Cześć

Fajnych masz rodziców, skoro trzymają takie książki

No to tak...
Piszesz, że jesteś ateistą i człowiekiem bez wiary... Jednak z drugiej, że zacząłeś wierzyć w to, co jest w książce... Czyli jednak poszukujesz, to dobrze.
Czy oddać się w pełni spirytyzmowi... Nie wiem co przez to rozumiesz, ale powiem tyle - jeśli podobała Ci się książka Denisa, to przeczytaj Księgę Duchów, Niebo i piekło wg spirytyzmu, Ewangelię wg spirytyzmu, Księgę Mediów (i wszystko co jest na
http://www.rivail.pl) - jak to przeczytasz, to zadaj sobie proste, ale być może trudne pytania - czy się z tym zgadzam? Czy jest to na tyle logiczne, żebym mógł to przyjąć jako coś, co jest prawdą a nie fantastyką? Czy pomoże mi to żyć i być lepszym człowiekiem?
Myślę, że będziesz uważał to, co tam napisane, za logiczne. Jeśli tak - brnij dalej w spirytyzm, jednakże nie bądź przez niego zaślepiony - czytaj również inne książki, kto wie, być może znajdziesz coś lepszego (nikt nie mówi, że wszystko co w książkach napisane musi być całkowitą prawdą - ważne, żeby zgadzał się z tym nasz umysł, żeby pchało nas to w stronę czynienia dobra).
Jeśli nie - no trudno, może trochę wzbogacisz swoje słownictwo poprzez przeczytanie kilku książek

Nigdy nie widziałeś Ducha ani nie doświadczyłeś żadnych manifestacji - i być może to przeszkadza Ci przyjąć spirytyzm za coś więcej niż czystą fantastykę...
Powiem Ci tak - ja też nigdy nie widziałem żadnego Ducha, ani nie doświadczyłem żadnych manifestacji - a jednak spirytyzm pełni bardzo, bardzo ważną rolę w moim życiu.
Bardzo chciałbyś mieć Ducha opiekuna... No to niespodzianka - masz już takiego

Każdy z nas ma swojego opiekuna, nie ważne kim jest, na jakim stanowisku na ziemi jest, czym się znajduje czy cokolwiek. Ma go po prostu każdy.
Jak inni popełniasz pewien błąd...
Od razu ciągnie Cie do Duchów...
Ale odpowiadając na Twoje pytania to po kolei:
kubasniak pisze:Czy coś takiego jest możliwe?
To chyba tyczy Ducha opiekuna - no to masz już odpowiedź.
kubasniak pisze:Czy ja muszę wywoływać duchy żeby je widzieć?
To tak...
Duchy po pierwsze możesz widzieć, i widzisz w swoich snach (nie wszystkich, ale w niektórych na pewno).
Jeśli chodzi o widzenie ich, gdy nie śpisz...
Widzieć Duchy tak na porządku dziennym mogą media widzące...
Drugim przypadkiem jest materializacja Ducha, jednak to jest już wyższa szkoła jazdy i spotkania mediumiczne z odpowiednim medium.
kubasniak pisze:Czy tylko za pomocą medium mogę je zobaczyć?
Odpowiedź wyżej

kubasniak pisze:Czemu np. ja nie mogę być medium czy mogę?
Możesz nie możesz - jesteś.
Każdy z nas jest medium od samego urodzenia. Jednak niektórzy mają te zdolności bardziej rozwinięte, inni mniej (można je oczywiście ćwiczyć, ale wszystko zależy).
kubasniak pisze:Czemu duchy same z siebie nie nawiązują kontaktu z ludźmi na co dzień skoro czynią dobro, dążą do dobra? Przecież na logikę to by pomogło ludzkości.
Żebyś się nie zdziwił

Czy by to pomogło ludzkości, gdyby Duchy się pojawiały każdemu codziennie? Nie, z pewnością nie. Wiele osób po pierwsze dostałoby zawału, widząc jakichś obcych w swoich domach, niektórzy by wpadli w jakieś choroby psychiczne, bo widzą zmarłych, po trzecie niektórzy by się uważali za opętanych (w końcu Duchy to demony według niektórych, czyż nie?

) i tak dalej, i tak dalej.
Już pomijając Duchy niedoskonałe i ich manifestacje to...
Duchy czasem "same z siebie" nawiązują kontakt. Jednak nawiązują go z osobami, które mają do tego predyspozycje.
kubasniak pisze:Fakt faktem, przestałem się bać śmierci, ponieważ przeczytałem tę książkę.
No to jakiś plus jest

kubasniak pisze:Tylko co z tymi duchami?
Tak kończąc ten przydługi wywód... Może Cie to zdziwi jednak... Sam jesteś duchem (tylko, że wcielonym)

Jednocześnie zadam standardowe pytanie - z jakiego miasta jesteś? Bo kto wie, może masz szansę porozmawiać na żywo z którym ze spirytystów z Polski
