spowodowane moją wyobraźnią :(
Byłabym wdzięczna za jakąś odpowiedź :)
Awatar użytkownika
Lynne
 
Posty: 4
Rejestracja: 12 maja 2012, 14:10

Re: Negatywna energia?

Postautor: Luperci Faviani » 12 maja 2012, 16:06

Witaj na forum :)

Musisz ufać, że rzeczy, które Cię spotykają mają swój głęboki sens. Z jakiegoś powodu masz taką, a nie inną rodzinę i na pewno bodźce, których rodzice i rodzeństwo Ci dostarczają służą Twojemu duchowemu rozwojowi. Z całą pewnością Twoja osoba ma także wpływ na rozwój Twojej rodziny. Według mnie powinnaś bardzo poważnie zastanowić się nad tym, jaki pożytek może przynieść Twoje położenie.

Na pewno negatywne emocje przyciągają niskie energie - jak to powiadają. Uważam, że najlepszą formą ratunku przed wpływem takich nisko rozwiniętych duchów jest szczera modlitwa. Zawsze gdy czujesz niepokój pomódl się. Szczera i głęboka modlitwa (nawet w autobusie miejskim) działa cuda.

Gdy jesteś sama w swoim mieszkaniu może działać Twoja wyobraźnia. Wyobraźnia, to myśli, a myśl ma siłę stwórczą. Gdy myślisz o czymś negatywnym, przyciągasz coś negatywnego. Myślenie negatywne jest umartwianiem samej siebie. Przy chłopaku Twój umysł jest zajęty innymi sprawami, więc odczuwasz wewnętrzny spokój.

Inni forumowicze na pewno dodadzą coś od siebie, więc nie będę się rozpisywał.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Negatywna energia?

Postautor: Lynne » 12 maja 2012, 16:22

Przede wszystkim dziękuję za odpowiedź :)

Tak, ja ogólnie sądzę, że wszystko ma pewną rolę w naszym życiu i nie dzieje się "od tak". Więc wiem, że to, co się dzieje w domu też ma swój powód, chociaż jeszcze nie odkryłam jaki, być może okaże się to w przyszłości, a być może jeszcze tego zwyczajnie nie dostrzegłam :)

Właśnie tego się najbardziej boję, że te ciągłe walki sprowadzają na nas jakieś złe i źle życzące energie, a przecież duch też chyba jest pewną energią... U mnie w domu codziennie jest jakaś kłótnia, a jak np. wraca do domu tata czy starsza siostra, to od razu ogarnia mnie pewne przygnębienie, czuję, że wchodzi ktoś, wokół kogo zbiera się nieciekawa energia. Chyba masz rację, jak sobie przypominam, to zawsze po modlitwie było mi lepiej, przynajmniej na chwilę.

Zastanawiam się, w jaki sposób mogę jeszcze stworzyć taką barierę, że zła energia nie będzie, że tak powiem "miała do mnie dostępu" :)

Zauważyłam też, że mój kot znacznie bardziej woli spać u mnie w pokoju niż u innych, bo u mnie w pokoju panuje spokój. Koty niby lubią przebywać przy przedmiotach, od których płynie gorsza energia, więc np. śpi przy głowie mamy, która kiedyś miała guza mózgu. Ale ogólnie myślę, że jako zwierzę woli przebywać w pomieszczeniach spokojnych, z lepszą energią? :)
Awatar użytkownika
Lynne
 
Posty: 4
Rejestracja: 12 maja 2012, 14:10

Re: Negatywna energia?

Postautor: metalage » 12 maja 2012, 19:30

Witam Lynne

Owszem, jest wiele sposobów na odpędzenia bytów, co się przyplątały.
Jednak nie ma sensu ich odpędzać, jak się nie rozumie ich źródła i powodu dla którego się pojawiły. Mówiąc prościej , wrócą one no i tak. Jeżeli nie pojmiesz dlaczego te wszystkie negatywne rzeczy w twoim domu się dzieją. Dopóki nie wykluczysz źródła problemów, wszystko co jest z nimi powiązane będzie wracać.
Tak to już bywa, że jeden problem, może rodzić drugi podrzędny.
Jak nie zrozumiesz źródła problemów, możliwe że i ta sama sytuacja się powtórzy przy pierwszej lepszej sposobności.

Odnajdź główna przyczynę, bądź przyczyny.
Spróbuj je zrozumieć, skonsultować z członkami rodziny.
Usunięcie źródła problemów to jedno.
Jednakże zachowajcie te doświadczenia na przyszłość, by się nie potrzebnie nie powtórzyły.
Oprócz usunięcia przyczyny, ważne jest jej zrozumienie.


Jakbyś chciała porozmawiać napisz - 8311968 gadu gadu.
metalage
 
Posty: 16
Rejestracja: 01 maja 2012, 16:07

Re: Negatywna energia?

Postautor: Zbyszek » 12 maja 2012, 21:20

Witaj Lynne, niestety to co piszesz nie dotyczy tylko ciebie. Cala twoja rodzina, jest związana z problemem jaki teraz przezywasz. Tak jak napisał Luperci Faviani szczera modlitwa za cala rodzinę, jest najlepszym lekarstwem. Dodał bym od siebie jeszcze czytanie Ewangelii. Najlepiej by było gdyby to była Ewangelia Według Spirytyzmu, która wyjaśnia trochę lepiej rożnych kwestii. Ale to nie jest najważniejsze. W twoim wypadku, strach jaki przezywasz jest źródłem, który podnosi twoje odczucia, przyciągając jeszcze bardziej niskie formy energii. Musisz przekonać siebie, ze nic ci nie grozi i ze twój anioł stróż, zawsze cie obroni, jeżeli będziesz tego potrzebowała.
Spróbuj modlić się i czytać zawsze w twoim pokoju. W ten sposób utworzysz, jakby bezpieczna oazę. Dobrze by było, jakby ktoś z rodziny mógł ci towarzyszyć przy modlitwie i czytaniu, podnosząc w ten sposób jeszcze bardziej pozytywna energie.
Najważniejsze bądź, dobrej myśli, i nie poddawaj się niskim emocja.
Zbyszek
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 642
Rejestracja: 19 lis 2010, 00:01
Lokalizacja: Madryt

Re: Negatywna energia?

Postautor: Lynne » 12 maja 2012, 21:48

Dziękuję bardzo :)
Jestem świadoma, że to nie dotyczy tylko mnie, ale właśnie całej rodziny. I to jest największy problem, gdyż są oni sceptykami bardzo dziwnie nastawionymi do życia i gdybym im powiedziała choćby o modlitwie, to by mnie nieźle wyśmiali :D Ale już się z tym pogodziłam, więc próbuję przynajmniej ja jakoś działać, czasami proszę też o pomoc swojego chłopaka.

Spróbuj modlić się i czytać zawsze w twoim pokoju. W ten sposób utworzysz, jakby bezpieczna oazę. Dobrze by było, jakby ktoś z rodziny mógł ci towarzyszyć przy modlitwie i czytaniu, podnosząc w ten sposób jeszcze bardziej pozytywna energie.


Co do tego, to na szczęście moja młodsza siostra zapewne by mi pomogła, tak samo jak chłopak, więc dziękuję za radę - na pewno z nimi porozmawiam o wspólnej modlitwie.

Ogólnie myślicie, że jeśli będę dobrej myśli i będę starać otaczać się tylko dobrą energią, to nic nie powinno "nękać"? :) Bo nie wiem czemu, ale zawsze boję się, że mimo to coś może się przyczepić. Ale w takim razie po prostu pomodlę się do swojego anioła, żeby mi pomógł w końcu zakodować, że jak się mną opiekuje, to nic złego mi się nie stanie :)
Awatar użytkownika
Lynne
 
Posty: 4
Rejestracja: 12 maja 2012, 14:10

Re: Negatywna energia?

Postautor: atalia » 13 maja 2012, 09:23

Ciekawa rzecz-znów wyłonil się tu problem "niezbednego zła",mającego(?) słuzyć oczyszczeniu.LF pisze,że nic nie dzieje się przypadkowo i Lynne własnie dlatego dostała taką a nie inną rodzinę.Jednak w tym kontekście trzeba rozpatrzyć rolę ,jaką odgrywają jej kłocący się rodzice-czyzby była to porcja owego "niezbędnego zła" ,dobrowolnie przez nich przyjęta?Jeśli tak,to w jaki sposób czynienie rzeczy może niekoniecznie dogłębnie złych,w każdym razie negatywnych, wpływa na ich rozwój duchowy?
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Negatywna energia?

Postautor: Lynne » 13 maja 2012, 12:59

Kiedyś czytałam, że np. palacze są często palą pod wpływem złych duchów, które nakłaniają ich do tego, bo dobrze czują się w dymie papierosowym. Mój tata ma problemy z alkoholem, może też jest pod wpływem jakichś złych duchów? :) Być może te jedne pociągnęły za sobą drugie i teraz po prostu się w to już moi rodzice zagłębiają, zamiast z tym walczyć. Bo za każdym razem, jak mówią "dość", to za 2 dni robią to samo i uznają, że nie da się zmienić tego, jak jest. A jakby zwrócić im uwagę, to koniec świata, ja jestem zła, że zwracam uwagę i takie tam.

A właśnie nie wiem, bo ogólnie pecha nie mamy, poza domem wszystkim się raczej powodzi. Rok temu zmarł brat mojego taty i przez chwilę po tym było dobrze, wiadomo. A potem kłótnie, szarpaniny i czepianie się o wszystko wróciło.

Boję się tylko, że żyjąc tak blisko negatywnej energii, coś ciągle będzie próbować się do mnie przyczepić. Bo np. ja naprawdę bardzo odczuwam, jak od nich ta zła energia promieniuje, to jest wręcz piorunująca różnica między tym, co odczuwam wokół mnie i np. mojego chłopaka, a wokół rodziców. Będę musiała chyba nauczyć się tak silnej woli, żeby temu złu się nie dać. :(

Chociaż, dzięki temu, że moi rodzice się kłócą, jestem człowiekiem cierpliwym i opanowanym, mimo że powinno być na odwrót... Może ich kłótnie mają mnie czegoś nauczyć albo są jakąś karą? :D Tylko czy dla mnie, czy dla nich? :)
Awatar użytkownika
Lynne
 
Posty: 4
Rejestracja: 12 maja 2012, 14:10

Re: Negatywna energia?

Postautor: Nikita » 11 cze 2012, 13:21

Czesc Lynne....oto widac jak na dloni jak dziala na ludzi chora sytuacja w rodzinie. Ludzie pijacy alkohol, klocacy sie emituja w swiat negatywne wibracje...i cale otoczenie nasiaka tymi negatywnymi energiami.....a Ty jako osoba wrazliwa wylawiasz to....To nie jest latwa sytuacja dla Ciebie.

Moim zdaniem bardzo dobrze, ze sie temu nie poddajesz tak jak Twoje siostry...
To bardzo trudne bo dzieci z rodzin dysfunkcyjnych zwykle same popadaja w podobne nawyki jak ich rodzice czy tego chca czy nie...a potem cale zycie walcza z tym, aby to zmienic. Wiem cos o tym bo ja tez pochodze z rodziny dysfunkcyjnej...to sie nazywa fachowo DDD lub DDA. Jezeli Ty to dostrzegasz to naprawde wielki krok do przodu. Uswiadomic sobie sytuacje oraz byc soba tzn nie dzialac pod wplywem tej negatywnej energii. To wielka proba dla Ciebie.

Widocznie masz w sobie duza doze pozytywnych wibracji skoro temu nie ulegasz i kot woli spac w twoim pokoju.

Moja rada jest taka...nie oceniaj rodzicow, tego co robia...akceptuj to co jest. Oni na dzien dzisiejszy nie potrafia inaczej.
Jezeli to mozliwe to odgrodz sie od nich aby stworzyc sobie w tym domu swoja oaze spokoju. Modl sie za Ciebie oraz za Twoich rodzicow.
To, ze jestes czlonkiem tej rodziny swiadczy , ze w jakis sposob jestes z nimi zwiazana...pewnei karmicznie...i trzeba przez to przejsc...ale dobrze byloby aby tworzyc jaknajwiecej pozytywnych emocji wokol siebie.
Nie mysl o duchach przed snem...ten swiat nie ma do Ciebie dostepu jesli jestes czysta. Miej dobre pozytywne mysli a nic sie do Ciebie nie doczepi....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości